Sześć ustaw zawetowanych przez prezydenta Karola Nawrockiego w pierwszym roku jego kadencji miało łącznie zmniejszyć dochody budżetu państwa o 8,04 mld zł. Zestawienie przygotowało Ministerstwo Finansów, a jego szczegóły opisała "Rzeczpospolita".
Weta prezydenta kosztują miliardy. Resort finansów podał wyliczenia
Największe znaczenie finansowe miało weto ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Resort finansów oszacował, że brak tych przepisów oznacza dla tegorocznego budżetu około 3,8 mld zł mniej dochodów.
Drugie miejsce zajęła ustawa dotycząca podwyżki akcyzy na alkohol. Jej odrzucenie przez prezydenta ma kosztować budżet 1,8 mld zł. Kolejne pozycje na liście dotyczą zmian w systemie SENT dla obrotu betonem, podwyższenia opłaty cukrowej oraz zmian w podatkach dochodowych.
W przypadku systemu SENT resort oszacował ubytek na 1,2 mld zł. Weto ustawy zwiększającej opłatę cukrową z 50 do 70 groszy oznacza według tych wyliczeń 0,9 mld zł mniej w budżecie. Z kolei zablokowanie nowelizacji ustawy o CIT to 0,2 mld zł, a odrzucenie podwyżki PIT od wygranych - 0,14 mld zł.
"Rzeczpospolita" zaznaczyła, że zestawienie resortu obejmuje tylko ustawy, w przypadku których można wskazać bezpośredni skutek dla dochodów państwa. Pozostałe zawetowane przepisy nie znalazły się na liście, ponieważ w większości nie generowały bezpośrednich konsekwencji budżetowych.
ZOBACZ TAKŻE: Miliardy złotych mniej w budżecie państwa. Rząd wylicza skutki wet prezydenta
Pałac Prezydencki odpowiada. "Nieudolna manipulacja"
Do wyliczeń Ministerstwa Finansów odniósł się rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. W odpowiedzi na pytania "Faktu" zdecydowanie odrzucił zarzut opozycji, która przypisuje prezydentowi odpowiedzialności za stan finansów publicznych.
"Próba obarczenia pana prezydenta odpowiedzialnością za kondycję finansów państwa jest nieudolną manipulacją mającą na celu odwrócenie uwagi od afer wywoływanych przez koalicję rządzącą, o których codziennie informują media" - powiedział Leśkiewicz.
Rzecznik argumentował, że prezydent, jako strażnik Konstytucji, powinien blokować przepisy, które w ocenie Pałacu są niezgodne z ustawą zasadniczą. Jak przekonywał, to właśnie z tego powodu część ustaw została zawetowana, a w innych przypadkach prezydent skierował wnioski do Trybunału Konstytucyjnego.
Leśkiewicz ocenił również, że rząd przygotował "buble prawne", a niektóre projekty mogły być tworzone z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Jego zdaniem za "fatalny stan finansów publicznych" odpowiada minister finansów Andrzej Domański.
"Prezydent oczekuje od rządzących dobrze przygotowanych i przede wszystkim zgodnych z prawem ustaw. Wówczas nie będzie problemu z ich podpisaniem" - podsumował rzecznik.










