Reklama

Mały ZUS dla mikrofirm przyspieszy

Ulga w składkach dla prowadzących działalność gospodarczą ma być priorytetem nowego Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Tak deklarują posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

Reklama

- Rozmawiałem o tej sprawie z minister Jadwigą Emilewicz. W jej ocenie nadszedł czas na realizację takiego rozwiązania. Tym bardziej, że na jej ręce trafiało wiele próśb i zapytań od osób, które mają problemy z opłacaniem składek w obecnej wysokości - ujawnia Adam Abramowicz, poseł PiS, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego (Emilewicz jako wiceminister rozwoju pilotowała projekt w sprawie małego ZUS). - Jednocześnie rząd ma przygotować pakiet zmian dla firm, które mają ułatwić prowadzenie działalności - dodaje. W tej chwili są dwa projekty dotyczące małego ZUS - jeden poselski, drugi rządowy.

Niższa składka miałaby dotyczyć przedsiębiorców z przychodem nie większym niż 5 tys. zł. Opłaty byłyby naliczane proporcjonalnie do zarobków i może to oznaczać, że z obecnych ponad 1,2 tys. zł zapłacą nawet połowę mniej.

- Teraz potrzebna jest tylko decyzja polityczna, którym z nich zajmie się Sejm - podkreśla Adam Abramowicz. - W czasie prac nad małym ZUS niezbędne jest także przyjrzenie się sprawie zryczałtowanych składek płaconych przez osoby działające w handlu. Tacy przedsiębiorcy najczęściej mają duże obroty, ale kiedy przychodzi do liczenia dochodu, to nie mają z czego zapłacić składek na ZUS - podkreśla.

Poseł Adam Abramowicz deklaruje, że przy okazji prac nad małym ZUS zostanie zbadana sprawa osób mających zadłużenie z tytułu opłacania składek na ubezpieczenie społeczne i objęcia ich abolicją.

- Nie można bowiem wprowadzać zmian systemowych, nie rozwiązując problemu zadłużenia mikrofirm - dodaje poseł Adam Abramowicz. I dlatego posłowie z Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego chcą ocenić skalę problemu.

- Z możliwości umorzenia długów wobec ZUS powinni skorzystać ci przedsiębiorcy, którzy zdecydowali się na założenie firmy poza granicami Polski lub też pracowali na etat w innym kraju. Osoby te zostały wprowadzone w błąd przez pośredników, którzy jako dowód przestawiali wyjaśnienia zakładu dotyczące możliwości objęcia ubezpieczeniem w krajach UE. Nie wyjaśniali tylko, że to droga donikąd. Teraz te osoby muszą zapłacić do zakładu pełne składki za ten okres. Obecnie oczekujemy na oficjalne stanowisko Centrali ZUS, jak dużej grupy osób może dotyczyć ten problem - wyjaśnia Dariusz Ćwik, prezes zarządu Stowarzyszenia Poszkodowanych Przedsiębiorców RP.

Bożena Wiktorowska, 11.01.2018

Dowiedz się więcej na temat: składki ZUS | Prawo i Sprawiedliwość | ZUS | mały ZUS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »