Próchnilec maczugowaty nieprzypadkowo jest nazywany "palcami umarlaka". Gatunek ten przypomina bowiem wystające z ziemi sine, pokrzywione ludzkie palce. Jest to jeden z najbardziej oryginalnie wyglądających grzybów w Polsce.
"Palce umarlaka" odżywiają się martwym drewnem
Owocniki próchnilca są maczugowate, nieregularne, osiągają wysokość do 10 cm, a ich grubość wynosi do kilku centymetrów. Gatunek ten rośnie od wiosny do późnej jesieni. Niekiedy można się na niego natknąć także zimą.
Próchnilec maczugowaty odżywia się martwą materią. Rośnie przy powalonych drzewach, kłodach, korzeniach i pniakach w lasach liściastych oraz w lasach mieszanych. Czasami można go spotkać również w formacjach iglastych oraz w sadach. "Palce umarlaka" występują w naszych lasach powszechnie. Można je spotkać także w Ameryce Północnej.
Próchnilec maczugowaty jest bezcenny dla ekosystemu
Jak podaje Nadleśnictwo Olkusz, gatunek ten rośnie m.in. w drzewostanach bukowych oraz dębowych, bogatych w martw drewno. Jak wyjaśnia nadleśnictwo - próchnilec rozkłada je i "przyspiesza powrót substancji odżywczych do gleby".
"Palce umarlaka" nie są trujące, ale nie mają żadnych właściwości kulinarnych. "Próchnilec nie nadaje się do jedzenia, ale jest bezcenny dla ekosystemu. W lesie każdy ma swoje zadanie, nawet ten, kto wygląda jak rekwizyt z filmu grozy" - czytamy we wpisie nadleśnictwa na Facebooku. Dlatego też próchnilca nie należy niszczyć.
Bez próchnilca i jemu podobnych grzybów rozkład drewna trwałby znacznie dłużej, a las szybko wypełniłby się obumarłymi pniami i konarami. Można więc powiedzieć, że próchnilec jest "sprzątaczem" lasu.
Wysyp grzybów we wrześniu. Gdzie na grzybobranie?
Z doniesień grzybiarzy na forum grzyby.pl wynika, że w niektórych regionach Polski rozpoczął się jesienny wysyp grzybów. Największe szanse na udane grzybobranie mają mieszkańcy Wielkopolski oraz lubuskiego i dolnośląskiego.
Grzyby zaczęły pojawiać się także w lasach na Śląsk, Pomorzu i w Małopolsce, jednak jest ich mniej niż w lasach na zachodzie Polski. Na Mazowszu i w woj. łódzkim wysyp jeszcze nie ruszył.











