Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował w czwartek, że składa skargę nadzwyczajną na wyrok sądu w sprawie emerytki, która wpadła w pętlę zadłużenia z powodu horrendalnych kosztów dodatkowych zaciągniętej przed laty pożyczki gotówkowej.
Pozwana ma obecnie 71 lat i utrzymuje się z emerytury pomniejszonej o potrącenia komornicze. Jest osobą schorowaną i ma też inne długi, które spłaca. W dotychczasowej egzekucji w żadnej części nie została spłacona należność główna w wysokości 36,4 tys. zł, a suma odsetek wzrosła z ok. 13 tys. zł w 2021 r. do ok. 25,5 tys. zł w 2025 r. Prawdopodobnie nigdy nie będzie ona w stanie spłacić długu - przy obecnym poziomie jej dochodów będzie on tylko rosnąć.
Jak powstała spirala zadłużenia?
Pozwana w 2017 r. zawarła z wyspecjalizowaną spółką umowę pożyczki gotówkowej 25 tys. zł na okres 48 miesięcy. Zgodnie z umową suma opłaty przygotowawczej, wynagrodzenia prowizyjnego oraz innych opłat wynosiła łącznie 24 960 zł. Generalnie emerytka została zobowiązana do spłaty w ciągu 4 lat łącznie 55 392 zł, co stanowiło 222 proc. faktycznie otrzymanej kwoty. Zabezpieczenie umowy miał stanowić weksel własny in blanco.
RPO: Pożyczka z gigantycznymi kosztami doprowadziła do spirali długu
W 2018 r. pożyczkodawca uznał, że doszło do zadłużenia uzasadniającego wypowiedzenie umowy. Zawiadomił konsumentkę o wymagalności zobowiązań, wypełnił weksel, a także wezwał ją do zapłaty w 30 dni kwoty 36 970 zł.
W marcu 2021 r. Sąd Rejonowy w postępowaniu nakazowym wydał pozwanej nakaz zapłaty 36 870 zł wraz z odsetkami i 4 084 zł kosztów.
Na wniosek powoda wszczęto postępowanie egzekucyjne. Potrącenia dokonywane są z emerytury pozwanej, zajęto jej wierzytelności. Pozostało do wyegzekwowania 36 470 zł należności głównej oraz 25 458 zł odsetek.
Do wydania wyroku pozwana spłaciła ponad 18 tys. zł, a zostało już od niej wyegzekwowane i przekazane wierzycielowi co najmniej drugie tyle. Spółka otrzymała zatem co najmniej około 39 tys. zł, domaga się zaś nadal w postępowaniu egzekucyjnym zapłaty dalszych 60 tys. zł. W razie wyegzekwowania całości wyliczonych obecnie należności firma pożyczkowa otrzyma zatem czterokrotność wypłaconej konsumentce kwoty, a wobec rosnącej wciąż sumy odsetek może to być nawet kwota wyższa - napisał RPO w uzasadnieniu do złożenia skargi nadzwyczajnej.
Dlatego Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich, wniósł skargę nadzwyczajną wobec prawomocnego wyroku. Sprawa dotyczy pożyczki sprzed kilku lat, ale czy tego typu sytuacje wciąż mają miejsce, czy też rynek pożyczek został już w wystarczającym stopniu ucywilizowany?
Projekt nowej ustawy ma ukrócić obchodzenie limitów przez firmy pożyczkowe
- Sprawa, którą zajął się RPO, pokazuje, że przygotowywana nowa ustawa o kredycie konsumenckim jest potrzebna. Ma wprowadzić na polski rynek system poradnictwa zadłużeniowego, a Rzecznik Finansowy ma być koordynatorem tego systemu. Osobom będącym w podobnej sytuacji, będzie więc w przyszłości łatwiej uzyskać odpowiednią pomoc na wcześniejszym etapie. Będzie to kompleksowe wsparcie: od psychologicznego, przez techniczne, polegające np. na nauce prowadzenia domowego budżetu, po prawne. Dziś możliwości naszego wsparcia ograniczają się do tego ostatniego elementu - komentuje w rozmowie z Interią Biznes dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy.
Dodaje, że kolejne obostrzenia i ograniczenia wysokości możliwych do zastosowania kosztów pozaodsetkowych poprawiły sytuację konsumentów. Jednak pożyczkodawcy wciąż szukają sposobów ich obejścia. Jednym z nich jest oferowanie klientom dodatkowych usług, np. pakietów medycznych, których wartości nie zaliczają się do kosztów kredytu. Zdaniem ekspertów Rzecznika, którzy analizują trafiające w takich sprawach skargi, jest to niedopuszczalne w sytuacji, gdy możliwość zawarcia umowy kredytu lub otrzymania go na określonych warunkach w rzeczywistości jest uzależniona od nabycia dodatkowych usług, w szczególności gdy same usługi dodatkowe nie są adekwatne do potrzeb klienta.
- Ten problem ma zostać rozwiązany przez wspomniany projekt nowej ustawy o kredycie konsumenckim. Zgodnie z najnowszą wersją projektu tzw. "sprzedaż wiązana", rozumiana jako dodawanie pakietów medycznych czy kursów językowych, ma być zakazana - mówi Michał Ziemiak.
Jednocześnie zwraca uwagę, że już w świetle obowiązujących dziś przepisów można kwestionować zbyt wysokie koszty pozaodsetkowe. Ze skarg, które trafiają do Rzecznika Finansowego wynika, że wysokość kosztów nakładanych na konsumentów w związku z udzieleniem pożyczki często jest wyższa niż rzeczywisty koszt danej czynności.
Przykładowo, opłata za przygotowanie umowy często wielokrotnie przewyższa faktyczny koszt z tym związany. Prawnicy Rzecznika Finansowego stoją na stanowisku, że nawet jeśli pozaodsetkowe koszty kredytu konsumenckiego nie przekraczają ustawowych wysokości, to badać należy, czy postanowienia określające te koszty nie są niedozwolone, więc czy mogą być uznane za tzw. klauzule abuzywne.
Monika Krześniak-Sajewicz













