Reklama

Z kamerą wśród dłużników: Czynności podejmowane przez komornika muszą być nagrywane

Wszystkie czynności podejmowane przez komornika w terenie muszą być nagrywane, a wejście siłą do domu dłużnika będzie możliwe tylko w asyście policji - zapowiedział Zbigniew Ziobro.

Potwierdziły się nasze wczorajsze doniesienia na temat zmian w ustawie o komornikach sądowych i egzekucji (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 790 ze zm.) oraz w kodeksie postępowania cywilnego. Katalog spraw, jakimi będą mogli zajmować się asesorzy komorniczy, zostanie poważnie ograniczony, a nadzór nad komornikami zwiększony - zarówno ze strony ministra sprawiedliwości, jak i prezesów sądów.

Prezentując projekt nowej ustawy, minister sprawiedliwości poinformował, że prezesi sądów rejonowych nie tylko będą zobligowani do częstszych kontroli kancelarii komorniczych (w dodatku z obowiązkowym udziałem pracowników urzędu skarbowego), ale zyskają też nowe instrumenty. Jeśli prezes sądu stwierdzi rażące naruszenie prawa przez komornika, będzie mógł odsunąć go na 30 dni od czynności i wnioskować bezpośrednio do ministra o odwołanie go z funkcji.

Reklama

Mało tego. Jeśli okaże się, że prezes sądu był zawiadomiony o możliwych nieprawidłowościach w działaniach komornika, a nie zareagował, wówczas sam naraża się na odpowiedzialność dyscyplinarną, z odwołaniem z zajmowanego stanowiska włącznie.

Sam minister sprawiedliwości będzie mógł w ramach wszczynanego przez siebie postępowania administracyjnego podejmować działania prowadzące nawet do usunięcia komornika z zajmowanego stanowiska.

- A wcześniej do natychmiastowego zawieszenia w prowadzeniu czynności, jeśli rażące naruszenie prawa może stwarzać zagrożenie dla porządku prawnego i interesów pokrzywdzonych - zapowiedział Zbigniew Ziobro.

Jak pisaliśmy wczoraj, większe uprawnienia zyska także policja: będzie mogła przerwać czynności egzekucyjne w razie stwierdzenia naruszenia prawa przez komornika. Co więcej, asysta policji będzie obowiązkowa zawsze, gdy komornik zostanie zmuszony użyć siły podczas wejścia do domu dłużnika. Dziś może on skorzystać z pomocy policji, ale nie musi.

Największe emocje budzi inna zaprezentowana wczoraj nowinka: obowiązek nagrywania kamerą wideo wszystkich czynności komornika podejmowanych w terenie. Ma to być, zdaniem ministra, reakcja na liczne skargi na sposób przeprowadzania czynności.

- To przejaw braku zaufania do funkcjonariusza publicznego. Poza tym już teraz przebieg egzekucji bardzo często jest filmowany: jeśli nie przez dłużnika, to przez członków jego rodziny. I jeśli coś jest niezgodne z prawem, to natychmiast takie przypadki są upubliczniane - mówi jeden z doświadczonych komorników, który nie wyobraża też sobie, aby do każdej sprawy potrzebna była asysta policji.

- Policja nie ma tyle czasu i ludzi, by jeszcze zajmować ją kwestiami egzekucji - dodaje.

Z kolei Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej zauważa, że już dziś niektórzy komornicy rejestrują co poważniejsze czynności.

- Obowiązek rejestrowania wszystkich wydaje się być nadmierny. Z drugiej strony w wielu sytuacjach taki materiał pozwoli komornikowi wykazać prawidłowość tych czynności - mówi prezes Fronczek.

- Co do policji, do rzadkości należą sytuacje, w których komornik zarządza otworzenie mieszkania nie przywołując pomocy funkcjonariuszy. Takie rozwiązanie jest zasadne. Zastanawiam się jednak, w jaki sposób policjant będzie mógł ocenić prawidłowość czynności komornika. Z niecierpliwością czekam na treść przepisów - dodaje.

Etap legislacyjny

Projekt ma trafić do konsultacji

Piotr Szymaniak

14 czerwca 2016

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »