Rolnicy alarmują. "Jesteśmy zalewani" tanim importem warzyw
"W mojej ocenie jest to jeden z najtrudniejszych sezonów, przede wszystkim ze względu na ekonomię produkcji i opłacalność dla rolników" - powiedział w rozmowie z portalem sadyogrody.pl Dariusz Kacprzak, dyrektor ds. sprzedaży nasion profesjonalnych z PNOS Ożarów Mazowiecki.
Ekspert zwrócił uwagę, że nadprodukcja szczególnie mocno dotknęła rynek cebuli i marchwi, a ceny tych warzyw od dłuższego czasu są nieopłacalne dla producentów. Jak zaznaczył, problem nie ogranicza się jedynie do kosztów zakupu nasion, które stanowią zaledwie kilka procent całkowitych wydatków gospodarstw. Znacznie większym obciążeniem pozostają koszty ochrony roślin, nawożenia, nawadniania oraz przygotowania towaru do sprzedaży.
Rolnicy ograniczają produkcję. "Wielu tego nie wytrzyma"
Zdaniem przedstawicieli branży coraz większym problemem staje się również import warzyw z zagranicy. "Jesteśmy wręcz zalewani towarem z Europy i świata. Nie obserwowałem takiego zjawiska od dziesięcioleci" - podkreślił Kacprzak. Dodał, że wielu rolników może nie wytrzymać presji kosztowej i cenowej, przez co część gospodarstw będzie zmuszona zakończyć produkcję lub szukać innych źródeł dochodu.
W ostatnich miesiącach problemy ze sprzedażą zbiorów dotknęły m.in. producentów ogórków i ziemniaków. Na rynku hurtowym ceny spadały do poziomów, przy których część gospodarstw rezygnowała ze zbiorów. O sytuacji mówił także Tomasz Ognisty z Solidarności Rolników Indywidualnych, który opublikował w mediach społecznościowych nagranie pokazujące niesprzedane partie ziemniaków.
"Nadszedł czas, aby zniszczyć to, co się wyprodukowało. Nigdy w historii, nigdy tego nie robiłem, żeby towar, który został wyprodukowany, bardzo dobrej jakości, trzeba było zniszczyć, bo nikt go w Polsce nie chce kupić" - alarmował rolnik. Jego zdaniem jedną z głównych przyczyn kryzysu jest napływ tańszych ziemniaków z zagranicy, przede wszystkim z Niemiec.
Kacprzak zaznaczył też, że producenci coraz ostrożniej planują kolejne zasiewy i ograniczają inwestycje. Jak wskazał, sprzedaż nasion na sezon 2026 jest wyraźnie niższa niż rok wcześniej, a trudna sytuacja dotyczy praktycznie całej branży. "Jeżeli ktoś mówi, że ten rok jest dobry, to moim zdaniem nie mówi prawdy. Rok jest bardzo trudny i nieprzewidywalny" - ocenił.
Cebula daje nadzieję. Problemy na plantacjach marchwi i ogórków
Według ekspertów relatywnie stabilnie utrzymuje się obecnie sytuacja na rynku cebuli. Kacprzak zwrócił uwagę, że wielu producentów wciąż widzi w niej szansę na utrzymanie gospodarstw, m.in. dzięki możliwości sprzedaży zarówno na rynek świeży, jak i do przetwórstwa.
Znacznie trudniejsza sytuacja dotyczy natomiast marchwi i innych warzyw okopowych. Ekspert wyjaśnił, że wymagają one bardziej zaawansowanego przechowywania i są bardziej narażone na straty. Tegoroczna mroźna zima doprowadziła dodatkowo do likwidacji części plantacji marchwi, pietruszki i buraka.
Branża nadal liczy jednak na poprawę sytuacji w kolejnych miesiącach. Przed producentami jeszcze sprzedaż nasion brokułów, kalafiorów czy ogórków gruntowych. Kacprzak wskazał, że część rolników wciąż zwleka z decyzją o siewach z powodu chłodnej i suchej wiosny, która utrudnia ocenę sytuacji na rynku - pisze portal Finanse WP.












