USA i Iran zawarły wstępne porozumienie pokojowe. Prezydent Donald Trump nakazał otwarcie cieśniny Ormuz oraz zakończenie blokady irańskich portów. Formalne podpisanie umowy ma nastąpić w piątek w Szwajcarii.
Na rynki wrócił optymizm
Na tę wiadomość w błyskawicznym tempie zareagowali w poniedziałek inwestorzy. Po ogłoszeniu porozumienia USA-Iran optymizm widać było na azjatyckich giełdach. Japoński indeks Nikkei 225 zamknął się wzrostem o 5,0 proc. na poziomie 69 317,50, natomiast południowokoreański indeks Kospi zakończył dzień wzrostem o 5,2 proc.
Wizja otwarcia cieśniny Ormuz przełożyła się także na spadki cen ropy naftowej w okolice 80 dolarów za baryłkę
Europejskie giełdy otworzyły się w poniedziałek na plusie. Warszawski WIG-20 na otwarciu sesji zyskiwał ponad 1,5 proc. (o 10:00 było to niecałe 1,3 proc.) Wzrosty widać także m.in. w przypadku WIG-BANKI (2,2 proc.) czy WIG-ENERG (1,6 proc.)
"Zielono" jest też na europejskich parkietach. Francuski CAC40 zyskuje 1,34 proc., niemiecki DAX 1,7 proc. Na ATX w Austrii widać wzrost na poziomie 2,8 proc. Również w Rosji widać optymizm - RTSI zyskuje 1 proc.
Złoty zyskuje w parze z dolarem
Biorąc pod uwagę rynki walutowe dolar nieco osłabił się w stosunku do złotego w porównaniu do ubiegłotygodniowych notowań. W poniedziałek trzeba za niego zapłacić 3,65 zł. Euro kosztuje natomiast niecałe 4,24 zł.
Powoli drożeje natomiast złoto - za uncję trzeba zapłacić niecałe 4340 dolarów.
"Warto liczyć się z kilkoma tygodniami"
Adam Stańczak, analityk DM BOŚ zwraca uwagę, że porozumienie USA-Iran musi - przynajmniej czasowo - podnieść apetyt na ryzyko i osłabić dolara.
"Na poziomie zachowania poszczególnych indeksów oznacza to szanse na wygaszenie korekt i powrót średnich na rekordy hossy i grę o historyczne maksima. Zmienną, która może być problemem w tym układzie sił jest fakt, iż naprawdę inwestorzy nie wierzyli do końca w powrót do ostrej fazy konfliktu, który - jak pokazały to tygodnie walk w marcu - nie doprowadziły USA i sojuszników do zrealizowania celów, z jakimi przystąpiono do wojny z Iranem. (...) W praktyce warto liczyć się z kilkoma tygodniami, w trakcie których rynki będą poddane dawce zmienności, a nie handlu o jednokierunkowym charakterze." - wskazał.
Eksperci PKO BO szacują, ze w tym tygodniu kurs EURPLN może zejść w okolice 4,2250.
"W przypadku USDPLN pierwsze wsparcia znajdują się w okolicy 3,64, a kolejne w pobliżu 3,6150. Na krajowym rynku obligacji skarbowych oczekujemy dalszych spadków rentowności - w kierunku 5,00 proc. i 5,5 proc. odpowiednio dla papierów 5- i 10-letnich"- ocenili.














