Reklama

Enea: Związki nie chcą Francuzów

Związki zawodowe działające w spółce Enea S.A. protestują przeciwko możliwości sprzedaży firmy spółce Electricite de France (EDF), nazywając takie działanie "przepaństwowieniem" spółki.

Uważamy, że utrata kontroli państwa nad spółką z branży energetycznej jest bezdenną głupotą i krzywdą dla społeczeństwa - napisali w przesłanym w poniedziałek PAP stanowisku.

Jesteśmy firmą państwową, Francuzi są także firmą państwową. Jak państwo traci kontrole nad energetyką, to nie trudno sobie wyobrazić, że EDF będzie transferował zyski do Francji i Skarb Państwa nie będzie miał z tego powodu żadnych korzyści. Powinna być zachowana kontrola państwa nad energetyką - powiedział PAP jeden z sygnatariuszy stanowiska, Piotr Adamski z NSZZ Solidarność.

Reklama

W swoim stanowisku związkowcy zaapelowali do "administracji rządowej" o debatę, która naświetli rzetelny obraz procesów prywatyzacyjnych odnoszących się do przedsiębiorstw energetycznych, jako kluczowych i strategicznych dla gospodarki kraju.

Stanowisko związkowcy wysłali do premiera, marszałków Sejmu i Senatu, partii politycznych i innych organizacji związkowych. Pod dokumentem podpisali się przedstawiciele ośmiu związków zawodowych działających w spółce i w Elektrowni Kozienice S.A.

Ministerstwo Skarbu Państwa dopuściło w grudniu ub.r. Electricite de France do wyłącznych negocjacji ws. kupna 51 proc. akcji Enei. Resort chce zakończyć prywatyzację spółki do końca pierwszego kwartału 2011 roku - podało MSP w komunikacie prasowym.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »