Nad rynkiem elektroniki zbierają się czarne chmury. Firmy i konsumenci muszą przygotować się na podwyżki cen sprzętu - od komputerów po urządzenia AGD. Powodem są globalne niedobory kluczowych komponentów, przede wszystkim pamięci i wafli krzemowych.
Dyrektor Dell o problemach branży IT. "Sytuacja jest naprawdę gwałtowna"
W wywiadzie dla XYZ.pl dyrektor generalny Dell Technologies Polska Dariusz Piotrowski ostrzega, że skala problemu jest bezprecedensowa. "To swoisty perfect storm, który uderzył w branżę IT. Sytuacja jest naprawdę gwałtowna" - podkreśla.
Źródłem kryzysu jest nagły wzrost zapotrzebowania na kości pamięci wykorzystywane m.in. w centrach danych rozwijających sztuczną inteligencję. Jak wyjaśnia Piotrowski, producenci przekierowali moce produkcyjne do najbardziej zaawansowanych i dochodowych komponentów, co ograniczyło dostępność tańszych rozwiązań.
Dyrektor Dell Technologies Polska zwraca uwagę, że problem ma charakter globalny. Według szacunków rynek jest dziś w stanie zaspokoić jedynie ok. 70 proc. zapotrzebowania, a zaległości zaczynają się kumulować. "Mówimy o ogromnych brakach w dostępności komponentów, które znajdują się absolutnie wszędzie" - zaznacza Piotrowski.
Ceny rosną. "Drożeje całe urządzenie"
Konsekwencją niedoborów są gwałtowne podwyżki cen. W niektórych przypadkach ceny kości pamięci wzrosły o kilkadziesiąt procent w ciągu zaledwie miesiąca. Szef polskiego oddziału Della podkreśla w rozmowie z XYZ.pl, że przełoży się to bezpośrednio na ceny końcowych urządzeń. W komputerach pamięć stanowi nawet do 20 proc. wartości urządzenia, a w serwerach - około 30 proc. lub więcej.
"Jeśli drożeje kość pamięci w jakimkolwiek urządzeniu IT, to drożeje całe urządzenie" - mówi Piotrowski.
Problemem są także opóźnienia dostaw. Dyrektor wskazuje, że na rynku pojawiają się już przypadki przesunięć realizacji zamówień o sześć do dziewięciu miesięcy, co zmusza firmy do rewizji budżetów i harmonogramów inwestycji.
Problemy potrwają nawet 2 lata. Konsumenci muszą przyzwyczaić się do wyższych cen?
Zdaniem Piotrowskiego, na szybkie rozwiązanie problemu nie ma co liczyć. Rozbudowa mocy produkcyjnych w branży półprzewodników jest procesem długotrwałym i kosztownym.
"Nawet jeśli ktoś dziś zdecydowałby się zainwestować w nową fabrykę pamięci, to od momentu rozpoczęcia budowy do uzyskania pełnych mocy produkcyjnych mija zwykle od 18 do 24 miesięcy" - wyjaśnia w XYZ.pl Piotrowski.
Zdaniem przedstawiciela Dell Technologies oznacza to, że obecne problemy mogą utrzymać się co najmniej przez dwa lata. W tym czasie firmy będą musiały dostosować strategie zakupowe i inwestycyjne, a konsumenci przygotować się na wyższe ceny.
Jednocześnie Piotrowski wskazuje, że sytuacja może przyspieszyć rozwój alternatywnych rozwiązań, takich jak lokalne systemy przetwarzania danych (edge AI), które wymagają mniej zasobów niż wielkie centra danych.












