Od stycznia w wyniku podwyżki akcyzy kierowcy w Litwie płacą około 4-5 centów więcej za litr oleju napędowego. Wzrost podatku nie został dobrze przyjęty ani przez kierowców, ani przez ekspertów. W lutym Kristina Čeredničenkaitė szefowa Litewskiego Stowarzyszenia Innowacyjnej Energetyki i Handlu (LIEPA) na łamach gazety "Valstiečių laikraštis" wskazywała, że wyższe ceny w kraju powodują, iżkierowcy - w szczególności z branży logistycznej - zaopatrują się w paliwo w Polsce, a spaliny zostawiają w kraju.
Podwyżki cen paliw w Litwie. Diesel w Kownie za ponad 2 euro
Teraz ceny na stacjach paliw ponownie wzrosły. Tym razem powodem jest wojna na Bliskim Wchodzie. Stacja TV3 informuje o "szoku cenowym" i publikuje zdjęcia od kierowców z cenami na stacjach paliw.
Dla przykładu w Kownie na jednej ze stacji za litr diesla kierowcy muszą płacić 2,039 euro (8,713 zł). W Wilnie cena oleju napędowego osiągnęła 1,994 euro za litr (8,52 zł), a litr benzyny 95 kosztuje 1,614 euro (6,896 zł).
Litwin wybrał się do Polski po paliwo. Donosi o "szaleństwie" podwyżek
Portal Delfi podaje, że podwyżki na litewskich stacjach spowodowały, iż wielu kierowców wybrało się do Polski, gdzie w szczególności diesel jest tańszy. Jednak jak zauważył czytelnik serwisu, polskie stacje też dotknęło "szaleństwo" podwyżek. "O 8:00 rano tankowałem olej napędowy na stacji benzynowej przy Kauflandzie. Cena wynosiła 6,64 zł. O 11:00 było już 6,74 zł, a o 12:00 już 6,79 zł" - relacjonował. Według niego taka dynamika cen powoduje, że rano przy dystrybutorach nie było tłoku, a po południu ustawiły się już ogromne kolejki.
Litwini chcą wiedzieć, dlatego w Polsce paliwa są tańsze
Wielu Litwinów domaga się wyjaśnień od właścicieli stacji paliw i rządu w kwestii tego, dlaczego w Polsce paliwa są tańsze. Karolis Stasiukynas, przewodniczący rady Litewskiego Związku Stacji Benzynowych, cytowany przez portal lrytas.lt stwierdził, że powodem są podatki na paliwa, które w Litwie są wyższe niż w Polsce.
"W UE mamy taką samą cenę giełdową ropy, ale niektórzy mają dziesięć podatków, inni pięćdziesiąt. W Polsce, według przybliżonych szacunków, akcyza na paliwo wynosi 270 euro, a u nas 560 euro. My sami nakładamy na siebie tylko 20-30 centów więcej podatków. Wyobraźcie sobie, co się tu dzieje" - mówił Stasiukynas.











