Gallipoli to miasto zlokalizowane na południu Włoch, w regionie Apulia. Starożytni Grecy nazwali je "Kallipolis", co w dosłownym tłumaczeniu znaczy "piękne miasto". Sama miejscowość liczy niewielu mieszkańców (ok. 20 tys.), ale dzięki swojemu położeniu oraz znanym zabytkom przyciąga turystów z całego świata. Gallipoli znajduje się w prowincji Lecce, na "obcasie", a przyjezdni zachwycają się klimatem tamtejszego starego miasta. W sezonie letnim niewielkie miasto tętni życiem, a w szczycie sezonu odwiedza je jednocześnie nawet 100 tys. turystów.
Zachwyceni podróżujący nazywają miejscowość perłą południowych Włoch. Ci, którzy będą chcieli odwiedzić ją w te wakacje i na własne oczy doświadczyć uroku miasta, muszą dostosować się do nowych zasad. Władze Gallipoli wprowadzają bowiem zakaz, który ma zdyscyplinować turystów.
Zakaz chodzenia w niekompletnym stroju we włoskim mieście Gallipoli
"La Gazetta del Mezzogiorno" informuje, że burmistrz Gallipoli Flavio Fasano podpisał nowe rozporządzenie, które wprowadza zakaz poruszania się po mieście w kostiumie kąpielowym lub z gołym torsem. W tym roku, jak zaznacza medium, obowiązuje on nie tylko w centrum i na starówce, ale na terenie całego miasta.
Obejmie on ulice, place, publiczne parki, komunikację miejską, tereny przy zabytkach, urzędy oraz lokale handlowe - wylicza "La Gazetta del Mezzogiorno" i wskazuje, że przepis wprowadza "absolutny zakaz poruszania się lub przebywania w odzieży, która uwłacza godności publicznej i przyzwoitości miejskiej". Zakaz będzie obowiązywać do 30 września br.
Wprowadzono także zakaz wstępu do urzędów miejskich w nieodpowiednim stroju, np. w kostiumie kąpielowym, z odsłoniętym torsem, w krótkich spodenkach lub podkoszulkach - pisze medium.
Zakaz w Gallipoli nie tylko na papierze. Burmistrz zapowiada, że służby będą go egzekwować
Podobny zakaz obowiązywał we włoskim miasteczku w ubiegłych latach, kiedy to włodarzem miasta był Stefano Minerva. W tym roku nowy burmistrz Gallipoli rozszerzył go do obszaru całego miasta. Flavio Fasano zdecydował się także na zaangażowanie funkcjonariuszy tamtejszej drogówki, którzy mają pomagać policji w egzekwowaniu wakacyjnego przepisu.
Jak informuje włoski serwis, służby drogowe mają informować kierowców zaparkowanych pojazdów o obowiązywaniu zakazu. To działanie prewencyjne, z kolei w przypadku naruszenia przepisu funkcjonariusze będą zgłaszać ten fakt miejscowej policji.
Za niestosowanie się do wakacyjnych obostrzeń na terenie Gallipoli grozi kara administracyjna w wysokości od 25 do 500 euro - podaje serwis Lecce Prima i wskazuje, że Fasano uważa zakaz za "niezbędny środek, aby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji".












