Wózki, rowery i hulajnogi na klatkach schodowych i na korytarzach to w polskich blokach częsty widok. Niektórzy wykorzystują wspólną przestrzeń w budynkach, bo tej w mieszkaniach mają niewiele. Są też tacy, którym miejsca nie brakuje, ale trzymanie hulajnogi na klatce jest wygodniejsze niż schodzenie po nią np. do komórki lokatorskiej w piwnicy. Korytarze służą także często za przechowalnie starych sprzętów, dywanów i mebli, które mogą się kiedyś przydać.
Prywatne składziki na korytarzach i na klatach. Znany problem i powód sąsiedzkich awantur
Prywatne składziki nierzadko prowadzą do sąsiedzkich awantur. Stanowią poważny problem i nie chodzi tylko o względy estetyczne, które już same w sobie są często źródłem konfliktów, ale przede wszystkim o kwestie związane z bezpieczeństwem.
Jak przypomina Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej, drogi komunikacji ogólnej - czyli korytarze w blokach - nie służą do "przechowywania różnego rodzaju przedmiotów, niestanowiących ich stałego wyposażenia".
"Uregulowania prawne dotyczące użytkowania budynku zgodnie z przeznaczeniem zawarto w przepisach ustawy Prawo budowlane oraz aktach wykonawczych do tej ustawy i należą do właściwości organów nadzoru budowalnego" - zauważa KGPSP.
Roweru na klatce i na korytarzu trzymać nie wolno
Przechowywanie rzeczy poza mieszkaniem narusza także inne przepisy. Jak wskazują strażacy korytarze w blokach to drogi służące do ewakuacji. Zgodnie § 4 ust. 1 pkt 11 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów - nie można na nich przechowywać materiałów palnych.
"Rower, ze względu na niektóre palne elementy, może stanowić zagrożenie pożarowe" - zaznacza KGPSP. Ponadto pozostawienie jednośladu na korytarzu lub na klatce schodowej może utrudniać ewakuację i prowadzenie działań ratowniczo-gaśniczych. Dlatego też jest to zabronione.
W Legionowie na korytarzu płonęły stare meble
O tym, jak niebezpieczne jest wykorzystanie korytarza do składowania rzeczy, przekonali się w styczniu 2023 roku mieszkańcy jednego z bloków w Legionowie. Na 11. piętrze wybuchł pożar. Kiedy strażacy przybyli na miejsce okazało się, że ogień objął wystawione na korytarz meble - opisywała wówczas "Gazeta Powiatowa".
Bryg. Łukasz Szulborski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie apelował wtedy o "nietrzymanie na korytarzach materiałów palnych, między innymi wózków, rowerów czy szafek".
Mandat za rowery, wózki i meble na korytarzu może wynieść do 5 tys. zł
Strażacy mogą przeprowadzać kontrole pod tym kątem, wystawiać pouczenia, a jeśli mieszkańcy nadal nie przestrzegają przepisów - mandaty. Te mogą wynieść do 5 tys. zł.
Mieszkańca może ukarać także policja. Tak się stanie, jeśli funkcjonariusze uznają, że pozostawianie wózka lub roweru na klatce stanowi naruszenie przepisów w art. 82. Kodeksu wykroczeń. § 1 pkt 7 zabrania "składowania materiałów palnych na drogach komunikacji ogólnej służących ewakuacji lub umieszczaniu przedmiotów na tych drogach w sposób zmniejszający ich szerokość albo wysokość poniżej wymaganych wartości". Osoba, która złamie prawo, może dostać naganę, grzywnę, a nawet trafić do aresztu.











