W skrócie
- Cena uncji srebra osiągnęła rekordowe poziomy po wcześniejszym wzroście powyżej psychologicznej granicy 100 dolarów.
- Analitycy wskazują na spekulacyjny charakter zmian cen i wpływ dużego popytu z Chin.
- Od początku roku notowania srebra spot wzrosły o około 55 procent, a w perspektywie roku aż o 260 procent.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
We wtorek cena uncji srebra próbowała odnaleźć cenową równowagę gdzieś w okolicach 112 dolarów. Dla kogoś, kto ostatni raz śledził rynek srebra w grudniu ubiegłego roku, poziom 112 dolarów za uncję mógłby wydawać się... pomyłką lub błędem cyfrowego systemu. Otóż miesiąc temu srebro kosztowało nieco ponad 70 dolarów za uncję. Tylko dla porządku dodajmy, że w listopadzie ubiegłego roku srebro kosztowało niecałe 50 dolarów za uncję. Ale to nic - wspomniane 112 dolarów to i tak "zjazd" o kilka dolarów w stosunku do notowań z poniedziałku.
Cenowy rajd na srebrze wymyka się analizom
Marek Rogalski, analityk DM BOŚ, stwierdził w niedawnej rozmowie z Interią, że aktywa, które w bardzo krótkim czasie drożeją ponad 20 proc. wymykają się racjonalnej analizie i wszelkie prognozy są w takim wypadku obarczone dużym ryzykiem błędu. Tak właśnie jest teraz ze srebrem. Cytowany wcześniej Konrad Ryczko mówi wprost, że mamy do czynienia z pewną rynkową "manią", która uwagę inwestorów skierowała na srebro (i inne metale).
- Nie będę straszyć pękaniem bańki spekulacyjnej, bo notowaniom srebra towarzyszą choćby prognozy dużego przemysłowego popytu na ten metal, związanego z nowymi technologiami. Gdybyśmy mieli teraz korektę, to i tak pod drodze do tak niedawnych poziomów 60-70 dolarów za uncję mamy kilka linii wsparcia - mówi Konrad Ryczko. Analityk dodaje, że o wahaniach cen srebra decyduje także ogólny "rynkowy sentyment", a ten targany jest raz po raz sprzecznymi doniesieniami geopolitycznymi - także tymi, związanymi z polityką celną USA.
Popyt w Chinach wspiera notowania srebra
"Kontrakty na srebro wznawiają dynamicznie wzrosty o kolejne 7,6 proc., wracając powyżej 110 USD pomimo technicznej czerwonej lampki z wczorajszej sesji" - zwraca tymczasem uwagę Aleksander Jabłoński, analityk XTB. Przekonuje, że metale szlachetne wciąż "płyną na fali wznowionych napięć handlowych", a bezprecedensowy popyt w Chinach dodatkowo wspiera rekordowe wyceny.
Ekspert XTB zwraca uwagę, że kontrakty na srebro w Chinach przekroczyły dzisiaj (wtorek) cenę 125 USD, oddalając się od aktualnych 112 USD w USA. "Rosnąca premia cenowa w Szanghaju względem Comexu sygnalizuje napięcia w globalnej podaży i potwierdza, że fizyczny popyt Chinach zdaje się być głównym fundamentem obecnego trendu" - tłumaczy Aleksander Jabłoński. Analityk XTB, podobnie jak eksperci DM BOŚ, podkreśla jednak spekulacyjny charakter cenowego rollercoastera na srebrze.

"Rynek kontraktów na srebro jest znacznie mniej płynny niż złoto (dzienne obroty w Londynie są ok. 5-krotnie mniejsze), przez co nowe pozycje spekulacyjne mają nieproporcjonalnie duży wpływ na cenę" - komentuje we wtorek wskazując na sprawców zamieszania - krótkoterminowych traderów podążających za rynkowym "momentum".
Zaś Konrad Ryczko (DM BOŚ) przewiduje, że duża zmienność na rynku srebra może stać się codziennością i przypomina, że od początku roku notowania srebra spot zyskały już ok. 55 proc., a w perspektywie roku aż 260 proc.
Inwestorzy szukają "bezpiecznych przystani" w czasie "geopolitycznych sztormów"
Dla komentatorów nie ulega wątpliwości, że boom na rynku srebra to także odpowiedź inwestorów zaniepokojonych napięciami na świecie. Gdy srebro przebiło psychologiczną barierę 100 dolarów za uncję (aż trudno uwierzyć w takie tempo wydarzeń, ale było to zaledwie kilka dni temu), w światowych mediach pojawiły się odniesienia do napięć w stosunkach międzynarodowych. Reuters przypomniał, że notowania srebra poszybowały o ponad 200 proc. od początku drugiej kadencji prezydenta Donalda Trumpa. Nawiasem mówiąc, cena złota również pobiła rekord (5000 dol. za uncję).
Bloomberg zaś podkreślił, że zainteresowanie inwestorów metalami szlachetnymi rośnie, odkąd Trump powrócił do Białego Domu z uwagi na "klimat braku zaufania na rynku, ryzyko wojny handlowej, niepokojącą sytuację geopolityczną oraz niepewność co do amerykańskiej polityki monetarnej".
Srebro "paliwem" dla ery AI?
Jeśli odsunąć "techniczne" analizy rynkowych spekulacji na srebrze, pojawia się podkreślany przez wielu komentatorów "fundamentalny" czynnik wspierający ceny srebra.
"Srebro przebijające barierę 100 USD to nie jest zwykła korekta wyceny, ale skutek globalnego 'short squeeze' na fizycznym metalu" - komentuje ekspert rynku metali Jakub Bartoszek (Cashify Gold). "Dziś srebro staje się dla ery AI tym, czym ropa była dla ery spalinowej - paliwem niezbędnym i nie do zastąpienia" - dodaje i tłumaczy, że srebro na stałe weszło do koszyka surowców strategicznych, a dzisiejsza cena odzwierciedla prostą prawdę: technologia potrzebuje metalu, którego kopalnie, przy obecnym modelu wydobycia jako produktu ubocznego, nie są w stanie dostarczyć w wymaganych ilościach.
Jacek Świder













