24 sierpnia w zakładach MESKO w Skarżysku-Kamiennej została podpisana umowa ramowa na dostawę kolejnych kilku tysięcy zestawów przeciwlotniczych Piorun. Zamówienie obejmie same pociski, zestawy startowe, symulatory oraz pakiety szkoleniowe i logistyczne. Stronami porozumienia jest Agencja Uzbrojenia oraz należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółka MESKO.
Kosiniak-Kamysz: To jest najlepsza marka z Polski
Ponad 80 proc. pozyskiwanego w ramach zamówienia uzbrojenia ma trafić do Wojska Polskiego. Pozostała część zamówienia ma zostać przeznaczona na wspólne zakupy dla innych państw NATO, w tym Łotwy, Litwy i Norwegii.
Piorun jest jednym z podstawowych elementów polskiej obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu. System może zwalczać m.in. samoloty, śmigłowce i bezzałogowe statki powietrzne. Rozwiązanie zyskało międzynarodowe uznanie m.in. dzięki wykorzystaniu bojowemu podczas wojny w Ukrainie.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że wartość umowy wynosi 8 mld zł.
- To największy historyczny kontrakt na zakup Piorunów - mówił szef MON podczas podpisania umowy. Zwrócił uwagę, że po raz pierwszy w tego rodzaju przedsięwzięciu konsorcjum tworzą nie przedsiębiorstwa, lecz państwa i ich ministerstwa obrony.
Minister przekonywał, że Piorun jest jednym z najważniejszych produktów polskiego przemysłu obronnego. - To jest produkt eksportowy Rzeczpospolitej, najlepsza marka ze Skarżyska-Kamiennej, z województwa świętokrzyskiego, z Polski, jaką dzisiaj możemy dostarczać do sił zbrojnych Rzeczpospolitej i naszych sojuszników - podkreślał.
MESKO zwiększa produkcję. Są nowe miejsca pracy
Kosiniak-Kamysz wskazał również na rozwój zdolności produkcyjnych MESKO. Jak przekazał, obecne możliwości zakładu są 2,5 razy większe niż w momencie objęcia przez obecny rząd władzy.
Minister powiązał wzrost produkcji z realizacją programu SAFE, otwiera się w nowym oknie i zwiększaniem zatrudnienia w polskim przemyśle obronnym. - Od maja, kiedy wspólnie z panią minister Sobkowiak-Czarnecką rozpoczęliśmy podpisywanie umów z programu SAFE, już 200 osób w samym tylko MESKO znalazło zatrudnienie - powiedział.
Jak dodał, rozbudowa krajowego przemysłu zbrojeniowego ma znaczenie nie tylko dla zdolności operacyjnych armii. Inwestycje w produkcję uzbrojenia mają również wzmacniać odporność społeczną, ponieważ tworzą miejsca pracy i zwiększają zdolność państwa do samodzielnego uzupełniania zapasów sprzętu oraz amunicji.
- Każda taka inwestycja buduje nie tylko zdolności operacyjne, ale buduje też odporność społeczną, która jest niezwykle ważna - podsumował szef MON.
Umowa wykonawcza w ciągu kilkunastu dni. "Nie będziecie musieli zbyt długo czekać"
Kosiniak-Kamysz zapowiedział również, że podpisana 24 sierpnia umowa ramowa na Pioruny szybko przejdzie do etapu realizacji.
- Rozpoczynamy dzisiaj umową za 8 miliardów złotych. To jest umowa ramowa, ale tych, którzy się martwią o jej wykonawczy charakter, chcę zapewnić: nie będziecie musieli zbyt długo czekać. W ciągu następnych kilkunastu dni podpiszemy umowę wykonawczą - zapowiedział.
Minister zwrócił uwagę, że przedsięwzięcie różni się od standardowych kontraktów zbrojeniowych. W zakup zaangażowane są cztery państwa, a kolejne kraje mają być zainteresowane dołączeniem do programu.
- To jest moment, kiedy Polska też może z dumą powiedzieć: jesteśmy europejskim liderem - mówił Kosiniak-Kamysz.
Szef MON przedstawił kontrakt na Pioruny jako przykład współpracy w ramach europejskiego instrumentu SAFE. - Tak jak podczas Święta Wojska Polskiego rozszyfrowywałem nazwę SAFE: Sojusze, Armia, Fabryki, Europa. To wszystko spotyka się dzisiaj w Skarżysku-Kamiennej, w MESKO - mówił.











