W skrócie
- Wzrost płacy minimalnej spowoduje podniesienie kwartalnego limitu działalności nierejestrowanej do ponad 11 tys. zł, co ułatwi legalne dorabianie bez rejestracji firmy i ZUS.
- Od 2026 roku limit działalności nierejestrowanej jest liczony kwartalnie, co pozwoli osobom zarabiającym sezonowo łatwiej dostosować swoje przychody do przepisów.
- Dochody z oddawania znalezionych lub cudzych butelek w systemie kaucyjnym mogą być traktowane jako działalność nierejestrowana, o ile mieszczą się w kwartalnym limicie przychodu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Jak pisaliśmy, rząd zaproponował wzrost płacy minimalnej w 2027 roku o 144 zł i choć z takiej podwyżki niezadowolone są związki zawodowe i nie jest pewne, czy w ramach RDS nie zostanie ona podniesiona, to już teraz można policzyć, jak zmienią się wskaźniki, które oparte są właśnie na "minimalnej".
Zwiększy się między innymi limit przychodów z działalności nierejestrowanej. To oznacza większe możliwości dorobienia "bez ZUS" i formalności.
Od 2026 roku limit przychodu liczony jest kwartalnie, a nie miesięcznie, i nie może przekroczyć 225 proc. minimalnego wynagrodzenia. Przy proponowanej na 2027 rok stawce 4950 zł brutto będzie można dorobić nawet 11 137,50 zł kwartalnie. W 2026 roku jest to 10 813,50 zł na kwartał.
Działalność nierejestrowana to działalność na małą skalę, której prowadzenie nie wymaga rejestracji firmy w CEIDG ani opłacania składek ZUS.
- Kwartalne rozliczenie limitu realnie ułatwia życie osobom zarabiającym sezonowo. Wcześniej limit miesięczny był barierą dla każdego, kto pracuje nad produktem przez kilka tygodni, a sprzedaje go jednorazowo albo zarabia tylko w sezonie. Teraz liczy się suma z całego kwartału, a nie pojedynczy miesiąc. Idzie lato, a więc sezon, w którym można dorobić - np. ktoś sprzedaje lemoniadę, lody domowej roboty, biżuterię czy pamiątki nad morzem i cały zarobek kumuluje się np. w lipcu. Przy limicie miesięcznym taka osoba szybko musiałaby zakładać firmę. Przy limicie kwartalnym ma sporo przestrzeni, liczy się to, czy w całym kwartale (np. lipiec-wrzesień) zmieści się w 11 137,50 zł - mówi Interii Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt.
Podobnie jesienią - sprzedaż zniczy, stroików czy wyrobów na "Wszystkich Świętych" to typowy "strzał" w jednym miesiącu, albo rękodzieło wykonywane przez kogoś, kto przez kwartał tworzy ceramikę czy wyroby z drewna i sprzedaje je hurtem przed świętami. Limit kwartalny lepiej mieści sytuacje, w których cały przychód spływa w krótkim okresie. Wcześniejszy, miesięczny był w takich sytuacjach problematyczny.
Co ciekawe, limit działalności nierejestrowanej może być ważny dla osób, które zbierają i oddają butelki w systemie kaucyjnym. Choć co do tego, czy i od kiedy jest to działalność, wciąż jest dużo zamieszania.
Przychody z kaucji za nieswoje butelki
System kaucyjny w Polsce działa od 1 października 2025 roku. Przy zakupie napoju doliczana jest kaucja - 50 gr za butelkę plastikową i puszkę - którą odzyskuje się po oddaniu opakowania. Wokół tematu narosło jednak sporo nieporozumień.
- W przestrzeni medialnej można spotkać skrót "podatek od butelek", który miesza dwie zupełnie różne sytuacje. Oddawanie własnych opakowań, za które wcześniej zapłaciliśmy kaucję, to zwykły zwrot wydatku, majątek wraca do stanu sprzed zakupu, nie powstaje żaden przychód i nie ma tu podatku. To potwierdziło zresztą Ministerstwo Finansów. Inaczej jest, gdy ktoś oddaje opakowania, za które sam nie zapłacił, zebrane czy znalezione. Wtedy odzyskana kwota to realne przysporzenie i może podlegać opodatkowaniu. A skala bywa spora. Pojawiają się "kaucyjni rekordziści" oddający setki opakowań naraz, a niektórzy zbieracze potrafią dorobić nawet kilkaset złotych tygodniowo. Przy takim tempie urząd skarbowy może uznać regularną zbiórkę cudzych opakowań za działalność. I tu działalność nierejestrowana jest najprostszym, naturalnym rozwiązaniem - uważa Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt.
Jak zaznacza, jeśli skala jest niewielka i przychód mieści się w limicie kwartalnym, a ten w 2027 roku będzie na poziomie 11 137,50 zł, to nie trzeba zakładać firmy ani płacić ZUS, a dochód, czyli przychód pomniejszony o udokumentowane koszty, rozlicza się raz w roku w PIT-36 jako przychód właśnie z działalności nierejestrowanej, według skali.
- To jednak oznacza, że łączą się nam te dochody z pracą, zleceniem czy emeryturą. W przypadku braku innych dochodów trzeba pamiętać, że 30 tys. zł w stosunku rocznym będzie zwolnione z opodatkowania. Niemniej rozliczenie roczne należy złożyć. Trzeba też pamiętać, że przekroczenie limitu powoduje obowiązek rejestracji działalności w CEIDG. Mamy na to 7 dni, a przychody osiągane w tym okresie dalej rozliczamy w działalności nierejestrowanej. W przypadku braku rejestracji uznaje się, że działalność powstaje z mocy prawa po tym okresie. Dla osoby zbierającej butelki na większą skalę to konkretne rozwiązanie - legalnie, bez stałych kosztów i bez biurokracji, z jednym rozliczeniem rocznym. A wyższy limit na 2027 rok daje na to jeszcze więcej miejsca - mówi doradca podatkowy InFakt.
Co do tego, jak traktować dochody z odzyskanych kaucji, jest dużo zamętu i sprzeczności.
"Kaucja w tym systemie ma charakter zwrotny. Z tego względu osoby fizyczne, które poniosły wydatek na kaucję, którą następnie odzyskują, dokonując zwrotu opakowań objętych systemem kaucyjnym, nie osiągają przychodu w rozumieniu przepisów ustawy PIT" - podało na początku czerwca Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie Polskiej Agencji Prasowej.
Jak wówczas zaznaczono, "w przypadku, gdy uzyskane świadczenie nie ma charakteru zwrotnego, czyli osoba, która je uzyskała, nie odzyskuje w ten sposób swojego wydatku, to może to rodzić obowiązek podatkowy w podatku PIT. Na gruncie ustawy PIT obowiązuje bowiem zasada powszechności opodatkowania. Oznacza to, że opodatkowaniu podatkiem dochodowym podlegają wszelkiego rodzaju dochody, z wyjątkiem dochodów zwolnionych z opodatkowania".
Zaznaczono równocześnie, że oceny, czy uzyskane świadczenie podlega opodatkowaniu oraz w jaki sposób, w jakiej wysokości dokonuje się zawsze w konkretnym stanie faktycznym.
Nieco wcześniej o to, jak traktować dochody ze zwrotu butelek, pytany był wiceminister finansów Marcin Łoboda na konferencji dotyczącej rozliczeń podatków za 2025 rok.
"Jeśli sami zbieramy i sami oddajemy, to nie widzę możliwości, aby była to działalność gospodarcza. Nieco inaczej wygląda sytuacja, gdyby butelki zbierali wynajęci do tego celu pracownicy. Jeśli to jest w wersji zorganizowanej, kiedy mamy osoby, które dla nas zbierają, a my tylko i wyłącznie z tego korzystamy, to wtedy ślady organizacyjne i przede wszystkim systemowe działalności gospodarczej są widoczne i takie rzeczy na pewno będą opodatkowane" - mówił wówczas Łoboda.
Z kolei minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska w Radiu Zet deklarowała, że nie ma planów wprowadzenia podatku od kaucji za zwrócone w ramach systemu kaucyjnego butelki, mimo że z odpowiedzi jej resortu można wyciągnąć inne wnioski.
- Nie planujemy wprowadzenia opodatkowania od zebranych butelek - powiedziała Hennig-Kloska. Podkreśliła, że jedynie podatek VAT od niezwróconej kaucji płacą operatorzy systemu kaucyjnego w swoim rozliczeniu jako profesjonalne podmioty gospodarcze. Odnosząc się do odpowiedzi jej resortu dla PAP, w której MKiŚ podało, że kaucja może podlegać opodatkowaniu, jeśli została pozyskana nie z zakupionych, ale np. ze znalezionych opakowań, szefowa MKiŚ odparła, że to "nadgorliwość urzędnika".
"Mamy prawo oddawać butelki też znalezione, mamy prawo oddawać butelki, które ktoś nam przekazał, i nie będzie od tego pobieranego żadnego podatku" - dodała.
W maju resort klimatu informował, że zebrano już w jego ramach ponad 1 mld opakowań, które wrócą do obiegu.
Działalność nierejestrowana rozliczana rocznie?
Choć niedawna zmiana sposobu liczenia limitu działalności rocznej z miesięcznego na kwartalny jest pozytywnie oceniana, to ekspert podatkowy uważa, że można pójść krok dalej w tym kierunku.
- W mojej ocenie można wprowadzić limit roczny, na poziomie dziesięciokrotności minimalnego wynagrodzenia. To dałoby jeszcze większą elastyczność osobom o nieregularnych, sezonowych przychodach i lepiej oddawało realia tej formy aktywności. Z zasady nie zwiększamy limitu rocznego, ale powstałaby większa elastyczność - tłumaczy doradca podatkowy.
Podsumowując, wyższy limit to zachęta dla wielu osób, by legalnie podejmować dodatkową aktywność zarobkową, bez obaw o formalności i bez kosztów stałych. To dobra wiadomość dla rękodzielników, zbieraczy opakowań, osób dorabiających sezonowo i wszystkich, którzy chcą sprawdzić swój pomysł na biznes, zanim zdecydują się na pełną działalność gospodarczą.
Monika Krześniak-Sajewicz













