500 zł kary można zapłacić za wejście do fontanny - wielu wciąż nie ma o tym pojęcia. Standardowym obrazkiem z polskich miast w okresie letnim są ludzie w upalne dni wchodzący do fontann. Wciąż nie brakuje osób, które nie wiedzą, że taka decyzja może grozić wysoką karą.
500 zł za wejście do fontanny. Poznań: Straż miejska wydała ostrzeżenie
Poznańska straż miejska wydała ostrzeżenie w sprawie wchodzenia do fontann w okresie letnim. W zasadzie co roku mundurowi ostrzegają przed wchodzeniem do fontann i sadzawek, co mimo apeli wciąż jest popularną aktywnością latem.
Funkcjonariusze co roku w okresie wakacyjnym, gdy nie brak gorących dni, interweniują w sprawie osób, które próbują znaleźć ochłodę. Często są to też dzieci, które za pozwoleniem rodziców taplają się w wodzie.
Poznańska straż miejska ostrzega, że zakaz kąpania się w fontannach ma na celu ochronę ludzi przed konsekwencjami zdrowotnymi takiej zabawy. Poznańska straż w ostatnim apelu na oficjalnej stronie miejskiej wylicza, dlaczego nie powinno się wchodzić do fontanny.
- Zamknięty obieg: Woda w fontannach krąży w koło i nie jest filtrowana ani dezynfekowana tak jak na basenach.
- Siedlisko bakterii: W nieczyszczonej wodzie błyskawicznie mnożą się bakterie coli, czy grzyby.
- Zwierzęta: Z tych samych mis piją oraz kąpią się ptaki i bezdomne zwierzęta, zostawiając w nich odchody.
- Skutki: Pluskanie się w takich zbiornikach wodnych może skończyć się ostrymi zatruciami pokarmowymi, zapaleniem spojówek, infekcjami uszu oraz bolesnymi wysypkami skórnymi.
- Konsekwencje finansowe: Oprócz ryzyka choroby, za wejście do wodotrysku grozi mandat karny w wysokości do 500 złotych.
Kara za kąpiel w miejscu niedozwolonym. Kodeks wykroczeń daje pole do interpretacji
Kodeks wykroczeń, na podstawie którego wystawiany jest wspomniany mandat, zabrania kąpania się w miejscach do tego niedozwolonych. Wyznacza za to karę 500 zł.
Moczenie nóg czy rąk w fontannie nie zawsze jest rozpatrywane przez strażników miejskich jako kąpiel. Bywa, że interwencja kończy się wyłącznie pouczeniem, ale zależy to od funkcjonariuszy.











