O systemie rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) oraz kosztach gospodarki odpadami pisaliśmy już w Interii Biznes. W ostatnich miesiącach samorządy zwracają uwagę również na finansowe skutki wprowadzenia systemu kaucyjnego. Dane za pierwsze półrocze pokazują, że gminne instalacje komunalne straciły około 50 proc. dochodów ze sprzedaży surowców, podczas gdy koszt zagospodarowania odpadów wzrósł o około 15 proc.
System kaucyjny uderza w gminne budżety. Eksperci wskazują na ROP
Z systemu odpadów komunalnych wyjęto bowiem najbardziej wartościowe surowce - przede wszystkim metalowe puszki oraz butelki PET. Jednocześnie masa odpadów z tworzyw sztucznych i metali spadła zaledwie o 3-4 proc. Oznacza to, że gminy nadal muszą zagospodarowywać podobną ilość odpadów, ale mają mniejsze przychody z ich sprzedaży.
Samorządowcy wskazują, że te koszty w ostatecznym rozrachunku mogą zostać przeniesione na mieszkańców. Problemem pozostaje również brak przepisów ROP. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", planowana opłata od przedsiębiorców w ramach rozszerzonej odpowiedzialności producenta nie zostanie uchwalona przed końcem obecnej kadencji Sejmu.
Według Marka Wójcika ze Związku Miast Polskich brak ROP-u w połączeniu ze skutkami systemu kaucyjnego może oznaczać dalsze pogorszenie sytuacji finansowej spółek komunalnych i w konsekwencji wzrost opłat za odbiór odpadów ponoszonych przez mieszkańców.
Gminne instalacje komunalne tracą. Nawet o 50 proc. mniej dochodów
Prezes zarządu Rady Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK), Piotr Szewczyk w rozmowie z dziennikiem wskazuje, że w pierwszym półroczu br. gminne instalacje komunalne straciły około 50 proc. dochodów ze sprzedaży surowców, podczas gdy koszt zagospodarowania odpadów w tych instalacjach wzrósł o około 15 proc.
Szewczyk wyjaśnia, że z tzw. żółtych worków wyjęto dwa najcenniejsze surowce - metalowe puszki osiągające wartość 9 tys. zł za tonę oraz butelki PET. Jak zarazem podkreśla, masa odpadów z tworzyw sztucznych i metali spadła zaledwie o 3-4 proc. Te straty będą musiały pokryć samorządy, a w konsekwencji - mieszkańcy.
Marek Wójcik, pełnomocnik zarządu Związku Miast Polskich ds. legislacyjnych, zaznacza, że samorządy od lat oczekują na wprowadzenie ROP. Stwierdził, że skutki systemu kaucyjnego są już boleśnie odczuwalne ze względu na spadek dochodów ze sprzedaży surowców oraz spadek efektywności spółek komunalnych. Również Wójcik przestrzega, że brak uchwalenia ustawy o ROP prawdopodobnie zmusi samorządy do podniesienia opłat za wywóz śmieci.













