Reklama

Koniec dobrej zmiany dla pracowników PZU. Czas na zwolnienia grupowe

Nowy zarząd zapowiedział zwolnienia grupowe. I przestał być beniaminkiem związków zawodowych.

Najwięksi w kraju ubezpieczyciele do końca roku chcą przeprowadzić restrukturyzację zatrudnienia, która może skończyć się zwolnieniem do 956 pracowników PZU - spółki odpowiedzialnej za ubezpieczenia majątkowe, oraz PZU Życie. Według ostatnich danych, w 2015 r. pracowało w nich 11 tys. osób - pracę może więc stracić ponad 8 proc. zatrudnionych w tych firmach.

Reklama

Związki zawodowe zareagowały nerwowo. Nie podoba im się skala zwolnień i sposób, w jaki zostały o nich poinformowane: drogą elektroniczną.

- Poprzednio tego rodzaju ruchy komunikowane były osobiście, na spotkaniu z prezesem lub przedstawicielem zarządu - wskazuje Krzysztof Ziemniewski, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Grupy PZU.

Zwolnienia zapowiedział zarząd, który firmą kieruje od stycznia ubiegłego roku i z którym związki wiązały duże nadzieje. Szczególnie jeśli chodzi o poprawę relacji na linii pracownicy - główni menedżerowie. Joanna Ratajczak, przewodnicząca Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w PZU, po stu pierwszych dniach kierowania firmą przez obecnego prezesa Michała Krupińskiego, wiosną 2016 r. pisała m.in. o urzeczywistnieniu się dobrej zmiany. Chwaliła np. rozpoczęcie rozmów o układzie zbiorowym, nagrody świąteczne czy osobiste zaangażowanie szefa grupy w negocjacje ze związkami. Teraz związkowcy niechętnie odnoszą się do pytań, czy i jak bardzo zawiedzeni są planami redukcji zatrudnienia.

- Co do zwolnień to jest to decyzja zarządu i nie mamy na ten kierunek działania większego wpływu. Musimy zrobić wszystko, aby zminimalizować liczbę osób, które będą zmuszone rozstać się z firmą - mówi Joanna Ratajczak, szefowa Solidarności.

Dodaje, że NSZZ Solidarność, największy obecnie związek w PZU, sprzeciwia się jakimkolwiek cięciom i do tej pory nie otrzymał głębszego uzasadnienia restrukturyzacji.

- Liczę, że taka informacja zostanie przedstawiona przez przedstawicieli grupy na spotkaniach ze związkami zaplanowanymi na 14-15 marca w Warszawie. Jesteśmy otwarci na dialog - zaznacza.

PZU informuje jedynie, że restrukturyzacja związana jest z realizowaną strategią grupy na lata 2016-2020. Zakłada ona m.in. redukcję kosztów stałych o 400 mln zł i utrzymanie wskaźnika rentowności kapitałów własnych na poziomie 18 proc.

Kamil Stolarski, analityk Haitong Banku, wskazuje, że w 2017 r. odprawy dla zwalnianych pracowników spowodują wzrost kosztów, ale w kolejnych latach spółka skorzysta na ich stałej obniżce.

- To z pewnością ułatwi realizację założeń przyjętych w strategii spółki. Jeśli chodzi o zapowiedź zwolnień, to było kwestią czasu, kiedy nowy zarząd PZU z nią wystąpi - dodaje specjalista Haitong Banku.

Tłumaczy, że firma właśnie kończy wdrożenie nowego systemu produktowego, który zmniejsza zapotrzebowanie na pracowników. Na dodatek w ubezpieczeniach od lat panuje duża konkurencja, która wymaga dostosowania zatrudnienia do sytuacji na rynku.

- Już poprzedni zarząd co roku systematycznie redukował zatrudnienie. Obecny po roku przerwy ten trend kontynuuje - dodaje.

Poprzedni zarząd PZU, kierowany przez Andrzeja Klesyka, cięcia w liczbie zatrudnionych przeprowadzał regularnie od 2010 r. Do radykalnych ruchów doszło m.in. w latach 2010-2012. Firma podawała, że w tym czasie w PZU i PZU Życie "zainicjowano rozwiązanie umowy o pracę" z blisko 4,4 tys. pracowników. Na 2013 r. grupa planowała rozwiązanie umów z maksymalnie 630 pracownikami PZU i PZU Życie. W kolejnych dwóch latach w ramach zwolnień grupowych spółki te zostały odchudzone o blisko 300 osób.

W całej grupie PZU w ciągu ostatniej dekady najniższy poziom zatrudnienia liczony w etatach zanotowano w 2013 r. Spadł on wtedy do 14 tys. Od tego momentu dzięki przejęciom systematycznie rośnie. Do ponad 16 tys. skoczył trzy lata temu, kiedy PZU przejęło Link 4 oraz działające w krajach bałtyckich ubezpieczeniowe Lietuvos Draudimas oraz AAS Balta. Rok później, kiedy PZU zostało największym akcjonariuszem Alior Banku, średnie zatrudnienie w etatach wyniosło już ponad 23 tys.

* 18 tys. pracowników na etatach zatrudnionych było w grupie PZU w 2007 r. * 16,8 tys. średnioroczne zatrudnienie w grupie w 2015 r. (bez pracowników Alior Banku) * 2,3 mld zł wyniósł zysk netto Grupy PZU w 2015 r.

Małgorzata Kwiatkowska

13.3.2017

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »