Lepszy czas dla metali szlachetnych. Platyna i pallad w pogoni za złotem

Odsłuchaj artykuł
--:-- min
Audio generowane przez AI, może zawierać błędy
Nieregularne kawałki platyny na jasnym postumencie, ciemne tło; obraz przedstawia rudę platyny.
Uncja platyny od początku września zeszłego roku podrożała z 800 do 1090 dolarów.123RF/PICSEL

W skrócie

  • O wzroście ceny platyny może przesądzić jej globalny niedobór. World Platinum Investment Council szacuje, że w 2026 roku deficyt metalu wyniesie 297 tysięcy uncji, a w latach 2027-30 średniorocznie może sięgnąć około 339 tysięcy uncji.
  • Z cenowej relacji platyny do złota i do srebra wynika, że ten pierwszy metal jest niedowartościowany. To może być argument dla inwestorów właśnie teraz decydujących się na kupowanie platyny.
  • Metale z grupy platynowców, podobnie jak złoto i srebro, są wyczulone na to, co dzieje się w polityce monetarnej banków centralnych, w szczególności amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Dla inwestujących w metale szlachetne korzystna jest wiadomość, że Fed prawdopodobnie nie podniesie we wrześniu stóp procentowych.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Te metale mogą być znów bardzo drogie

Motoryzacyjna rywalizacja palladu z platyną

Dobre prognozy dla "białego metalu"

Zobacz również:

Platyna wyjątkowo deficytowa

Konfrontacja ze złotem i srebrem

Fed może wstrząsnąć tym rynkiem

Zobacz również:

Afrykański pomór świń zagraża rzadkiej rasie Cinta Senese w Toskanii© 2026 Associated Press
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?