"Ostrzegam przed użytkowniczką. Ukradła moje zdjęcia" - na facebookowych grupach dla sprzedających i kupujących na Vinted co rusz pojawiają się podobne wpisy.
Internautki uprzedzają w nich innych użytkowników serwisu, że daną osobę lepiej zablokować, bo w ofercie użyła zdjęć z ogłoszenia innego sprzedawcy.
Niektóre wpisy dotyczą użycia zdjęć w celu dalszej odsprzedaży. Przykład - klientka kupiła na Vinted bluzkę, ale jest na nią za dużą, dlatego wystawia ją na swoim profilu. Nie robi jednak nowych fotografii, a wykorzystuje te, które zamieściła osoba, od której nabyła bluzkę.
Używanie zdjęć innych sprzedawców na Vinted. Część nie widzi problemu
Obie praktyki wywołują wiele emocji wśród użytkowników serwisu, a wpisy dotyczące kradzieży zdjęć często przeradzają się w awantury. Większość użytkowników Vinted uważa, że taki proceder jest karygodny. Część nie widzi jednak w tym nic złego.
"Jeśli zdjęcie jest estetyczne, to dlaczego mam z niego nie skorzystać?" - napisała pewna internautka pod jednym z postów, czym wywołała lawinę gniewnych komentarzy.
Internauci, których kradzież zdjęć oburza, zwracają uwagę na to, że na Vinted sprzedaje się rzeczy używane. Wykorzystanie zdjęcia z innej oferty postrzegają jako oszustwo, bo nie przedstawia ono faktycznego stanu danego artykułu. Inni wskazują także na prawa autorskie - posiada je osoba, która wykonała fotografię.
Rozpowszechnianie wizerunku innej osoby bez jej zgody może skończyć się sprawą w sądzie
Bywa, że użytkownicy wykorzystują zdjęcia, na których widać inną osobę - np. podczas prezentacji ubrania na sobie. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że jest to bezprawne rozpowszechnianie czyjegoś wizerunku, a prawo autorskie (art. 81 pkt 1) również tego zabrania.
Wykorzystanie takiej fotografii może również stanowić naruszenie dóbr osobistych. Art. 23 Kodeksu cywilnego mówi bowiem, że:
"Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach".
Co za tym idzie, osoba, której wizerunek został naruszony, może domagać się m.in. zadośćuczynienia na drodze powództwa cywilnego.
Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności, ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego albo zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny - mówi art. 24. § 1.
Regulamin Vinted zabrania wstawiania zdjęć z innych sprzedawców
Wykorzystywanie w ofertach zdjęć innych sprzedawców jest także niezgodne z regulaminem Vinted, co potwierdziła w komentarzu dla Interii Biznes Magdalena Szlaz Communication & PR Manager w Vinted.
- Nasze Zasady katalogu oraz Centrum pomocy wyraźnie mówią o tym, że zdjęcia muszą być wykonane przez użytkowników na potrzeby wystawienia przedmiotu na Vinted - podkreśla przedstawicielka Vinted.
- Zdjęcia stockowe, fotografie ze znakami wodnymi czy inne obrazy znalezione w internecie nie są dozwolone. Mogą one podlegać prawom autorskim i nie oddawać rzeczywistego stanu oferowanego przedmiotu - wskazuje Szlaz.
Użytkownicy mogą zgłaszać profile naruszające zasady Vinted. - Wówczas podejmiemy stosowne działania, w tym m.in. ukrycie ogłoszenia czy zablokowanie konta. Jeśli użytkownik, którego profil został nam zgłoszony, nie zgadza się z podjętą przez nas decyzją, może się od niej odwołać, postępując zgodnie z instrukcjami, dołączając dowody potwierdzające jego stanowisko - dodaje przedstawicielka Vinted.
Hanna Sidorska











