Zarząd Dino Polska kolejny się zmniejszył. Jak poinformowała spółka w najnowszym komunikacie, z pełnienia funkcji członka zarządu ze skutkiem natychmiastowym zrezygnował Sławomir Niżałowski. "Rezygnacja została uzasadniona względami osobistymi" - czytamy. To nie pierwsza zmiana personalna na najwyższym szczeblu w polskiej sieci handlowej w ostatnich miesiącach.
Trwa konflikt w Dino. Pracownicy chcą dialogu z założycielem sieci
Niżałowski został powołany do zarządu decyzją rady nadzorczej 15 grudnia 2025 roku, a swoją funkcję objął z początkiem stycznia 2026 roku. Na koniec 2025 roku w skład zarządu wchodziły cztery osoby: Izabela Biadała, Marcin Jędraszak, Michał Krauze oraz Piotr Ścigała. Ten ostatni zrezygnował jednak już 9 lutego 2026 roku, co zapoczątkowało serię zmian personalnych w kierownictwie. Spółka od lat funkcjonuje w nietypowym modelu - bez prezesa.
Zmiany w zarządzie zbiegają się z narastającym konfliktem społecznym w firmie. Związkowcy zrzeszeni w OPZZ Konfederacji Pracy apelują do założyciela sieci, Tomasza Biernackiego, o bezpośrednie zaangażowanie się w dialog z pracownikami. Według strony społecznej dotychczasowe działania spółki nie prowadzą do rozwiązania sporu.
Podwyżki płac o 900 zł i zwiększenie zatrudnienia. Takie są postulaty pracowników
Spór zbiorowy dotyczy przede wszystkim kwestii wynagrodzeń i warunków pracy. Związki zawodowe domagają się podwyżek płac o 900 zł, utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz zwiększenia zatrudnienia. Wskazują również na liczne problemy operacyjne, takie jak praca w niskich temperaturach zimą, nadmierne obciążenie obowiązkami, utrudniony dostęp do urlopów czy rosnąca presja na wydajność. Po zgłoszeniach do Państwowej Inspekcji Pracy wydano już ponad 1000 decyzji, a kontrole wciąż są prowadzone.
Jak pisaliśmy w Interii Biznes, na 25 kwietnia zaplanowano ogólnopolski strajk ostrzegawczy. Kolejna runda mediacji ma odbyć się 27 kwietnia w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie. Związkowcy podkreślają, że oczekują osobistego udziału przedstawicieli zarządu, uznając ich dotychczasową nieobecność za brak szacunku wobec pracowników.
"Apelujemy do Zarządu Dino o odwagę i osobiste stawienie się przed pracownikami na mediacjach. Chowanie się za kancelarią prawną jest nieprofesjonalne i odbieramy je jako przejaw braku gotowości do dialogu" - napisano w komunikacie.












