Pani Iryna przyjechała do Polski po wybuchu wojny w 2022 roku i od tamtej pory regularnie pobierała wsparcie na dzieci. Sytuacja skomplikowała się na początku tego roku, kiedy weszły w życie nowe przepisy wymuszające na obcokrajowcach wymóg zatrudnienia. Z tego obowiązku zwolniono m.in. opiekunów dzieci z niepełnosprawnością.
Urzędnicy przyznali 800 plus tylko na jedno dziecko
Jak podaje portal Money.pl, ekspert prawny podważył stanowisko Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który wiosną 2026 roku przyznał wsparcie tylko na niepełnosprawnego chłopca, odrzucając wnioski dotyczące dwójki jego rodzeństwa.
Jak poinformował portal Wyborcza.biz, ZUS uzasadniał odmowę brakiem zatrudnienia matki. Mecenas Marcin Wojewódka uznał tę argumentację za niemożliwą do obrony, wskazując na jej wewnętrzną sprzeczność: urząd zwolnił bowiem matkę z obowiązku pracy przy świadczeniu na niepełnosprawne dziecko, ale jednocześnie wymagał tej pracy, by przyznać pieniądze na resztę rodzeństwa.
ZOBACZ TAKŻE: 800 plus Czarnka będzie kosztować miliardy. "Dla bogatszych to rodzaj ulgi"
Kwestię wypłat rozwiązał wniosek pracującego ojca
Rodzina postanowiła nie ustępować i złożyła nowy wniosek, w którym jako wnioskodawcę wskazano pracującego zawodowo ojca. Mimo spełnienia warunków, formalności wstrzymywano przez kolejne miesiące. Decyzję podjęto pod koniec września.
Money.pl cytuje rzeczniczkę ZUS, Annę Kalitę, która oficjalnie przeprosiła za wydłużony czas rozpatrywania wniosku, zapewniając przy tym, że instytucja zrobi wszystko, by uniknąć podobnych opóźnień w przyszłości.
ZOBACZ TAKŻE: "Babciowe" kontra "rodzinny kapitał opiekuńczy". Tusk ma nową ofertę dla matek










