Reklama

Dostawcy walczą "opłatą półkową"

Koniec z nielegalnym pobieraniem "opłaty półkowej" przez hipermarkety i supermarkety? Bardzo możliwe. Dostawcy od których sklepy domagają się tego typu opłat, coraz częściej, chętniej, ale przede wszystkim skuteczniej, walczą o swoje.

Prawo jest po ich stronie. - Przez wiele lat zapis w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji był w zasadzie zapisem martwym. Dopiero w 2006 roku Sąd Najwyższy stanął po stronie dostawców i uznał, że mogą ubiegać się o zwrot nielegalnie nakładanych opłat. Obecnie dostawcy coraz częściej takie zwroty otrzymują - mówi Daniel Reck, Partner z Kancelarii Adwokackiej DurajReck & Partnerzy.

CO "KRYJE" OPŁATA PÓŁKOWA

Reklama

Zgodnie z literą prawa sieci handlowe mogą od dostawców pobierać tylko i wyłącznie opłatę związaną z marżą handlową.

Tymczasem hipermarkety i supermarkety bardzo często i sprytnie pobierają od dostawców nielegalne "opłaty półkowe", które kryją się np. pod przykrywką działań reklamowych, marketingowych, czy związanych z usługami logistycznymi oraz magazynowymi. - Art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczeniu nieuczciwej konkurencji jasno informuje, że pobierane od dostawcy opłaty za przyjęcie towaru do sprzedaży, innej niż marża handlowa, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji - zaznacza adwokat.

W większości przypadków sieci handlowe nanoszą dodatkowe opłaty za szeroko rozumiane działania reklamowe. Najczęściej naliczają je w wyniku prezentowania towarów dostawcy we własnej gazetce promocyjnej. A przecież w momencie, w którym nabywają od dostawcy dany towar, stają się wyłącznym jego właścicielem. - Ten niezwykle sprytny zabieg jest o tyle bulwersujący, że sieci handlowe chcą pobierać, i bardzo często pobierają, opłaty od dostawców po to, aby... zwiększyć własną sprzedaż i powiększyć swój dochód - mówi Daniel Reck.

NIEŚWIADOMY PŁACI, ŚWIADOMY ODZYSKUJE

Niestety wielu kontrahentów sieci handlowych nie wie, że nanoszenie tego typu opłat jest po prostu niezgodnych z prawem. Co jednak ciekawe, nie brak także takich dostawców, którzy świadomie zgadzają się na uiszczanie opłaty półkowej. A hipermarkety i supermarkety skrzętnie to wykorzystują. W sądzie bardzo często tłumaczą naliczenie dodatkowych opłat w bardzo prosty sposób. - Mówią, że dostawcy od początku przecież zdawali sobie sprawę z ustalonych wcześniej cen i ponoszonych kosztów. Tylko jakie to ma niby znaczenie? - pyta retorycznie adwokat.

Na szczęście dla dostawców, coraz częściej żadne. Od 2006 roku mają większe szanse na wygraną z nieuczciwymi sieciami handlowymi. Choć okazuje się, że hipermarkety oraz supermarkety, mimo wielu przegranych spraw, nadal bezprawnie naliczają opłaty półkowe (m.in. głośna przegrana sieci Real ze Spółką Akcyjną HH POLAND, w wyniku czego musi zwrócić aż 6 milionów złotych!). - Najważniejsze, że prawo i także sąd, jest po stronie dostawców. Takich spraw przeciw sieciom handlowym będzie przybywać.

Tylko w tym roku, w okresie styczeń - sierpień zgłosiło się do nas prawie o 100 proc. więcej klientów - dostawców, jak w analogicznym okresie zeszłego roku. Dostawcy wiedzą już, że hipermarkety i supermarkety nie są bezkarne. Nie może dziwić, że chcą odzyskać niesłusznie stracone pieniądze - kończy Daniel Reck.

Uwaga na umowy W obliczu wielu przegranych rozpraw sądowych, sieci handlowe coraz większą wagę przywiązują do zapisów w umowach dotyczących opłat półkowych. Skutkuje to pojawianiem się dwuznaczności, które finalnie mogą być przez sąd zinterpretowane na korzyść sieci handlowych, a nie jak dotychczas - producentów. Treści, na które należy zwrócić szczególną uwagę wskazuje Łukasz Misiak, radca prawny oraz ekspert w zakresie odzyskiwania opłat półkowych z kancelarii Wertus Profesjonalna Windykacja Sp. z o.o. Wieloznaczne zapisy w treści umowy Sieci handlowe posługują się własną nomenklaturą, aby określić nielegalny proceder, jakim jest pobieranie opłat półkowych. W umowach często pojawiają się zapisy o dodatkowych opłatach za usługi promocyjne, zarządzanie budżetem marketingowym, ekspozycję towaru czy różnego rodzaju dostępy do baz danych sieci handlowej (na przykład dotyczących fakturowania czy danych handlowych). Znaleźć można również treści dotyczące bonusów, premii pieniężnych lub rabatów posprzedażowych - wszystkie te zapisy to ukryte opłaty półkowe, które zgodnie z art. 15 ust. 1 punkt 4 Ustawy o Zwalczaniu Nieuczciwej Konkurencji z dnia 16.04.1993 r. są nielegalne. Dobrze skonstruowana umowa gwarancją bezpieczeństwa Aby zagwarantować sobie spokojną i uczciwą współpracę z siecią handlową, należy zadbać o właściwe zapisy w umowie. Dla bezpieczeństwa własnych interesów dostawca powinien ze szczególną uwagą przyjrzeć się ewentualnym treściom dotyczącym ukrytych opłat półkowych, radzi Łukasz Misiak. Bardzo istotne jest również prowadzenie wszelkich negocjacji na piśmie. Jasno określone warunki przyszłej współpracy oraz klarowne przedstawienie wzajemnych oczekiwań z pewnością pomoże rozwiać wątpliwości dotyczące umowy pomiędzy stronami. W przypadku, gdy sieć handlowa zaproponuje warunki współpracy przewidujące obowiązek uiszczania opłat półkowych, zalecane jest pisemne wyrażenie swojej dezaprobaty dla tego rodzaju postanowień umownych. Należy jasno wskazać, że mamy wolę prowadzenia współpracy z daną siecią handlową, ale bez obowiązku ponoszenia dodatkowych kosztów. Nawet w przypadku, gdy ostatecznie dojdzie do podpisania umowy, na podstawie której dostawca zostanie zobowiązany do uiszczania opłat półkowych, w jego posiadaniu pozostanie dokumentacja świadcząca o narzuceniu ich przez sieć handlową w sposób nielegalny. Dokumenty te mogą stanowić bardzo istotny materiał dowodowy, w momencie gdy dostawca zdecyduje się na podjęcie działań zmierzających do odzyskania drogą sądową pobranych od niego opłat półkowych. Swoboda zawierania umów Polski system prawny zakłada zasadę swobody umów, która w skrócie oznacza, że umowa może zawierać takie postanowienia, jakich życzą sobie obydwie zainteresowane strony, o ile treści te pozostają w zgodzie z ustawą i z zasadami współżycia społecznego. Złamaniem tej zasady jest narzucenie warunków współpracy przez jedną ze stron. Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy dostawca, aby współpracować z siecią handlową, musi zgodzić się na przedstawioną treść umowy i zostaje tym samym pozbawiony możliwości podjęcia negocjacji. Świadczy to o utrudnianiu dostępu do rynku, co jest niezgodne z polskim prawem. Orzecznictwo sądowe jest przychylne interesom dostawców, z tego względu powinni oni bez obaw dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Sieć handlowa, po udowodnieniu jej pobierania nielegalnych opłat półkowych, zobowiązana jest do spłaty zobowiązań, a dostawca może liczyć na adekwatne odszkodowanie.
Dowiedz się więcej na temat: markety | Ale | handel | opłaty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »