Obywatele Wielkiej Brytanii są najliczniejszą grupą obcokrajowców odwiedzającą Kraków - w 2025 roku ich odsetek wyniósł 12,9 proc. ogółu zagranicznych turystów - podawał w marcu PAP. Dla porównania Niemców było 9,5 proc., Francuzów 7,3 proc. Włochów 6,4 proc., a Amerykanów 4,8 proc.
Chociaż liczba gości z USA jest znacznie mniejsza, to "nadrabiają" tę dysproporcję wydatkami. Z raportu "Ruch turystyczny w Krakowie" przygotowanego dla krakowskiego magistratu wynika, że turysta z USA wydaje podczas swojego pobytu średnio 2958 zł, a przyjezdny z Wielkiej Brytanii jedynie 961 zł.
CZYTAJ TAKŻE: Miażdżąca ocena flagowego systemu UE. Turyści zmieniają przez niego plany
Amerykanie i Brytyjczycy dzielą się wrażeniami z pobytu w Krakowie na facebookowej grupie z poradami dla podróżnych Krakow Best Travel Tips. Od marca powtarzającym się tematem w postach wielu z nich jest EES i to, jak działa on na lotnisku Kraków-Balice.
Unijny system wywołał armagedon. Fala problemów i skarg
System Entry/Exit to unijny elektroniczny system rejestrowania wjazdów i wyjazdów obywateli państw spoza Unii Europejskiej, EOG i strefy Schengen. Podczas przekraczania zewnętrznych granic strefy Schengen, turyści z takich krajów jak Wielka Brytania, USA czy Australia muszą zarejestrować swoje dane (w tym dane biometryczne).
EES wprowadzono w celu zwiększenia bezpieczeństwa wewnątrz UE i by skuteczniej wyłapywać osoby przekraczające 90-dniowy okres pobytu na terenie Wspólnoty.
CZYTAJ TAKŻE: Projekt KE wywołał chaos w całej Europie. "Mówiliśmy im, że tak się stanie"
Wdrożenie systemu rozpoczęło się w marcu i nie odbywa się bezproblemowo. W sezonie wiosenno-letnim skarżyła się na niego m.in. Grecja, która każdego lata jest oblegana przez turystów, a do tego posiada wiele małych portów lotniczych. Na takich lotniskach trudno jest zwiększyć przepustowość ruchu pasażerskiego poprzez postawienie nowych punktów kontroli, bo zwyczajnie brakuje na to miejsca.
Narzekały na niego także Włochy. W kwietniu około 100 pasażerów easyJet spóźniło się na lot z Mediolanu do Manchesteru z powodu opóźnień w punktach paszportowych.
Brytyjczycy narzekają na kolejki na lotnisku w Krakowie. Nawet 3 godziny stania przez EES
Na lotnisku Kraków-Balice turyści też stoją w wielogodzinnych kolejkach, ale jedynie w momentach wzmożonego ruchu - najczęściej w piątki oraz weekendy. "Wylądowaliśmy na lotnisku w Krakowie o 14:00 i w chwili publikacji tego wpisu (godz. 17:13 - przyp. red.) wciąż stoimy w kolejce. Miejmy nadzieję, że zdążymy wyjść na czas, aby cieszyć się resztą dnia!" - napisał jeden z członków Krakow Best Travel Tips na początku lipca.
"Prawdopodobnie dwie i pół godziny kolejki do kontroli paszportowej" - narzekała kilka dni wcześniej turystka z Wielkiej Brytanii.
"Dzisiaj o 10:50 wylądowaliśmy z Liverpoolu. Kontrolę bezpieczeństwa przeszliśmy przed 11:30" - opisywała w poście z września inna Brytyjka.
"Kolejka do kontroli paszportowej była straszna, więc nie zdążyliśmy na nasz prywatny transfer z lotniska do hotelu" - żaliła się inna obywatelka Wielkiej Brytanii.
"Czy nadal jest tak źle?" - pytała inna turystka.
Jesienią sytuacja na unijnych lotniskach może się pogorszyć, bo 6 września oficjalnie zakończył się okres przejściowy, dający państwom możliwość "elastycznego podejścia" do EES i m.in. jego czasowego zawieszania.
Kraków jesienią i zimą oprócz EES zmierzy się też z innym wyzwaniem - pogodą. Niemal co roku ruch na Balicach paraliżowały mgły. Wynikało z tego, że system nawigacyjny ILS w kategorii I, który posiadało lotnisko, nie był odpowiedni do zapewnienia bezpieczeństwa przy ograniczonej widoczności. Sprzęt został wymieniony i od 1 października zacznie działać, ale wciąż będzie to sama kategoria. Dopiero w 2027 roku zostanie wdrożony ILS kategorii II. Turyści z Wielkiej Brytanii planujący urlop w Krakowie obawiają się, że te dwa czynniki doprowadzą do sporych problemów na lotnisku Balice.
ZOPOT w Londynie nie odnotował żadnych skarg na EES
Zagraniczny Ośrodek Polskiej Organizacji Turystycznej w Londynie nie odnotował jednak żadnych skarg na EES w Polsce. - Wręcz przeciwnie, dziennikarze biorący udział w organizowanych przez nas podróżach prasowych podkreślali, że nie mieli żadnych problemów z przekroczeniem granicy. Wszystko odbyło się sprawnie i bez większych kolejek - przekazała nam dyrektorka placówki Dorota Wojciechowska.
- W mojej opinii, system EES nie będzie miał większego wpływu na decyzje Brytyjczyków dotyczących ich wyjazdu do Krakowa w okresie świątecznym - dodała.
Na lotnisku w Krakowie pojawiły się nowe stoiska kontroli paszportowej
Rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego Magdalena Opyd podkreśla z kolei, że podobne problemy z EES występują także na innych europejskich lotniskach. Wylicza także, co zrobiono, aby procedura obywała się jak najsprawniej m.in. zwiększono liczbę stanowisk kontroli paszportowej - w maju dodano 5, a w sierpniu pojawiły się kolejne 3. We wrześniu i październiku modernizację przejdą 2 następne. Wzmocniono także obsadę kadrową Straży Granicznej.
Opyd wskazała również, że w 2025 roku Kraków Airport obsłużył ponad 13 mln pasażerów, a jednocześnie maksymalny czas oczekiwania na kontrolę bezpieczeństwa skrócił się z ponad godziny we wrześniu 2024 roku do 19 minut w 2025 roku i około 10 minut w 2026 roku. Przypomniała także, że terminal lotniska jest rozbudowywany. Pierwszy etap prac ma zakończyć się w 2027 roku.
Czy EES zniechęci turystów do Krakowa? "Obserwujemy wszelkie czynniki"
- Turyści z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych stanowią ważną grupę gości odwiedzających Małopolskę, dlatego uważnie obserwujemy wszelkie czynniki, które mogą wpływać na ruch turystyczny - zapewniła rzeczniczka UMWM zapytana o to, czy EES może doprowadzić do spadków w ruchu turystycznym na tych rynkach.
Na taką możliwość wskazywały wyniki sierpniowego sondażu brytyjskiej firmy konsultingowej Savanta opisywane przez "The Independent". 43 proc. ankietowanych przyznało, że przez nowy unijny system zamierza zmienić swoje plany podróżnicze, rozważa taką zmianę lub odczuwa większy niepokój związany z wyjazdem za granicę.
- Na obecnym etapie nie ma podstaw, aby przesądzać, że EES przełoży się na trwały spadek zainteresowania Małopolską wśród turystów brytyjskich czy amerykańskich. Małopolska pozostaje atrakcyjnym i dobrze skomunikowanym kierunkiem, a naszym zadaniem jest konsekwentne wzmacnianie tej pozycji i promocja regionu na rynkach zagranicznych. Jako władze województwa podejmujemy działania, które mają służyć dalszemu rozwojowi ruchu turystycznego oraz zapewnieniu jak najlepszych warunków dla gości odwiedzających nasz region - zapewniła Magdalena Opyd.
Hanna Sidorska










