W skrócie
- Akcje Mety wzrosły w czwartek o 4,5 proc. po debiucie agenta AI Muse, a od poniedziałku zyskały łącznie ponad 16 proc., osiągając kurs około 778 dolarów za akcję.
- Nowy agent AI Meta Muse odniósł sukces, notując 1,8 mln pobrań w niecałe dwa tygodnie, co przewyższyło tempo debiutu aplikacji ChatGPT z maja 2023 roku.
- Wdrażanie Muse napotyka wyzwania, w tym blokadę ze strony Amazonu oraz obawy użytkowników o bezpieczeństwo danych logowania, co stanowi istotną barierę dla adopcji usługi.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Meta odzyskuje zainteresowanie inwestorów w momencie, gdy musi przekonać rynek, że ogromne nakłady na sztuczną inteligencję mogą przełożyć się na nowe źródła przychodów. Muse, uruchomiony we wrześniu w USA i Kanadzie, ma wykonywać zadania w imieniu użytkowników: od rezerwowania podróży i wysyłania e-maili po zakupy. Pierwsze dane są dla Mety obiecujące, ale firma mierzy się też z pytaniami o zaufanie użytkowników i możliwość działania agenta w serwisach innych firm.
Inwestorzy znów stawiają na AI, Meta korzysta
W czwartek akcje Mety wzrosły o 4,5 proc., po poniedziałkowym skoku o ponad 11 proc. Był to największy jednodniowy wzrost kursu spółki od kwietnia 2025 roku. Notowania, wynoszące około 778 dolarów za akcję, wróciły do poziomów z lata 2025 roku - przekazała agencja AFP.
To mocne odbicie po spadku pod koniec marca do około 525 dolarów za akcję. Wpływ na kurs miały wówczas dwa orzeczenia sądowe dotyczące wpływu serwisów społecznościowych Mety na zdrowie psychiczne młodych ludzi.
Pod koniec lipca akcje ponownie spadły, tym razem pod presją kosztów AI. Jak podaje AFP, wydatki Mety na sztuczną inteligencję mogą w tym roku sięgnąć 145 mld dolarów.
To szczególnie istotne dla firmy, która niemal wszystkie przychody uzyskuje z reklamy. Inwestorzy chcą więc wiedzieć, czy gigantyczne nakłady na AI przełożą się na nowe źródła przychodów.
Muse ma zarabiać nie tylko na subskrypcjach
Muse zadebiutował 8 września w Stanach Zjednoczonych, a 18 września w Kanadzie. To jedyne kraje, w których jest obecnie dostępny.
Nie jest zwykłym chatbotem. To agent AI zdolny do wykonywania zadań w imieniu użytkownika. Usługa jest dostępna dla osób powyżej 18. roku życia. Podstawowa wersja jest bezpłatna, choć ma limity użytkowania. Opcjonalne subskrypcje za 20 lub 100 dolarów miesięcznie pozwalają korzystać z Muse intensywniej.
ZOBACZ TAKŻE: Szef InPostu uderza w Metę ws. CIT. Sprawie przyjrzą się posłowie, otwiera się w nowym oknie
Dla Mety szczególnie ważna jest jednak możliwość zarabiania na transakcjach wykonywanych przez agenta.
Podczas środowej konferencji Connect firma zapowiedziała, że Muse wkrótce trafi do jej inteligentnych okularów. Meta poinformowała również o partnerstwach z detalistami, takimi jak Walmart, co może otworzyć jej drogę do pobierania prowizji od zakupów.
1,8 mln pobrań w niespełna dwa tygodnie
Pierwsze dane dotyczące popularności Muse zwróciły uwagę rynku. W ciągu niespełna dwóch tygodni aplikację pobrano 1,8 mln razy na iPhone'ach w Ameryce Północnej. Dla porównania, ChatGPT firmy OpenAI zanotował 1,3 mln pobrań, gdy jego aplikacja zadebiutowała w maju 2023 roku - wynika z danych Apptopia przywołanych przez AFP.
W czwartek JPMorgan podniósł cenę docelową akcji Mety do 920 dolarów. Bank ocenił, że Muse może stać się "najczęściej używaną konsumencką aplikacją AI od czasu ChatGPT". Nie wszyscy analitycy są jednak równie entuzjastyczni.
Zaufanie może być problemem
Z badania firmy Oppenheimer wynika, że tylko 8 proc. Amerykanów powierzyłoby Mecie przechowywanie haseł do innych aplikacji. W przypadku Google odsetek ten wyniósł 30 proc.
To istotna kwestia w przypadku agentów AI, które aby wykonywać zadania w imieniu użytkownika, mogą potrzebować dostępu do danych logowania.
ZOBACZ TAKŻE: Rentowność obligacji w USA najwyżej od 19 lat. Inwestorzy czekają na ruch Fed, otwiera się w nowym oknie
Problemy pojawiły się już na tym etapie rozwoju Muse. W niedzielę Amazon zablokował agentowi Mety możliwość korzystania ze swojej witryny, zarzucając mu, że podczas przeglądania serwisu nie identyfikuje się jako agent oraz przechowuje dane logowania klientów. Meta utrzymuje, że Muse nie widzi haseł ani metod płatności.
Meta ma jeszcze jeden atut
Rozwojowi Muse może sprzyjać ogromna baza użytkowników Mety. Firma twierdzi, że jej usługi mają ponad 3,6 mld użytkowników dziennie.
Meta ma już doświadczenie z błyskawicznym uruchamianiem nowych produktów. W 2023 roku wystartował Threads, konkurent X. Platforma zdobyła 100 mln rejestracji w ciągu pięciu dni, ale później tempo jej wzrostu spowolniło. Według TechCrunch w styczniu Threads miał około 140 mln aktywnych użytkowników dziennie.
W przypadku Muse Meta próbuje więc zrobić coś więcej niż tylko stworzyć popularną aplikację AI. Przy wydatkach na sztuczną inteligencję sięgających potencjalnie 145 mld dolarów firma potrzebuje sposobu, by te inwestycje zaczęły pracować także poza jej dotychczasowym, opartym na reklamie modelem biznesowym. Muse ma być jednym z takich sposobów.









