Spis treści:
- Czego nie wolno wynosić z lasu?
- Czy można brać sadzonki z lasu? Małe drzewko również podlega ochronie
- Czy można brać gałęzie z lasu?
- Czy można zbierać chrust i stroisz w lesie? Potrzebna jest zgoda leśniczego
Czego nie wolno wynosić z lasu?
Swobodny wstęp do lasu pozwala spacerować, odpoczywać i korzystać z udostępnionych terenów, ale nie oznacza prawa do zabierania jego naturalnych zasobów. Zgodnie z art. 153 Kodeksu wykroczeń, w cudzym lesie nie wolno samowolnie zbierać:
- mchu i ściółki leśnej;
- gałęzi, kory i wiórów;
- trawy, wrzosu i ziół;
- szyszek.
Przepisy zabraniają również obrywania szyszek z drzew, zdzierania kory, nacinania pni oraz pozyskiwania żywicy i soku brzozowego. Ochrona obejmuje również materiał leżący na ziemi. Sucha gałąź, kawałek kory czy szyszka nadal należą do zasobów danego lasu, dlatego nie można traktować ich jak rzeczy porzuconych. Przepisy nie określają liczby szyszek lub gałęzi, które wolno zabrać bez zgody. Przy ocenie zdarzenia znaczenie mają skala zbioru, sposób działania, wyrządzona szkoda oraz stopień społecznej szkodliwości czynu. Za naruszenie art. 153 Kodeksu wykroczeń grozi grzywna do 250 zł albo nagana.
Szczególną ochroną objęto dziko rosnące gatunki rzadkie i zagrożone, wśród których znajdują się liczne storczyki, rosiczki, widłaki, sasanki oraz obuwik pospolity. Takiej rośliny nie wolno zerwać nawet do bukietu ani wykopać z zamiarem posadzenia jej w ogrodzie. Zakazy mogą obejmować także uszkadzanie okazu, niszczenie jego stanowiska, posiadanie oraz przewożenie. Odpowiedzialność może więc ponieść również osoba, która zabrała roślinę do domu, choć jej nie sprzedała. Przy większej liczbie okazów i działaniu wpływającym na stan chronionego gatunku sprawa może zostać zakwalifikowana jako przestępstwo, a nie wykroczenie.
Zakazy nie obejmują każdego rodzaju leśnych zbiorów. W udostępnionych lasach państwowych można zbierać na własne potrzeby niechronione grzyby oraz owoce runa leśnego, między innymi jagody, jeżyny, maliny i poziomki. Trzeba jednak pozostawić roślinę, korzenie i grzybnię w stanie nienaruszonym. Zbiór może być zakazany w rezerwatach, parkach narodowych, na powierzchniach doświadczalnych, w ostojach zwierząt, na terenach objętych czasowym zakazem wstępu oraz w miejscach oznaczonych zakazem zbierania płodów runa leśnego.
Czy można brać sadzonki z lasu? Małe drzewko również podlega ochronie
Sadzonki z lasu można zabrać wyłącznie za zgodą właściciela terenu albo zarządcy. Samowolne wykopanie młodej sosny, świerka, dębu, brzozy, paproci czy leśnego krzewu jest zabronione, nawet jeśli roślina ma kilka centymetrów i rośnie przy drodze. Art. 30 ustawy o lasach zabrania rozkopywania gruntu oraz niszczenia i uszkadzania drzew, krzewów i innych roślin. Wykopując sadzonkę, naruszamy oba zakazy jednocześnie, ponieważ odsłaniamy glebę, przecinamy korzenie i trwale usuwamy roślinę z jej siedliska.
Małe drzewko stanowi część lasu, więc nie może stać się własnością osoby, która je znalazła. Szczególnej ochronie podlegają uprawy leśne, czyli powierzchnie obsadzone młodymi drzewami. Na uprawy osiągające do 4 metrów wysokości obowiązuje stały zakaz wstępu. Nadleśnictwo nie musi ustawiać przy nich tablicy z napisem "zakaz wstępu", więc brak oznaczenia nie oznacza zgody na wejście między młode drzewa ani na ich wykopywanie.
Jeszcze poważniejsze konsekwencje może przynieść zabranie z lasu rośliny chronionej. Przepisy zabraniają m.in. zrywania, uszkadzania, pozyskiwania, zbierania i posiadania wielu dziko występujących gatunków. Ochrona obejmuje również ich siedliska, więc szkodą może być zarówno wyrwanie okazu, jak i rozkopanie gleby wokół niego. Jeśli spacerowicz nie potrafi rozpoznać gatunku, powinien zostawić roślinę na miejscu. Poważne naruszenie dotyczące większej liczby chronionych okazów, które wpływa na zachowanie gatunku, może zostać uznane za przestępstwo.
Drzewko do ogrodu najbezpieczniej kupić w szkółce leśnej lub ogrodniczej. Lasy Państwowe sprzedają sadzonki drzew i krzewów w wybranych nadleśnictwach, również klientom detalicznym. W ofertach na 2026 rok znajdują się między innymi sosny, świerki, dęby, buki, brzozy i lipy. Taka roślina ma udokumentowane pochodzenie, została przygotowana do przesadzenia, a jej zakup nie narusza leśnego siedliska.
Czy można brać gałęzie z lasu?
Gałęzi z lasu nie można zabierać bez zgody leśniczego, nadleśnictwa albo właściciela terenu. Zakaz obejmuje zarówno świeże gałęzie odcięte od drzew, jak i chrust leżący na ziemi. Drewno pochodzące z lasu podlega ewidencji, wycenie oraz określonym zasadom sprzedaży, dlatego sucha gałąź nie staje się automatyczne rzeczą porzuconą. Nie wolno więc samodzielnie wynosić gałęzi na opał, stroiki, podpory do roślin ani zabierać ich do ogniska. Nawet zgoda na rozpalenie ognia w wyznaczonym miejscu nie uprawnia do zbierania drewna z pobliskiego terenu.
Za zbieranie gałęzi w cudzym lesie grozi grzywna do 250 zł albo nagana na podstawie art. 153 Kodeksu wykroczeń. Surowiej może zostać potraktowana osoba, która odcina żywe gałęzie, łamie je, niszczy krzewy lub zabiera materiał pozyskany w ten sposób. Art. 148 Kodeksu wykroczeń przewiduje wówczas grzywnę, która może wynieść od 20 do 5000 zł. Sąd ma również możliwość orzeczenia nawiązki do 500 zł na rzecz pokrzywdzonego. Ostateczna sankcja zależy od ilości zabranego drewna, sposobu działania, rozmiaru zniszczeń i przeznaczenia pozyskanego materiału.
Czy można zbierać chrust i stroisz w lesie? Potrzebna jest zgoda leśniczego
Szczególnie dotkliwe szkody powoduje wycinanie stroiszu, czyli zielonych gałęzi jodły lub świerka wykorzystywanych do wieńców, stroików i osłaniania roślin. Jedna odcięta gałąź może pozostawić ranę, przez którą do drzewa wnikają grzyby chorobotwórcze, a masowe pozyskiwanie stroiszu trwale zniekształca korony i osłabia młode drzewa. Skala problemu skłoniła Ministerstwo Sprawiedliwości do przygotowania projektu zaostrzającego odpowiedzialność za szkodnictwo leśne.
Według danych przytoczonych w uzasadnieniu, w ciągu 5 lat niemal czterdziestokrotnie wzrosła wartość szkód związanych łącznie z nielegalnym pozyskiwaniem stroiszu i bezprawnymi wjazdami do lasu. Na 30 lipca 2026 roku projekt nadal jest na etapie prac legislacyjnych, więc zapowiadane sankcje jeszcze nie obowiązują.
Gałęzie, chrust i stroisz można wywieźć dopiero po uzyskaniu zgody oraz dopełnieniu zasad ustalonych przez dane nadleśnictwo. Przy samowyrobie leśniczy wskazuje miejsce i rodzaj materiału, a następnie mierzy go, wycenia i wystawia dokument sprzedaży, nazywany asygnatą. Dopiero wtedy nabywca może zabrać przygotowane drewno. Bez takiego dokumentu lepiej pozostawić nawet suche gałęzie na miejscu. Stanowią one schronienie dla drobnych zwierząt, owadów i grzybów, a podczas rozkładu wzbogacają leśną glebę.














