Związek zawodowy Ufo poinformował, że personel pokładowy Lufthansy zaplanował strajk w piątek, 10 kwietnia.
Strajk pracowników Lufthansy. Utrudnienia na trasach do Polski
Akcją zostaną objęte wszystkie odloty Lufthansy z lotnisk we Frankfurcie nad Menem i Monachium. To główne huby przewoźnika, stąd także pasażerowie na innych lotniskach muszą liczyć się z odwoływanymi lotami.
Z tych lotnisk Lufthansa realizuje także loty m.in. do Warszawy. Z wyszukiwarki na stronie linii, wynika, że w dniu strajku nie ma żadnych dostępnych połączeń realizowanych przez przewoźnika. Po sprawdzeniu rozpiski lotów w następnym tygodniu można zobaczyć, że przewoźnik zwyczajowo wykonuje loty do Polski z obu lotnisk. Sugeruje to, że w dniu strajku operacje do Warszawy zostały odwołane.
Ponadto strajk obejmie wszystkie odloty regionalnej linii Lufthansa CityLine z lotnisk we Frankfurcie nad Menem, Monachium, Hamburgu, Bremie, Stuttgarcie, Kolonii, Duesseldorfie, Berlinie i Hanowerze.
Personel Lufthansy niezadowolony z umowy zbiorowej
"Święta Wielkanocne celowo wyłączyliśmy ze strajku, by ograniczyć skutki dla podróżnych do minimum. Jesteśmy jednak świadomi, że mimo to mogą wystąpić utrudnienia przy powrotach ze świąt i bardzo tego żałujemy" - przekazał w oświadczeniu przewodniczący związku Ufo, Joachima Vazqueza Buergera.
Jego zdaniem strajku można było uniknąć, a "odpowiedzialność spoczywa na Lufthansie, która do tej pory nie przedstawiła nawet oferty nadającej się do negocjacji". Przyczyną protestu personelu pokładowego jest niezadowolenie z rozmów dotyczących umowy zbiorowej, której stawką jest ok. 800 miejsc pracy.
To trzeci duża akcja protestacyjna w Lufthansie w tym roku. W marcu przez dwa dni strajkowali piloci tego przewoźnika, domagając się wyższych składek emerytalnych. Ich poprzedni strajk miał miejsce 12 lutego. Wtedy w jednym dniu odwołano ponad 800 lotów, co dotknęło około 100 tys. pasażerów.












