W Chorwacji od kilku tygodni trwa debata nad stanem krajowej turystyki. Dane Narodowego Banku Chorwacji (HNB) wskazują bowiem na niepokojący trend - kraj traci turystów zagranicznych w kluczowych miesiącach. Poza sezonem odnotowano natomiast wzrost.
Chorwacja traci zagranicznych turystów w sezonie wakacyjnym
Z raportu HNB wynika, że w okresie od lipca do września 2025 roku przychody z turystyki zagranicznej wyniosły 9 mld i 37 mln euro - mniej o 21 mln euro w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku (-0,2 proc.).
"To alarm. Chorwacja podniosła ceny najbardziej i była jedynym krajem, który odnotował spadek dochodów z turystyki zagranicznej w szczycie sezonu" - komentuje chorwacki portal Telegram.
Chorwacja jest uzależniona od zagranicznych turystów
Serwis wyjaśnia, że wzrost cen usług turystycznych w 2025 roku w Chorwacji był największy spośród wszystkich krajów śródziemnomorskich. Jeśli chodzi o przychody z rynków zagranicznych, to Chorwacja odnotowała najgorszy wynik w regionie.
Portal przypomina także, że "żaden kraj śródziemnomorski nie jest tak zależny od turystyki, jak Chorwacja". "Co więcej, żaden inny nie jest tak zależny od dochodów z zagranicy, jak Chorwacja" - podkreśla Telegram.
Ceny w Chorwacji gonią te we Francji
Dane HNB niepokoją też ministerstwo turystyki i Chorwacką Wspólnotę Turystyczną (HTZ). "Straciliśmy 140 mln euro" - cytuje szefa organizacji Kristjan Staničić dziennik "Jutarnji list".
"Gdy pomnożymy to przez konsumpcję, dochodzimy do wniosku, że w szczycie sezonu wygenerowaliśmy o 140 milionów euro mniej przychodu niż w roku ubiegłym, a to nie jest mała kwota" - wyjaśniał Staničić podczas Kongresu Hotelarzy, który odbył się pod koniec 2025 roku.
Przypomniał także, że miesiące, w których odnotowano spadki, przynoszą największe dochody. Zauważył również, że spośród wszystkich państw śródziemnomorskich ceny są wyższe jedynie we Francji.
Chorwacja wprowadziła nowy podatek, który ograniczył najem krótkoterminowy
Szef resortu turystyki Tonči Glavina wyliczył natomiast, co rząd zrobił, aby ograniczyć szarą strefę w sektorze turystycznym oraz wzrost inflacji napędzany przez wzrost kosztów najmu długoterminowego.
W wyniku reformy finansowej, która objęła wprowadzenie nowego podatku od nieruchomości, z rynku zniknęło 10 tys. miejsc noclegowych. Wskazał także, że udało się uczynić z Chorwacji "destynację całoroczną".
Minister turystyki zaapelował o obniżenie cen, nim będzie za późno
"Jeśli jednak w przyszłym roku nie obniżymy cen za te same usługi, możemy spodziewać się dalszego spadku popularności sezonu [...]. Ci, którzy planują utrzymać ceny na tym samym poziomie, powinni zainwestować w podniesienie jakości; wszyscy inni muszą wprowadzić zmiany, aby pozostać konkurencyjnymi" - mówił Glavina podczas kongresu.
"Biorąc pod uwagę ceny w pozostałej części Morza Śródziemnego i obserwowane trendy podróżnicze, prędzej czy później będziemy musieli wprowadzić te korekty, a jeśli to nastąpi później, pytanie brzmi, z jakimi konsekwencjami" - ostrzegł.
Minister turystyki zaapelował do hotelarzy o "jak najbardziej racjonalne kształtowanie cen, aby nie doszło do sytuacji, jak zeszłego lata, kiedy to ceny zostały obniżone z powodu pustych pokoi" - podaje "Jutarnji list".










