Zgodnie z obowiązującymi przepisami osoby, które w danym roku kalendarzowym osiągnęły dochody wynoszące do 120 tys. zł, są objęte 12-proc. stawką podatku.
W drugi próg podatkowy "wpadają" podatnicy, których dochód przekroczył 120 tys. zł. Wszystko powyżej tej kwoty objęte jest podatkiem wynoszącym 32 proc.
Podwyższenie drugiego progu podatkowego. Polska 2050 złożyła projekt ustawy
Przygotowany przez posłów Polski 2050 projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, który trafił do Sejmu, zakłada podwyższenie drugiego progu podatkowego do 140 000 zł. Proponowana zmiana miałaby wejść w życie 1 stycznia 2027 r.
Dochody do 140 tys. zł byłyby opodatkowane stawką 12 proc. (minus kwota zmniejszająca 3600 zł), a powyżej tej kwoty - 32 proc.
Osoby wpadające obecnie w drugi próg podatkowy zyskałyby 2600 zł rocznie
Według informacji przekazanej przez klub Polska 2050 projekt ma na celu odciążenie klasy średniej i ograniczenie sytuacji, w której osoby o przeciętnych dochodach wpadają w wyższy próg podatkowy. Do takich sytuacji najczęściej dochodzi pod koniec roku, gdy ich wynagrodzenia przekraczają obecny limit. Zdaniem Polski 2050 dzięki podniesieniu drugiego progu podatkowego podatnicy zyskaliby około 2600 zł rocznie.
Według danych przedstawionych przez Polskę 2050 liczba podatników "wpadających" w drugi próg dynamicznie rośnie i w najbliższych latach wyższy podatek może objąć 2,5-3 mln osób (około 10 proc. pracujących).
Szefowa Polski 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówiła, że propozycja jej ugrupowania "przywraca elementarną sprawiedliwość w systemie podatkowym - tak, aby osoby o średnich dochodach nie były obciążane wyższą stawką, tylko dlatego, że uczciwie pracują i zwiększają swoje dochody".
Drugi próg podatkowy nie zmienił się od 2022 roku
W uzasadnieniu projektu wskazano, że obowiązujący od 2022 r. drugi próg podatkowy nie był waloryzowany, pomimo znaczącej inflacji oraz wzrostu wynagrodzeń.
Brak waloryzacji sprawia, iż przybywa podatników objętych drugim progiem podatkowym, mimo że ich realna siła nabywcza nie wzrosła proporcjonalnie - uważają autorzy projektu.
Ich zdaniem utrzymanie progu na poziomie 120 tys. zł narusza zasadę sprawiedliwości podatkowej i stanowi swoiste ukaranie za zaradność i aktywność zawodową.
Propozycja zmian ma także ograniczyć rozwój szarej strefy, zachęcając do uczciwego rozliczania dochodów.
Koszt reformy oszacowano maksymalnie na ok. 9 mld zł rocznie. Projektodawcy zakładają jego częściowe pokrycie m.in. z wpływów z podatku cyfrowego, dodatkowego opodatkowania banków oraz zmian w akcyzie.











