Kiedy w 2023 roku mąż Veroniki dostał pracę w Polsce, rodzina spakowała dobytek i zamieszkała w Gdańsku. Wcześniej małżeństwo mieszkało w Niemczech oraz w kilku słowackich miastach.
Rodzina planuje zostać w Polsce co najmniej jeszcze przez kilka lat, ale nie mają zamiaru osiedlać się tu na stałe, bo jak tłumaczyła w rozmowie z Brainee "za bardzo lubią przygody".
Przeprowadziła się z rodziną ze Słowacji do Gdańska. Mówi jak przyjęli ich Polacy
Veronice bardzo podoba się życie w stolicy Pomorza. "To dobre miejsce, jeśli szukasz zalet dużego miasta, ale jednocześnie chcesz spędzić dużo czasu na łonie natury" - opowiadała.
Rodzina wynajmuje trzypokojowe mieszkanie niedaleko morza za 850 euro (3 641 zł) miesięcznie. Na jedzenie wydają około 250-300 euro (1 071-1 499 zł). W ocenie Veroniki wiele rzeczy w Polsce jest tańszych niż w jej ojczyźnie m.in. internet i usługi. "Weekend w Polsce z pewnością wyjdzie ci taniej niż w Tatrach" - mówiła słowackiemu portalowi.
Z relacji Słowaczki wynika, że bardzo szybko zaaklimatyzowali się w nowym otoczeniu, w czym pomogło im ciepłe przyjęcie ze strony Polaków. Pierwszego dnia po ich przyjeździe dopiero co poznany sąsiad, pomógł im w załatwianiu spraw. Syn pary, który poszedł do przedszkola, nie znając ani jednego słowa po polsku, z miejsce został zaakceptowany przez rówieśników oraz opiekunki. "Zrobili wszystko, co mogli, by czuł się dobrze" - wspominała.
Słowaczka chwali trzy rzeczy w polskim systemie
Zdaniem Veroniki rząd w jej ojczyźnie powinien wziąć przykład z Polski w takich kwestiach jak wsparcie dla rodzin z dziećmi oraz ulg podatkowych dla młodych. "Podoba mi się również sposób, w jaki zorganizowano system dla początkujących przedsiębiorców. Obecnie w Polsce jest wiele możliwości zatrudnienia, również dla osób posługujących się językiem słowackim lub czeskim, a także w wielu innych językach świata" - oceniła.
Zdaniem rozmówczyni serwisu Polacy i Słowacy różnią się od siebie pod wieloma względami. W jej opinii mieszkańcy Polski m.in. rzadziej wierzą w fałszywe informacje. "Jako naród są bardziej zjednoczeni. Trochę mi przykro, że tak jest. Z pewnością są też bardziej życzliwi wobec innych. Podobieństwo dostrzegam na przykład w tym, że są dumni ze swojej kultury, podobnie jak Słowacy" - powiedziała Veronika.
Zachowanie Polaków na ulicy zaskoczyło Słowaczkę. "Tutaj to absolutna norma"
Nie są to jedyne różnice. Słowaczka była zaskoczona tym, jak Polacy zachowują się na przejściach dla pieszych i na drogach. "Zatrzymywanie się na przejściach dla pieszych. Tutaj to absolutna norma. Nie trąbienie na kierowcę, jeśli nie ruszy w ułamku sekundy po tym, jak zapaliło się zielone światło. Paradoksalnie mniej stresu sprawia mi jazda po Gdańsku, który jest ogromnym miastem, niż po Słowacji" - wskazała.
Z relacji Veroniki wynika, że życie w Polsce ją zmieniło. "[...] Z czasem zdałam sobie sprawę, że tutaj prowadzimy znacznie spokojniejsze, mniej stresujące życie. Staliśmy się bardziej empatyczni i wrażliwi" - podkreśliła.











