Narasta konflikt między Ministerstwem Klimatu i Środowiska a Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej dotyczący programu "Czyste Powietrze". Stawką jest ponad 1,5 mld zł z unijnego programu FEnIKS, których rozliczenie z Komisją Europejską zostało wstrzymane. Powodem są wątpliwości związane ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Europejską (EPPO).
Rozliczenie 1,5 mld zł utknęło. Resorty przerzucają się odpowiedzialnością
Sprawa miała być jednym z elementów politycznego porozumienia pomiędzy Pauliną Hennig-Kloską a Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz przed głosowaniem nad wotum nieufności wobec minister klimatu. Według ustaleń money.pl. do połowy maja miało dojść do rozliczenia ok. 1,5 mld zł wydatków poniesionych w ramach programu.
Ministerstwo klimatu przekazało do resortu funduszy trzy pakiety dokumentów o łącznej wartości ponad 1,56 mld zł. Resort klimatu zapewnia, że wszystkie wnioski zostały dokładnie zweryfikowane przez wojewódzkie fundusze ochrony środowiska, NFOŚiGW oraz samo ministerstwo.
Mimo to wydatki nie zostały ujęte we wniosku do Komisji Europejskiej złożonym 29 maja. Ministerstwo klimatu zarzuca resortowi funduszy brak reakcji i opóźnienie procedury.
"Ostatecznie jednak 1 czerwca MKiŚ otrzymało informację, że MFiPR nie przekazało w terminie wniosków do certyfikacji. Kolejna możliwość certyfikacji upłynie z końcem lipca" - przekazał resort klimatu. Według ministerstwa oznacza to co najmniej dwumiesięczne opóźnienie w wypłacie środków dla Polski.
Resort funduszy odpowiada jednak, że część wydatków nadal budzi wątpliwości. Jak podkreśla MFiPR, zgodnie z unijnymi regulacjami do Komisji Europejskiej mogą trafiać wyłącznie wydatki prawidłowo zweryfikowane. Ministerstwo zaznacza, że w przypadku niejasności ma obowiązek żądać dodatkowych wyjaśnień lub skorygować dokumenty przed ich certyfikacją.
Śledztwo EPPO komplikuje sytuację. W tle ryzyko utraty unijnych pieniędzy
Kluczowym problemem pozostaje prowadzone przez Prokuraturę Europejską śledztwo dotyczące programu "Czyste Powietrze". Jak wynika z informacji przekazanych resortowi funduszy, postępowanie obejmuje działania funkcjonariuszy publicznych z NFOŚiGW i ministerstwa klimatu w latach 2022-2026.
Według rozmówców money.pl z MFiPR śledztwo nie dotyczy już wyłącznie pojedynczych przypadków nieprawidłowości, ale ma charakter systemowy. Resort funduszy oczekiwał, że projekty objęte postępowaniami zostaną wyłączone z pakietów kierowanych do Komisji Europejskiej. Jak twierdzą urzędnicy, tak się jednak nie stało.
Wiceminister funduszy Jan Szyszko przekonuje, że wysłanie dokumentów w obecnym kształcie mogłoby zagrozić wypłatą także innych środków unijnych. "Żadna presja polityczna nie zmusi nas do działań, których efektem będzie zamrożenie unijnych miliardów na inwestycje w polską infrastrukturę" - podkreśla.
Resort funduszy również przekonuje, że Komisja Europejska mogłaby zablokować nie tylko środki dotyczące "Czystego Powietrza", ale również finansowanie innych inwestycji realizowanych z programu FEnIKS. Chodzi m.in. o budowę drogi ekspresowej S19 Rzeszów-Barwinek, program "Mój Prąd", rozbudowę II linii metra w Warszawie czy wsparcie podstawowej opieki zdrowotnej.
Paulina Hennig-Kloska odpiera zarzuty. Minister zapewnia, że w przekazanych dokumentach nie znalazł się ani jeden projekt objęty śledztwem EPPO lub budzący wątpliwości. Jak dodaje, wszystkie procedury zostały przeprowadzone z należytą starannością.
"Domniemywam, że MFiPR zaniedbało sprawę i nie skontrolowało tego po swojej stronie" - mówi szefowa resortu klimatu. Według niej dalsze blokowanie certyfikacji może doprowadzić do faktycznego paraliżu programu "Czyste Powietrze".












