Ceny ropy i gazu rosną po atakach USA i Izraela na kluczowe instalacje energetyczne na Bliskim Wschodzie. Na giełdzie NYMEX ropa WTI z dostawą na kwiecień kosztuje 97,39 dol. za baryłkę, a cena ropy Brent w kontrakcie majowym osiąga 113,1 dol. Podrożał również benchmarkowy gaz TTF w Amsterdam - o ponad 30 proc., do 71,47 euro/MWh.
Impulsem dla rynku były uderzenia na irańskie złoża LNG South Pars oraz atak Teheranu na kompleks Ras Laffan, należący do QatarEnergy, odpowiadający za ok. jedną piątą globalnego eksportu skroplonego gazu ziemnego.
Ceny na stacjach. Możemy spodziewać się kolejnej podwyżki?
W czwartek, 19 marca, średnia cena oleju napędowego (z VAT) wynosi 8,14 zł, a średnia cena benzyny 6,94 zł. To najwyższe stawki od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. "Oczekiwany bardzo mocny wzrost cen detalicznych, które muszą dogonić gwałtowne skoki w hurcie" - ostrzega portal cenypaliw.fyi.
- Sytuacja na Bliskim Wschodzie przekłada się na wzrost cen ropy, więc będzie się to przekładało w naturalny sposób również na hurtowe ceny paliw i w konsekwencji na sytuację na stacjach - mówi Interii Biznes Urszula Cieślak, analityk rynku paliw BM Reflex.
Jak podkreśla ekspertka, dopóki nie napłyną jakieś informacje, które złagodzą tę sytuację i pokażą, że nie będzie dalszej eskalacji nie powinniśmy spodziewać się spadku cen. - To nie jest też tak, że już te ceny zostaną na tym poziomie. Może być korekta. Natomiast od wczoraj rzeczywiście widzimy dosyć masywny wzrost cen właśnie ze względu na wzajemne ataki i groźby - zauważa Cieślak, zwracając szczególną uwagę na ceny oleju napędowego, który podrożał o ponad 7 proc. - Benzyna drożeje nieco mniej - podkreśla ekspertka.
Zdaniem ekonomistów z PKO BP, cytowanych przez PAP Biznes, silny wzrost cen paliw wpłynie również na wzrost inflacji, co w efekcie ograniczy realny wzrost płac. "Silny wzrost cen paliw obserwowany po ataku Izraela i USA na Iran doprowadzi do wzrostu inflacji, ograniczając realny wzrost płac w kolejnych miesiącach. Ich nominalna dynamika, nawet w mniej korzystnych scenariuszach, najpewniej będzie jednak wyższa od inflacji. Wzmocnieniu żądań płacowych w związku ze wzrostem inflacji nie sprzyja w naszej ocenie stłumiony w ostatnich kwartałach popyt na pracę" - poinformowali w odpowiedzi na dane GUS.
Gaz w górę. "Ceny rosną i będą dalej rosnąć"
W związku z eskalacją konfliktu pojawiają się również pytania o ceny gazu. - Postępująca destabilizacja na Bliskim Wschodzie sprawi, że ceny gazu wrosną - mówi Interii Biznes prof. Krzysztof Zięba z Wydziału Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej. - Jeżeli konflikt będzie się nasilał, to żaden inny scenariusz nie wchodzi w grę - dodaje.
Jak podkreśla, znaczące zniszczenia infrastruktury służącej do wydobycia gazu i ropy ograniczą nie tylko bieżące wydobycie, ale także i przyszłe, a odbudowanie potencjału wydobywczego będzie trwało. - W tym sensie jest to bardziej niebezpieczne dla cen i dostępności gazu na rynkach niż np. sama tylko blokada cieśniny Ormuz. Jeśli blokada się skończy (w ten czy inny sposób), przepływ towarów relatywnie szybko wróci do normy. Odbudowa zniszczeń będzie trwać znacznie dłużej - tłumaczy.
- Ceny rosną i będą dalej rosnąć w najbliższej przyszłości, o ile nie nastąpi znacząca deeskalacja, na którą jednak się nie zanosi - podkreśla.
Zdaniem Michała Stajniaka, wicedyrektora działu analiz XTB, poważnym problemem, mającym ogromny wpływ na gospodarkę europejską i polską, jest również utrzymywanie się wysokich cen gazu na rynkach globalnych. - Cena gazu TTF sięgnęła okolic 70 EUR/MWh, co jest najwyższym poziomem od 2022 roku. Choć wartości te są wciąż dalekie od rekordowych szczytów (gdy przekraczały 300 EUR/MWh), mogą one doprowadzić do wyraźnego odbicia inflacji. Polska oraz pozostałe kraje europejskie są silnie uzależnione od wahań cen surowców, ponieważ ich gospodarki opierają się na imporcie energii - mówi.
Jak tłumaczy, ceny energii elektrycznej w Europie są kształtowane przez koszt krańcowy produkcji, a w momentach gwałtownych wzrostów cen gazu to właśnie ten surowiec bezpośrednio odpowiada za droższą energię dla odbiorców końcowych.












