Po miesiącach formalnych sporów rusza sprzedaż fabryki wódki Starka, wycenionej na ponad 106 mln zł. W tle pojawiają się spekulacje o możliwym zaangażowaniu w zakup spółki właściciela sieci Dino, Tomasza Biernackiego.
Syndyk odpowiada na spekulacje. "To są informacje poufne"
Starka, firma z ponad 100-letnią tradycją, znalazła się w poważnych tarapatach finansowych. Na koniec 2023 r. jej zobowiązania sięgały 66 mln zł, czyli o 23 mln zł więcej niż wartość majątku spółki. Jak wynikało ze sprawozdań finansowych, kapitały własne spółki były ujemne.
W branżowych kuluarach przewija się pytanie o możliwe zainteresowanie przejęciem fabryki przez Tomasza Biernackiego, twórcę i głównego akcjonariusza Dino. O te doniesienia "Fakt" zapytał syndyka Macieja Kasprzyka. "Ja takich informacji nie udzielam. To są poufne dane. Jest kilka podmiotów, które się interesują Starką, jednak na tym etapie nie ujawniam ich danych" - uciął spekulacje, dodając, że samo zainteresowanie nie zawsze oznacza złożenie wiążącej oferty.
Jak dodał syndyk, przełomem okazało się zatwierdzenie warunków sprzedaży przez sędziego komisarza. "W tej chwili rusza proces sprzedaży - warunki przetargu zostały zatwierdzone. Na sprzedaż wystawione zostaje całe przedsiębiorstwo, co daje możliwość kontynuowania działalności przez nowego nabywcę" - podkreślił Kasprzyk.
Wcześniej problemem była wycena majątku. "Zrobiony operat wycenił firmę na ponad 106 mln zł. Na początku kilku wierzycieli oraz upadły podważali tę cenę, że jest za niska. Ostatecznie zastrzeżenia zostały wycofane" - wyjaśnił syndyk. To otworzyło drogę do formalnego przetargu.
Starka na sprzedaż. Inwestorzy mają czas do 1 czerwca
Ogłoszenia o sprzedaży mają pojawić się w najbliższych dniach w Monitorze Sądowym i Gospodarczym oraz w ogólnopolskiej prasie. Potencjalni inwestorzy będą mieli 90 dni na złożenie ofert - termin mija 1 czerwca. Otwarcie ofert zaplanowano na 12 czerwca w sądzie w Szczecinie.
Mimo problemów finansowych Starka wciąż dysponuje aktywami, które mogą przyciągać kapitał. To m.in. około 3 tys. dębowych beczek z wieloletnią, a nawet kilkudziesięcioletnią wódką, a także atrakcyjnie położona nieruchomość w centrum miasta.












