W 1971 roku władze PRL zdecydowały o utworzeniu Przedsiębiorstwa Eksportu Wewnętrznego "Pewex", co doprowadziło do powstania w całym kraju sklepów Pewex.
Można w nich było kupić m.in. "zdobycze zachodu", które w komunistycznej Polsce uchodziły za szczyt luksusu, np. jeansy, elektronikę, perfumy czy zachodnie trunki.
Bony do Peweksu i Baltony w PRL otrzymywali nieliczni
W Peweksach nie można było jednak płacić polską walutą, a bonami towarowymi PeKaO wydanymi przez Bank Polska Kasa Opieki. Nie każdy mógł wejść w posiadanie bonów. Otrzymywało się ją za dewizy, czyli obcą walutę, np. dolary czy funty szterlingi. Pieniądze te Polacy najczęściej dostawali od krewnych, którym udało się wyjechać na zachód.
Bony po raz pierwszy wyemitowano w 1960 roku, a więc jeszcze zanim powstał Pewex. Polacy mogli wówczas kupować za nie artykuły w sklepach banku.
Bonami towarowymi można było płacić także w Baltonie. To przedsiębiorstwo w przeciwieństwie do Pewexu istnieje do dziś i należy do państwowej spółki Polskie Porty Lotnicze S.A. - sklepy Baltony działają w strefach wolnocłowych na lotniskach. Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego "Baltona" samo emitowało bony. Nazywano je "marynarskimi", bo otrzymywali je m.in. marynarze, którym płacono w dolarach.
Bony do Peweksu i Baltony. Ile można na nich zarobić?
Po upadku komunizmu bony towarowe do Baltony i Peweksu stały się bezwartościowe. Kto je jednak zachował, dzisiaj może na nich zarobić. Dla kolekcjonerów mają bowiem wartość.
Przy czym istotne jest, w jakim są stanie - zniszczone i pogięte są niewiele warte. Podobnie jak w przypadku monet i banknotów kluczowe jest także to, ile egzemplarzy danego bonu jest w obiegu - im mniej, tym jego cena będzie wyższa.
Z zakończonych aukcji w serwisie Onebid wynika, że największą wartość mają książeczki ze wzorami bonów. Jedna sprzedała się za 38 tys. 400 zł. Książka zawierała wzory bonów z 1969 roku.
Jednak na bonach, które trafiły do obiegu, też można zarobić. Dla przykładu - bon o wartości 2 dolarów z 1973 roku wyemitowany przez Baltonę został wylicytowany na Onebid w 2025 roku za 16 200 zł. W opisie aukcji zaznaczono, że jest to bardzo rzadki egzemplarz. Inny bon Baltony, o wartości 5 dolarów, sprzedano za 12 tys. zł.
Bon towarowy PeKaO o nominale 50 dolarów z 1960 roku został w 2023 roku kupiony za 14 tys. 400 zł. Bon do Peweksu o takim samym nominale z 1979 roku sprzedał się za 9 tys. 520 zł.
Z zakończonych aukcji w serwisie Onebid wynika, że nawet "sfatygowane" bony mają szansę znaleźć nabywców. Dla przykładu przedarty i wyblakły bon PeKaO o nominale 2 dolary 1969 roku wylicytowano w 2023 roku za 236 zł.
Hanna Sidorska










