Narodowy Fundusz Zdrowia umożliwia pacjentom wnioskowanie o zmianę terminu wyjazdu do sanatorium, ale ponieważ przepisy nie przewidują takiej opcji, to każda tego typu prośba jest traktowana jako rezygnacja. Aby uzyskać nowy termin, pacjent musi w swoim wniosku uzasadnić, dlaczego nie może pojawić się w sanatorium w wyznaczonej przez NFZ dacie.
Każdy oddział NFZ inaczej podchodzi do próśb o zmianę terminu (czyli oficjalnie do rezygnacji). Przykładowo, opolski NFZ uznaje te, które wynikają z:
- udokumentowanej choroby pacjenta,
- planowanego zabiegu, operacji w szpitalu,
- ważnego zdarzenia losowego, wydarzenia rodzinnego (śmierci lub ślubu krewnego).
Do wniosku o zmianę terminu warto dołączyć dokumenty (np. dokumentację medyczną), które potwierdzają wskazany we wniosku powód. Może się jednak zdarzyć, że nawet zasadna prośba, zostanie odrzucona i pacjent nie otrzyma nowego terminu. Tak stanie się, jeśli w danym regionie lista oczekujących na sanatorium z NFZ jest długa.
Zmiana terminu wyjazdu do sanatorium z ZUS. Zakład ją dopuszcza, ale jest "haczyk"
Byliśmy ciekawi, czy w przypadku rehabilitacji w sanatorium na koszt ZUS istnieje podobne "obejście" przepisów, które pozwala na zmianę terminu rozpoczęcia kuracji. Okazuje się, że nie bo zakład dopuszcza taką możliwość.
- Osoba skierowana ma możliwość zmiany terminu wyjazdu. W przypadku takiej potrzeby należy niezwłocznie poinformować zakład, podając uzasadnienie prośby dotyczącej zmiany terminu - przekazał nam Piotr Olewiński z biura prasowego ZUS.
Z dalszej części odpowiedzi wynika jednak, że otrzymanie nowego terminu leczenia w sanatorium z ZUS nie jest jednak łatwe.
- Indywidualne rozstrzygnięcie w sprawie ewentualnej zgody na zmianę terminu podejmuje lekarz orzecznik ZUS, po przeanalizowaniu uzasadnienia. Podkreślamy, że rehabilitacja lecznicza ZUS jest elementem procesu leczenia, a istotny wpływ na efektywność procesu rehabilitacji ma czas rozpoczęcia programu rehabilitacji. Wczesne rozpoczęcie rehabilitacji leczniczej zapobiega utrwalaniu się skutków chorób lub urazów oraz skraca proces rekonwalescencji i umożliwia szybszy powrót do pracy - poinformował Interię Biznes Piotr Olewiński.
Leczenie w sanatorium na koszt ZUS i na koszt NFZ. Różnice są ogromne
Leczenie w sanatorium z ZUS od kuracji, na którą kieruje NFZ, różni się także kosztami i długością oczekiwania na wyjazd.
W przypadku NFZ pacjenci dopłacają do pobytu. Ceny zależą od standardu pokoju i terminu wyjazdu - w sezonie wiosenno-letnim jest drożej.
Dla przykładu odpłatność za pokój jednoosobowy z pełnym węzłem sanitarnym w sezonie wysokim (1 maja - 30 października) wynosi 40,90 zł/doba. W sezonie niskim (1 października - 30 kwietnia) - 32,60 zł/doba. ZUS tymczasem pokrywa wszystkie koszty pobytu, zwraca także za dojazd.
Pacjenci, którzy chcą skorzystać z leczenia uzdrowiskowego w ramach Funduszu, czekają na wyjazd nawet do 11 miesięcy. W przypadku rehabilitacji z ZUS czas oczekiwania na skierowanie na rehabilitację wynosi średnio około 9 tygodni.
Ta różnica w czasie oczekiwania wynika z tego, że Zakładowi zależy na tym, aby osoba przebywająca na zwolnieniu lekarskim, lub której grozi renta, jak najszybciej odzyskała zdolności do pracy.
Hanna Sidorska











