Reklama

Prognoza dla europejskich rynków

Prognozy na 2017 r.: "Wydarzenia polityczne najprawdopodobniej wciąż będą wzbudzać niepewność, ale makroekonomiczne wskaźniki fundamentalne w Europie poprawiają się". David Zahn, CFA, FRM

Zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych nasiliło i tak podwyższoną polityczną niepewność w Europie, po czerwcowym referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie Brexitu, czyli wyjścia kraju z Unii Europejskiej (UE). Na 2017 r. zaplanowane są wybory we Francji i w Niemczech, które także mogą mieć nieoczekiwany przebieg.

Reklama

Należy jednak pamiętać, że niezależnie od zawirowań politycznych, makroekonomiczne wskaźniki fundamentalne w strefie euro są coraz lepsze.

Spodziewamy się dalszego powolnego, ale zrównoważonego odbicia wspomaganego przez poluzowaną politykę pieniężną Europejskiego Banku Centralnego (EBC), która, według nas, będzie utrzymywana do czasu, gdy dane ekonomiczne zaczną sygnalizować bardziej długofalowe ożywienie.

Liczne wydarzenia polityczne rzucają długi cień

Wzrost gospodarczy w strefie euro w 2017 r. prawdopodobnie utrzyma się w okolicach dotychczasowego poziomu. Czynniki strukturalne, takie jak niekorzystne warunki demograficzne, będą utrudniały wypracowanie większego wzrostu - nawet obecne poziomy wydają się wysokie na tle trendu wzrostu gospodarczego w regionie. Spodziewamy się jednak wzrostu inflacji.

Od czasu, gdy załamanie cen energii sprowadziło inflację na terytorium ujemne na początku 2016 r., stopa inflacji zdążyła wzrosnąć i powinna, według nas, wciąż iść w górę w perspektywie najbliższych 12 miesięcy, częściowo pod wpływem odbicia cen energii. Istnieje także możliwość, że ekspansywna polityka budżetowa w Stanach Zjednoczonych realizowana przez administrację Trumpa wywoła wzrost inflacji nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także w innych częściach świata.

Ponieważ jednak inflacja w strefie euro odbija się od bardzo niskiego poziomu bazowego z początku 2016 r., w 2017 r. stopa inflacji wciąż będzie, w naszej ocenie, niższa od 2-procentowego celu inflacyjnego EBC.

Uważamy, że poza sytuacją ekonomiczną inwestorzy powinni zwrócić uwagę także na liczne wydarzenia polityczne w Europie zaplanowane na 2017 r. Będziemy z zainteresowaniem obserwować, czy populistyczni kandydaci będą cieszyć się większym poparciem w wyborach w Niemczech i we Francji po zwycięstwie Trumpa w Stanach Zjednoczonych. Jeżeli chodzi o bardziej bezpośredni wpływ prezydentury Trumpa na Europę, ewentualne konsekwencje mogą dotyczyć przede wszystkim handlu i stosunków międzynarodowych.

Jednym z obszarów, na które administracja Trumpa może mieć pewien wpływ, są negocjacje warunków wyjścia Wielkiej Brytanii z UE pomiędzy Brytyjczykami a resztą Europy. Trump głośno wyrażał poparcie dla Brexitu podczas kampanii wyborczej, a polityka, jaką będzie realizował po przeprowadzce do Białego Domu, może skłonić przywódców UE do ponownego przemyślenia podejścia do rozstania się z Wielką Brytanią. Trump twierdzi, na przykład, że zagraniczni partnerzy Stanów Zjednoczonych powinni zwiększyć wydatki na obronność.

Można zatem spodziewać się, że Wielka Brytania i Europa będą dążyć do utrzymania wspólnej polityki w tym obszarze, biorąc pod uwagę dość duże wydatki Wielkiej Brytanii na obronność w porównaniu z wydatkami w Europie. Choć jednak prezydentura Trumpa może wywołać znaczące zmiany, na skutki prowadzonej przez niego polityki będzie trzeba poczekać.

Jeżeli chodzi o same negocjacje dotyczące Brexitu, determinacja brytyjskiego rządu, by szybko przeprowadzić ten proces, może zmniejszyć szanse na optymalny rezultat. Kandydaci startujący w wyborach we Francji i w Niemczech raczej niechętnie będą opowiadać się za warunkami, które byłyby przesadnie korzystne dla Brytyjczyków. Takie porozumienie prawdopodobnie byłoby niekorzystne dla gospodarki brytyjskiej, ale nie można także lekceważyć jego wpływu na UE. Wolno rosnąca kontynentalna gospodarka europejska nie może pozwolić sobie, naszym zdaniem, na utratę takiego partnera handlowego.

EBC prawdopodobnie przyjmie ostrożne podejście

Sądzimy, że w takich warunkach mozolnego wzrostu w strefie euro, stłumionej inflacji i politycznej niepewności EBC skupi się na kontynuacji poluzowanej polityki pieniężnej. Choć należy liczyć się z prawdopodobieństwem korekty narzędzi stosowanych przez EBC w obszarze polityki pieniężnej, ogólny kierunek poluzowania ilościowego powinien, według nas, pozostać niezmienny przez sporą część 2017 r.

Jeżeli i dopóki nie pojawią się bardziej sprzyjające dane, autorzy polityki pieniężnej raczej nie będą ryzykować zakłóceniem delikatnego ożywienia regionalnego gospodarki przez skutki znaczącego ograniczenia stymulacji pieniężnej.

Co zatem będą oznaczały takie perspektywy dla europejskich rynków instrumentów o stałym dochodzie w 2017 r.? Po pierwsze uważamy, że rentowność europejskich obligacji wciąż jest względnie mocno ustabilizowana przez niezmiennie poluzowaną politykę EBC. Po drugie niepewność polityczna może wywołać kolejne fale wzmożonej zmienności rynkowej, a wynikające z niej przesunięcia na rynkach często są źródłem atrakcyjnych możliwości inwestycyjnych.

Strefa euro ma przed sobą fazę słabszego ożywienia

Realny produkt krajowy brutto w strefie euro

Dane na dzień 30 września 2016 r.

David Zahn, CFA, FRM

Szef zespołu ds. europejskich instrumentów o stałym dochodzie, starszy wiceprezes, zarządzający portfelami inwestycyjnymi

Franklin Templeton Fixed Income Group

Dowiedz się więcej na temat: R.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »