W czwartkowy wieczór prezydent Karol Nawrocki poinformował w orędziu, że zdecydował o podpisaniu i wysłaniu do Trybunału Konstytucyjnego przygotowanej przez rząd ustawy o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych. Niższe ceny paliw będą obowiązywać od najbliższej soboty do końca tego roku.
Po otwarciu piątkowej sesji na Giełdzie Papierów Wartościowych widać reakcję inwestorów. Kurs Orlenu traci niecałe 3 proc.
Spadki widać też w przypadku Unimotu.
Miliardowy zysk Orlenu za I półrocze
Rządowa ustawa o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych - tzw. windfall tax - ma pozwolić na obniżenie detalicznych cen paliwy, bijących obecnie rekordy m.in. ze względu na trwający na Bliskim Wschodzie konflikt, poprzez opodatkowanie nadzwyczajnych zysków koncernów. Przyjęta w ub. tygodniu bez poprawek przez Senat ustawa dotyczy zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. ze zbycia paliw ciekłych.
Była to druga próba wprowadzenia tego podatku ze strony koalicji rządzącej. Poprzednią ustawę w tej sprawie prezydent Karol Nawrocki skierował w sierpniu do TK w trybie kontroli prewencyjnej.
Na początku sierpnia br. Orlen poinformował o wynikach finansowych za I półrocze. Zysk netto koncernu wyniósł za ten okres 15,8 mld zł. To trzykrotnie więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. "Polska zastosowała najskuteczniejszy mechanizm obniżenia cen w Europie" - mówił na konferencji prasowej prezes Ireneusz Fąfara. "W rynkowej gospodarce żaden pojedynczy uczestnik rynku, nawet w Polsce, nawet Orlen nie ma decydującego wpływu na to, jak ukształtuje się cena całkowita paliwa" - podkreślał.
Zobacz również: Ceny diesla wystrzeliły. USA chcą, by Europa sięgnęła po rezerwy
Minister finansów szacuje spadki cen paliw
Prezydent podkreślił, że w "imieniu Polaków stawia również konkretne oczekiwania". - Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw - powiedział Karol Nawrocki. Zaapelował też o procedowanie w Sejmie jego projektu ustawy, która ma obniżyć ceny benzyny.
Na decyzję prezydenta zareagował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Zapewnił na konferencji prasowej w USA, że w najbliższym czasie zostanie podpisane stosowne rozporządzenie. We wpisie na X dodał, że "już w weekend ceny na stacjach paliwowych będą niższe". "Szacunkowo o około 1,2-1,3 zł na litrze" - ocenił.














