Ryanair zapowiedział zmiany w połączeniach do Grecji. Wszystko wskazuje na to, że wraz z wprowadzeniem zimowego rozkładu lotów linia zamknie swoją bazę operacyjną w Salonikach, co przełoży się na redukcję dostępnych tras, również z Polski - pisze fly4free.pl.
Ryanair odwołuje połączenia. Powodem konflikt z operatorem lotniska
Decyzja ma związek z nieudanymi negocjacjami dotyczącymi dalszej współpracy z operatorem lotniska, firmą Fraport. Według doniesień branżowych zaproponowano przewoźnikowi podwyżkę opłat lotniskowych o 15 proc., na co ten nie wyraził zgody. W efekcie Ryanair zdecydował się ograniczyć działalność w regionie. Baza w Salonikach, gdzie dotąd stacjonowały trzy samoloty obsługujące ponad 30 tras, ma zostać zamknięta 25 października.
Zmiany nie obejmą sezonu letniego - obecne połączenia mają być realizowane do końca października. Dopiero w sezonie jesienno-zimowym siatka połączeń zostanie ograniczona. Według dostępnych informacji w ofercie pozostaną jedynie wybrane kierunki, m.in. do Londynu (Stansted), Bergamo oraz Bukaresztu.
Podróżni nie polecą do Salonik z Poznania i Modlina. Koniec popularnego połączenia
Redukcja połączeń szczególnie odczuwalna będzie dla podróżnych z Polski. Z rozkładu mają zniknąć bezpośrednie loty do Salonik z Poznania oraz z Nowego Dworu Mazowieckiego (lotnisko w Modlinie). Połączenia te funkcjonować będą jedynie do końca sezonu letniego i nie pojawią się w zimowej ofercie.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku Krakowa. W sezonie zimowym loty do Salonik będą realizowane dwa razy w tygodniu - w piątki i niedziele. Przewoźnik planuje jednak zwiększenie częstotliwości od wiosny, kiedy rejsy mają odbywać się codziennie.
Zmiany w ofercie Ryanaira oznaczają mniejszy wybór dla pasażerów i potencjalnie większe zainteresowanie pozostałymi trasami. Branża zwraca uwagę, że ograniczenie liczby połączeń często przekłada się na wzrost cen biletów, choć na tym etapie przewoźnik nie przedstawił jeszcze szczegółowych prognoz.
Lufthansa zawiesza część lotów z Polski. Wskazują na wysokie ceny paliwa
Zmiany w siatce połączeń planuje również niemiecki przewoźnik - Lufthansa. Po zamknięciu spółki zależnej CityLine zawieszono loty do Frankfurtu i Monachium (m.in. z Wrocławia, Bydgoszczy, Rzeszowa i Gdańska). Z końcem maja zniknie także połączenie z Katowic do Frankfurtu, obsługiwane przez Air Dolomiti.
Łącznie do października przewoźnik uszczupli ofertę o 1 proc. dostępnych kilometrów, co przekłada się na usunięcie z siatki połączeń aż 20 tys. lotów. Jak tłumaczą przedstawiciele Lufthansy, działania te pozwolą zaoszczędzić 40 tys. ton paliwa lotniczego, którego ceny znacząco wzrosły po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.












