Generalnie kreowane fale respektują węzły cenowe Fibonacciego, choć wielokrotnie dochodzi również do ich naruszeń (co samo w sobie może generować dodatkowe informacje o sile popytu i podaży).Przykładowo we środę po wybiciu bronionej ostatnio strefy: 1931-1935 pkt seria marcowa znalazła się w rejonie kolejnego zgrupowania: 1906-1910 pkt, gdzie obóz byków zdołał powstrzymać atak przeciwnika. Wczoraj z kolei wymieniony zakres cenowy został zanegowany (poranna faza notowań), ale już w okolicy zniesienia 88.6 proc. (poziom 1882 pkt) doszło do lokalnego przesilenia.
Kolejne fragmenty notowań wpisały się idealnie w charakter ostatnich, dynamicznych zmian rynkowych. Teraz dla odmiany popyt zaczął bowiem ze sporą determinacją wytyczać kierunek gry, co zaowocowało wybiciem aż trzech węzłów podażowych fibo:1926-1929 pkt, 1946-1950 pkt i 1965-1968 pkt. Jak wynika z załączonej grafiki, niezwykle silna fala popytowa wytraciła swój impet dopiero w rejonie zniesienia 50.0 proc. całego ruchu spadkowego (poziom 1992 pkt).Dzisiaj natomiast mamy do czynienia z pogorszeniem się sentymentu na rynkach azjatyckich.
Dość znacząco tracą również na wartości kontrakty na amerykańskie indeksy. Tak więc w rejonie wspomnianego przed momentem zniesienia 50.0 proc. ukształtuje się lokalny punkt zwrotny i przynajmniej w porannej odsłonie bardziej będą nas interesować intradayowe zapory popytowe fibo. Tutaj w pierwszej kolejności zwróciłbym uwagę na znany nam już klaster: 1965-1968 pkt. Jego trwałe wybicie (wraz z median line)wygenerowałoby wstępny sygnał słabości - ze standardową interpretacją takiego wydarzenia, czyli po prostu możliwością rozwinięcia się kolejnej podfali spadkowej. Jeśli chodzi jednak o krótkoterminowe wsparcia, to zdecydowanie większe znaczenie posiada według mnie zakres cenowy: 1946-1950 pkt, wytyczony na bazie zniesienia 38.2 proc. całej, wykreowanej wczoraj podfali wzrostowej. Z punktu widzenia techniki wybicie i tej zapory fibo mogłoby już stać się silnym bodźcem dla podaży, zapowiadając kontynuację krótkoterminowej tendencji spadkowej. Podsumowując, kontrakty w jednym ruchu zanegowały wczoraj prawię połowę ostatniej, silnej fali spadkowej. Wcześniej z podobną determinacją mieliśmy do czynienia w wykonaniu podaży. Dwie sesje i dwa całkowicie odmienne kierunki handlu. Dzisiaj dla odmiany(w porannej fazie notowań) warto będzie skupić się na obserwacji lokalnych zapór popytowych, eksponując tutaj przede wszystkim węzeł: 1946-1950 pkt. Najbliższym wyzwaniem dla byków pozostaje natomiast klaster cenowy: 1992-1995 pkt, utworzony na bazie dwóch zniesień wewnętrznych: 50.0 proc. i 68.5 proc.
Paweł Danielewicz








