W skrócie
- Orlen zawiadomił prokuraturę w sprawie kontraktu na sprzedaż tlenku etylenu, który według obecnych władz koncernu mógł narazić spółkę na szkodę rzędu 1,2 mld dolarów.
- Postępowanie sprawdzające prowadzi Prokuratura Regionalna w Warszawie, badając podejrzenie wyrządzenia spółce znacznej szkody majątkowej w związku z warunkami umowy zawartej w 2021 r.
- Śledczy analizują również okoliczności wizyty w Malezji z udziałem byłego członka zarządu Orlenu, która nie została odnotowana w systemie księgowo-finansowym koncernu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Sprawa dotyczy decyzji podejmowanych w poprzednich latach przez osoby związane z zarządzaniem i handlem w Orlenie. Jak informuje Business Insider Polska, zawiadomienie jest efektem audytów przeprowadzonych po zmianie zarządu. Postępowanie sprawdzające prowadzi Prokuratura Regionalna w Warszawie.
Umowa Orlenu na sprzedaż tlenku etylenu może oznaczać ryzyko sięgające 1,2 mld dol.
W centrum sprawy znalazła się umowa dotycząca sprzedaży tlenku etylenu. Jak informuje Business Insider Polska, przewidywała ona dostawy surowca od początku 2024 r., a następnie od stycznia 2027 r. aż do końca 2048 r.
Dla Orlenu , otwiera się w nowym okniekluczowe są dziś nie tylko same zapisy kontraktu, ale również pytanie o warunki, na jakich został zawarty. Obecne władze koncernu twierdzą, że umowa nie zabezpieczała interesów spółki.
Według zawiadomienia działania konkretnych menedżerów miały doprowadzić do podpisania kontraktu na niekorzystnych dla Orlenu warunkach. Wskazana przez spółkę potencjalna szkoda jest znacząca, chodzi o 1,2 mld dol.
"W zawiadomieniu spółka twierdzi, że Michał Róg, który jako członek zarządu Orlenu od września 2018 r. do lutego 2024 r. odpowiadał m.in. za obszar handlu, oraz jeden z dyrektorów wykonawczych prowadzili negocjacje w sprawie sprzedaży tlenku etylenu, a te doprowadziły do zawarcia umowy na niekorzystnych dla Orlenu warunkach. Szkoda majątkowa, na którą narażony został płocki koncern, to aż 1,2 mld dol." - czytamy w Business Insider Polska.
ZOBACZ TAKŻE: Zmiana w cenach gazu w Europie. Powodem ruch ze strony USA, otwiera się w nowym oknie
Prokuratura Regionalna w Warszawie bada umowę Orlenu
Sprawa nie kończy się na audycie wewnętrznym. Postępowanie sprawdzające prowadzi Prokuratura Regionalna w Warszawie.
Prokurator Tomasz Nowicki potwierdził, że analizowany jest czyn z art. 296 par. 1a kodeksu karnego, dotyczący sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej. Za taki czyn grozi do trzech lat więzienia.
Na obecnym etapie prokuratura sprawdza przedstawione okoliczności. To właśnie w toku tego postępowania ma zostać zweryfikowane, co dokładnie wydarzyło się przy negocjowaniu i zawieraniu umowy.
Wizyta Orlenu w Malezji miała dotyczyć aktywów, ale później zmieniono koncepcję
W sprawie pojawia się jeszcze jeden istotny wątek, a mianowicie podróż do Malezji, w której uczestniczył Michał Róg.
Pierwotny plan zakładał rozmowy dotyczące przejęcia aktywów polskiej firmy działającej w Kerteh. Dzięki takiemu rozwiązaniu Orlen mógłby samodzielnie przetwarzać nadwyżki tlenku etylenu na produkty o wyższej marży.
Potem nastąpił zwrot. Według informacji przedstawionych przez koncern po wyjeździe zmieniono koncepcję. Zamiast rozwijać własne możliwości podpisano wieloletnią umowę sprzedaży surowca.
Orlen podkreśla również, że podróż nie została odnotowana w jego systemie księgowo-finansowym. To kolejny element, który znalazł się w zainteresowaniu prokuratury.
ZOBACZ TAKŻE: 1,36 mln zł rocznie. Tyle średnio zarabiał członek zarządu, otwiera się w nowym oknie
Zakres sprawdzanych okoliczności jest szerszy niż sama treść kontraktu. Prokuratura ma zbadać m.in. finansowanie wyjazdu do Malezji, kontakty osób uczestniczących w negocjacjach, ich korespondencję oraz przepływy finansowe.
W praktyce oznacza to analizę nie tylko tego, jaka umowa została podpisana, ale również okoliczności, które doprowadziły do jej zawarcia.
Umowa Orlenu została podpisana w 2021 r., gdy znane było już opóźnienie Olefiny III
Znaczenie ma również chronologia wydarzeń. Business Insider Polska przekazuje, że umowę podpisano 11 października 2021 r. W momencie jej zawierania wiadomo było już, że budowa infrastruktury w ramach Olefiny III będzie miała 15-miesięczne opóźnienie.
Jednocześnie dostawy kluczowego surowca do firmy, z którą Orlen podpisał umowę, miały rozpocząć się dopiero 1 stycznia 2027 r.
Na razie kluczowe pozostają dwa fakty. Orlen złożył zawiadomienie dotyczące działań konkretnych menedżerów i wskazał potencjalną szkodę na poziomie 1,2 mld dol. Prokuratura Regionalna w Warszawie prowadzi natomiast postępowanie sprawdzające.
Ostateczne ustalenia w sprawie będą zależeć od wyników prowadzonej analizy.










