W przestrzeni publicznej trwa dyskusja dotycząca potrzeby uregulowania rynku najmu krótkoterminowego. Jak pisaliśmy w Interii Biznes, rząd przygotował projekt nowelizacji przepisów w tym zakresie. Szara strefa w branży turystycznej w Polsce jest jednak znacznie szersza i obejmuje m.in. imprezy turystyczne. Samo zjawisko jest przedmiotem eksperckich analiz, choć ze względu na charakterystykę trudno jest precyzyjnie określić jego skalę.
"Przedstawiciele instytucji otoczenia turystyki ocenili, że rozwój szarej strefy wynika ze wzrostu kosztów prowadzenia legalnej działalności turystycznej, w tym wzrostu kosztów pracy przy jednoczesnym braku ulg podatkowych. Z zebranych opinii wynika również, że przedsiębiorcy często nie zdają sobie sprawy, że prowadzona przez nich działalność nie jest w pełni legalna. Wskazano też, że rozwój szarej strefy powoduje m.in., że legalnie działający przedsiębiorcy, aby sprostać konkurencji ze strony przedsiębiorstw działających w szarej strefie, również muszą uciekać się do przenoszenia działalności, przynajmniej częściowo, do szarej strefy" - opisywał Instytut Prognoz i Analiz Gospodarczych w przygotowanym na zlecenie Ministerstwa Sportu i Turystyki raporcie "Szara strefa na rynku usług turystycznych w Polsce" z 2022 roku.
Szara strefa w turystyce. Nielegalne wyjazdy
Jednym z problemów są imprezy turystyczne, które - jak opisuje serwis Strefa Biznesu - nierzadko organizowane są poza prawem. Nieświadomość części Polaków w zakresie sprawdzania legalności np. wycieczek może być przykra w skutkach.
Organizatorzy działający w szarej strefie prowadzą działalność bez spełnienia ustawowych wymogów. Takie przypadki można zgłaszać m.in. do Europejskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Turystycznych (ESPT). Instytucja wymienia, że nielegalna działalność to ta prowadzona:
- bez wpisu do rejestru organizatorów turystyki i przedsiębiorców ułatwiających nabywanie powiązanych usług turystycznych,
- bez obowiązkowego zabezpieczenia finansowego (ubezpieczenie lub gwarancja bankowa) na wypadek niewypłacalności.
Łukasz Mikosz, prezes ESPT, w rozmowie z serwisem Strefa Biznesu mówi, że w ubiegłym roku stowarzyszenie przekazało organom ponad 300 zawiadomień dotyczących podejrzenia naruszenia przepisów. W tym roku jeszcze w czerwcu zgłoszeń było już ponad 200.
"Wspólnym mianownikiem jest zazwyczaj oferowanie gotowego pakietu usług bez spełnienia wymogów przewidzianych przez przepisy" - informuje. Jak mówi, problem może dotyczyć różnych imprez turystycznych: od zagranicznych wycieczek, przez warsztaty rozwojowe i obozy sportowe, aż po wyjazdy organizowane przez trenerów, szkoły i organizacje społeczne.
Jak sprawdzić, czy wyjazd jest legalny?
Na tego rodzaju wyjazdy nierzadko rodzice wysyłają dzieci. Serwis Strefa Biznesu wskazuje, że popełniają błąd polegający na stawianiu znaku równości między zgłoszeniem wypoczynku do kuratorium a legalną działalnością turystyczną. Tymczasem należy sprawdzić, czy organizator spełnia obowiązki, które nakłada na niego ustawa o imprezach turystycznych.
W celu sprawdzenia legalności należy zajrzeć do Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Przedsiębiorców Ułatwiających Nabywanie Powiązanych Usług Turystycznych (CEOTiPUNPUT), w której powinien znaleźć się każdy organizator turystyki. Można sprawdzić online, czy podmiot figuruje w rejestrze, wpisując nazwę lub numer NIP firmy. Jeśli nie - konieczna jest ostrożność.
Prezes ESPT w rozmowie ze Strefą Biznesu przypomina także o czujności w przypadku ofert publikowanych w mediach społecznościowych - mowa o tych, w których nie podaje się danych przedsiębiorcy, nieznany jest organizator, a w ramach sprzedaży zainteresowani otrzymują komunikaty w stylu "napisz w komentarzu" czy "wyślij wiadomość prywatną".
"Jeżeli już na etapie prezentacji oferty nie jesteśmy w stanie ustalić, kto odpowiada za organizację wyjazdu, to trudno mówić o transparentności i profesjonalizmie" - komentuje Łukasz Mikosz.
Organizatorzy nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, że działają w szarej strefie - w wielu przypadkach towarzyszy im przekonanie, że przepisy ich nie dotyczą (tu rozmówca serwisu wymienia np. fundacje, szkoły jogi, kluby sportowe czy stowarzyszenia). Przepisy są jednak przepisami.
"Jeżeli mamy do czynienia z połączeniem co najmniej dwóch usług turystycznych - przykładowo zakwaterowania i transportu, zakwaterowania i programu zajęć, czy transportu i innych atrakcji - bardzo często mamy już do czynienia z imprezą turystyczną podlegającą przepisom ustawy" - mówi, ale dodaje, że są też pewne wyjątki.
"Są od tego pewne wyjątki, brak wpisu do rejestru nie zawsze oznacza nieprawidłowość. Np. stowarzyszenia i kluby sportowe mogą organizować wyjazdy bez takiego wpisu, ale wyłącznie dla własnych członków, niezarobkowo (po kosztach) i okazjonalnie. Jeżeli jednak oferta kierowana jest do nieograniczonego kręgu odbiorców, a nie wyłącznie do własnych członków, to takie wyłączenie nie będzie miało zastosowania" - tłumaczy rozmówca Strefy Biznesu.
W pełni legalne oferty imprez turystycznych można znaleźć m.in. u sprawdzonych organizatorów oraz agentów turystycznych, a także u lokalnych firm. Łukasz Mikosz sugeruje, że warto też sprawdzić zakres oferowanego przez organizatora ubezpieczenia i zastanowić się nad jego ewentualnym rozszerzeniem, o ile są ku temu przesłanki.
Imprezy turystyczne w szarej strefie: Konsekwencje
Jeśli wszystko będzie przebiegało po myśli organizatora i uczestnika wycieczki, wyjazd może być udany. Problemy zaczynają się tam, gdzie pojawiają się nagłe sytuacje, a te mogą być trudne (lub niemożliwe) do przewidzenia.
Weźmy na przykład eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. Turyści, którzy zdecydowali się na wyjazd w ramach legalnych imprez turystycznych, mieli - jak przypomina serwis - zapewnione kompleksowe wsparcie organizatora, opiekę na miejscu, organizację powrotów do Polski czy ochronę, którą zapewniają im przepisy.
Turyści decydujący się na legalnie zorganizowane wyjazdy są zabezpieczeni m.in. dzięki Turystycznemu Funduszowi Gwarancyjnemu, Turystycznemu Funduszowi Pomocowemu czy wreszcie przepisom, które nakładają na podmioty turystyczne obowiązek odpowiedzialności za usługi wchodzące w skład wycieczek. W przypadku takich wyjazdów uczestnik imprezy turystycznej zgłasza reklamację dotyczącą każdego z elementów wyjazdu organizatorowi. Tymczasem podróżni, którzy decydują się - czasem nieświadomie - na skorzystanie z ofert w ramach tzw. szarej strefy, w razie problemów tracą ochronę.












