Los Browaru Tenczynek oraz pozostałych aktywów należących do spółki Janusza Palikota pozostaje niewiadomą. Syndyk masy upadłości Leszek Kolczyński poinformował, że prowadzone są rozmowy z kilkoma potencjalnymi inwestorami zainteresowanymi zakupem przedsiębiorstwa.
Trwają rozmowy o przejęciu majątku. Syndyk wskazuje na kluczowy termin
"Aktualnie prowadzimy rozmowy z kilkoma podmiotami potencjalnie zainteresowanymi zakupem przedsiębiorstwa" - mówi syndyk w rozmowie z "Faktem". Jednocześnie zaznacza, że na obecnym etapie jest zbyt wcześnie, by przesądzać o ich wyniku. Jak dodaje, o konkretach będzie można mówić dopiero po zawarciu umowy dzierżawy lub sprzedaży.
Czas na znalezienie inwestora jest jednak ograniczony. Leszek Kolczyński przewiduje, że negocjacje powinny zakończyć się w ciągu najbliższych kilku tygodni. "Jeżeli nie będzie konkretnych efektów tych rozmów, to realny stanie się scenariusz umorzenia postępowania" - podkreśla.
Równolegle trwa proces sprzedaży części majątku spółki. Po uzyskaniu zgody sędziego-komisarza rozpoczęto zbywanie ruchomości, które - jak wyjaśnia syndyk - nie mają znaczenia dla dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Dotychczas nie udało się jednak znaleźć podmiotu zainteresowanego dzierżawą części zakładu.
Ponad 240 mln zł roszczeń. W tle zarzuty dla byłego posła
Nadal nie zakończyły się również prace nad ustaleniem pełnej listy wierzycieli. Syndyk przekazał, że do tej pory sporządzono i przekazano sędziemu-komisarzowi jedną listę wierzytelności dotyczącą obligatariuszy. Jednocześnie trwa weryfikacja zgłoszeń wszystkich pozostałych wierzycieli.
Jak wyjaśnia Leszek Kolczyński, proces jest wyjątkowo skomplikowany. Wiele zgłoszeń wymaga uzupełnienia, a dodatkowym problemem pozostaje brak pełnej dokumentacji księgowej spółki. Z tego powodu przygotowanie kompletnej listy wierzytelności jest czasochłonne i wymaga szczegółowej analizy każdego zgłoszenia.
Wcześniej syndyk informował, że wierzyciele Manufaktury Piwa, Wina i Wódki zgłosili roszczenia przekraczające 240 mln zł. Do postępowania zgłosiło się ponad 1,4 tys. podmiotów i osób, w tym obligatariusze, którzy inwestowali w przedsięwzięcia związane z Januszem Palikotem.
Problemy biznesowe byłego posła zaczęły narastać już w 2023 r., jednak przełomowym momentem okazała się jesień 2024 r. W październiku Janusz Palikot oraz jego współpracownicy - Przemysław B. i Zbigniew B., zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Następnie usłyszeli osiem zarzutów dotyczących m.in. wprowadzania inwestorów w błąd.
W 2026 r. śledczy rozszerzyli postępowanie. Liczba zarzutów stawianych Januszowi Palikotowi wzrosła do dziewięciu. Równolegle trwa postępowanie upadłościowe, od którego wyniku zależą szanse wierzycieli na odzyskanie choć części zainwestowanych środków.











