Spis treści:
- Ognisko na działce nie jest dobrym rozwiązaniem
- Kompostownik na działce nie może stać wszędzie
- Stare meble na działce? To nie jest graciarnia
- Mycie samochodu na działce może sporo kosztować
- Wycinka na działce. Nie wszystko można wycinać
Ognisko na działce nie jest dobrym rozwiązaniem
Jeśli miałaby powstać lista błędów, które najczęściej popełniają działkowcy, to palenie ognisk byłoby prawdopodobnie na pierwszym miejscu. Ma to swój powód. Jeszcze kilkanaście lat temu widok dymu nad ogrodami czy ogródkami działkowymi był standardem. Dzisiaj jednak spalanie liści, gałęzi, skoszonej trawy czy innych odpadów zielonych jest surowo zabronione. Za palenie ognisk można otrzymać nawet 500 złotych mandatu. Chodzi nie tylko o zanieczyszczanie powietrza, ale również zakłócanie porządku sąsiednich posesji, czyli tzw. immisje.
Zgodnie z ustawą o odpadach, każdy właściciel nieruchomości ma obowiązek selektywnego ich zbierania. Każda gmina organizuje odbiór bioodpadów - dlatego jeśli w ramach wiosennych porządków zebraliśmy spore ilości traw, liści czy gałązek, powinniśmy przekazać je do utylizacji w brązowych workach. Alternatywą jest ich kompostowanie. Tutaj jednak także czai się pułapka.
Kompostownik na działce nie może stać wszędzie
Jeśli chodzi o działki ROD, to posiadanie kompostownika jest zazwyczaj wpisane w Regulamin jako obowiązek każdego działkowicza. Za jego brak, ale również niewłaściwe utrzymanie grozi otrzymanie kary, a nawet wydalenie ze stowarzyszenia. W przypadku działek prywatnych, stawiając kompostownik, warto zachować odpowiedni dystans od płotu sąsiada. Zaleca się co najmniej jeden metr, ale jeśli działka na to pozwala, lepiej przesunąć się jeszcze dalej. Problemem może być głównie przykry zapach fermentujących odpadów. W tym miejscu warto przypomnieć, że na kompost mogą być wyrzucane wyłącznie resztki roślinne - niedopuszczalne jest wyrzucanie resztek mięsa, kości czy nabiału. Przyciągają one szkodniki, takie jak szczury, namnażania się much i innych owadów żerujących na resztkach odzwierzęcych.
Stare meble na działce? To nie jest graciarnia
Regulaminy działkowe zazwyczaj podkreślają, że na działce nie powinny znajdować się meble czy urządzenia, które nie służą do prowadzenia ogrodu czy rekreacji. Zatem kiepskim pomysłem jest wywożenie na działkę wszystkiego "jak popadnie", np. starych foteli czy krzeseł i traktowanie jej jako przechowalni.
Z drugiej strony, jeśli na wiosnę postanowimy przewietrzyć altanę i pozbyć się starych szafek czy kanapy, nie można ich po prostu wystawić przed bramę ogrodu w nadziei, że ktoś je zabierze. Za takie zaśmiecanie terenu wspólnego grozi mandat w wysokości 500 złotych. W ogrodach działkowych często montowane są fotopułapki, które mają za zadanie zapobiegać powstawaniu dzikich wysypisk.
Co zatem zrobić ze starymi meblami z działki? Najlepiej sprawdzić terminy wywozu tzw. gabarytów. Są one organizowane w większości gmin raz-dwa razy do roku. Możemy również wywieźć te meble do pobliskiego PSZOK-u.
Mycie samochodu na działce może sporo kosztować
Słoneczna sobota zachęca do tego, aby wyszorować i odkurzyć auto. Robiąc to jednak bezpośrednio na działce lub terenie ogródków działkowych, sporo ryzykujemy. Prawo zabrania mycia pojazdów poza myjniami w miejscach, gdzie ścieki (detergenty, oleje, smary) mogą przesiąknąć do gleby lub wód gruntowych.
Większość regulaminów gminnych dopuszcza mycie auta na posesji tylko pod warunkiem, że odbywa się to na utwardzonym podłożu, a powstałe ścieki trafiają do kanalizacji sanitarnej lub zbiornika bezodpływowego. Mycie "pod chmurką" na zielonej trawie to niemal gwarantowany mandat w wysokości od 50 do 500 zł.
Wycinka na działce. Nie wszystko można wycinać
Jeśli w ramach wiosennych porządków dojdziemy do wniosku, że stare drzewo przesłania nam widok lub tworzy nadmierny cień, lepiej nie sięgać od razu po piłę. Jeśli drzewo ma obwód pnia większy niż 80 cm, wycinka musi być najpierw zgłoszona do urzędu gminy. Ominięcie tego kroku może nas kosztować nawet kilkanaście tysięcy złotych. Obostrzenia nie dotyczą drzew owocowych, które zazwyczaj można przycinać bez zezwoleń.
Mimo to, planując większe zmiany na działce, zawsze warto zgłosić się do zarządu ROD i zapytać, czy jest to możliwe. Zajmie to niewiele czasu, a może uchronić nas przed karami czy utratą działki.
KO













