Uprawa białej cebuli wymaga dużych nakładów. Tomasz Wilk szacuje, że koszt obsadzenia i wyhodowania jednego hektara wynosi około 16 tys. zł. Problem pojawił się na etapie sprzedaży. Skupy oferowały stawkę zaledwie 18 groszy za kilogram. Przy takiej cenie nawet samo zebranie cebuli z pola, a następnie jej transport, generowałoby kolejne koszty i pogłębiało stratę gospodarstwa - pisze eLuban.pl.
Cebula za 18 groszy. Rolnik nie chce niszczyć plonów
Rolnik wskazuje, że jednym z powodów trudnej sytuacji jest import taniej cebuli z Holandii. Tamtejsi producenci przed rozpoczęciem nowych zbiorów opróżniają magazyny z ubiegłorocznych zapasów. Jak wynika z relacji gospodarza, zeszłoroczny towar jest sprzedawany bardzo tanio, ponieważ jego dalsze przechowywanie lub utylizacja również wiążą się z kosztami.
Tania cebula trafia następnie do Polski, między innymi do sieci handlowych. Zdaniem rolnika ogranicza to popyt na krajowe warzywa i sprawia, że polscy producenci zostają z plonami, których skupy nie chcą odbierać.
W tej sytuacji Tomasz Wilk zdecydował się na nietypowe rozwiązanie. Zamiast niszczyć cebulę, pozwolił mieszkańcom samodzielnie ją zebrać i kupić bezpośrednio z gospodarstwa.
"Serce mnie boli na myśl, że miałbym to wszystko przeorać i zniszczyć. Niech ludzie z tego skorzystają" - mówi rolnik.
Cebula została już wykopana, dlatego osoby, które przyjeżdżają na pole, nie potrzebują łopat, motyk ani innych narzędzi. Wystarczą worki i rękawiczki. Za kilogram trzeba zapłacić 1 zł.
Dla porównania, według informacji udostępnionych przez lokalny serwis, najtańsza cebula w marketach kosztuje około 1,99 zł za kilogram, podczas gdy obrana biała odmiana może kosztować nawet około 8 zł za kilogram.
Chętni przyjeżdżają z całego regionu. Wciąż zostały setki ton
Informacja o samozbiorach szybko zaczęła rozchodzić się w mediach społecznościowych. Na pole w Radostowie przyjeżdżają nie tylko mieszkańcy najbliższej okolicy, ale także osoby z innych miejscowości.
Wśród odwiedzających są mieszkańcy Lubania i Siekierczyna, ale także Bolesławca, Jeleniej Góry czy Bolkowa. Skala zainteresowania jest jednak wciąż niewystarczająca w stosunku do ilości cebuli, która pozostała na polu.
W ciągu dwóch tygodni udało się zebrać zaledwie kilka ton. Tymczasem do zagospodarowania pozostaje około 350-400 ton warzyw. Rolnik w rozmowie z serwisem podkreśla, że chce uniknąć sytuacji, w której plon trzeba będzie ostatecznie zniszczyć i przeorać.











