Podatek od czynności cywilnoprawnych przy zakupie rzeczy ruchomych od osoby prywatnej wynosi obecnie 2 proc. wartości rynkowej przedmiotu. Obowiązek jego zapłaty pojawia się wtedy, gdy wartość transakcji przekracza 1 tys. zł. W takim przypadku kupujący musi również złożyć deklarację PCC-3 do urzędu skarbowego.
MF chce podnieść limit zwolnienia z PCC
Ministerstwo Finansów zamierza podnieść próg zwolnienia do 3 tys. zł. Jak podkreśla resort w uzasadnieniu projektu, obowiązujący limit nie był zmieniany od momentu wejścia w życie ustawy o PCC, czyli od 1 stycznia 2001 r.
Proponowane zmiany są częścią działań deregulacyjnych. Pierwsze zapowiedzi reformy pojawiły się już w lutym tego roku, jednak prace nad projektem utknęły na etapie rządowym. Teraz resort wraca do pomysłu przy okazji projektu nowelizacji ustawy o podatkach lokalnych.
Nowe przepisy mają znaczenie przede wszystkim dla osób kupujących używane przedmioty od osób prywatnych, m.in. za pośrednictwem platform sprzedażowych takich jak OLX, Vinted czy Allegro. PCC obejmuje bowiem nie tylko zakup samochodów, ale także elektroniki, sprzętu AGD i RTV, mebli, rowerów, hulajnóg elektrycznych, skuterów, a nawet zwierząt kupowanych od hodowców.
Resort zwraca uwagę, że przy transakcjach o niewielkiej wartości koszty obsługi podatku bywają nieproporcjonalnie wysokie. "Oznacza to, że przy podstawie opodatkowania nieznacznie przekraczającej 1 tys. zł koszty rozliczenia podatku przez podatnika (...) zbliżają się bądź mogą przewyższać kwotę należnego podatku" - wskazuje Ministerstwo Finansów. Jak dodaje resort, także po stronie administracji skarbowej egzekwowanie takich należności często generuje koszty wyższe niż uzyskiwane wpływy.
Kupujący mogą zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych
Podwyższenie limitu zwolnienia z PCC oznaczałoby realne oszczędności dla kupujących na rynku wtórnym. Przykładowo przy zakupie przedmiotu o wartości 2,9 tys. zł obecnie trzeba zapłacić 58 zł podatku. Po wejściu w życie nowych przepisów taka transakcja byłaby całkowicie zwolniona z PCC - pisze "Fakt".
Zmiana oznaczałaby również mniej formalności. Osoby kupujące rzeczy o wartości do 3 tys. zł nie musiałyby składać deklaracji PCC-3, co ma ograniczyć liczbę przypadków, w których podatnicy nieświadomie naruszają przepisy.
Ministerstwo Finansów argumentuje, że podniesienie limitu jest uzasadnione zarówno wzrostem cen, jak i zmianami dochodów Polaków. Jak wskazano w uzasadnieniu projektu, nowy próg został ustalony z uwzględnieniem skumulowanej inflacji od 2001 r., która wyniosła blisko 111 proc. Resort zwraca również uwagę na wzrost siły nabywczej obywateli, mierzony przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej, które w tym okresie zwiększyło się o 297 proc.
Jeżeli projekt zostanie przyjęty, nowe zasady dotyczące PCC mogą zacząć obowiązywać jeszcze w 2026 r.












