Spis treści:
- Administracyjne obniżki cen paliw pośrednio wpływają na wyceny polskich obligacji
- Trwa "wojenna" presja wzrostowa na rentowności obligacji
Analitycy wskazują, że rentowności skarbowych papierów wartościowych rosły w odpowiedzi na obawy o koszty fiskalne wdrożenia tarczy inflacyjnej (maksymalne ceny paliw i obniżki paliwowych podatków).
Administracyjne obniżki cen paliw pośrednio wpływają na wyceny polskich obligacji
"Na naszym rynku ważnym tematem jest kwestia tarczy inflacyjnej, która znajduje przełożenie na krzywą dochodowości. Jeśli ta tarcza będzie obowiązywać przez jakiś czas, to Rada Polityki Pieniężnej będzie mieć komfort, żeby czekać i obserwować sytuację" - powiedział analityk XTB Przemysław Kwiecień w poniedziałkowym komentarzu dla Polskiej Agencji Prasowej.
"Na krótkim końcu krzywej widzimy stabilizację, ale rośnie presja na obligacje na długim końcu, ponieważ te rozwiązania kosztują i powiększa się deficyt. Mniejsze podatki to mniejsze dochody, większy deficyt, a więc większy dług" - powiedział Przemysław Kwiecień.
"Globalny sentyment wskazuje, że obecny kryzys energetyczny będzie kosztowny, szczególnie dla europejskich krajów. To wywiera presję na obligacje, a my wpisujemy się w ten szerszy sentyment" - dodał.
Trwa "wojenna" presja wzrostowa na rentowności obligacji
Analitycy zwracają uwagę na utrzymującą się presję na wzrost rentowności obligacji.
"Presja wzrostowa na rentowności wyraźnie nasiliła się w ostatnich dniach. Krajowy rynek SPW, po dynamicznych wzrostach rentowności na początku konfliktu, ciągle oscyluje w górnych zakresach wahań" - komentowali w poniedziałek eksperci PKO BP.
Trwający konflikt na Bliskim Wschodzie już owocuje prognozami zatrzymania obniżek stóp procentowych przez banki centralne, a rynek zaczął nawet wyceniać ewentualne podwyżki stóp. To powoduje spadek cen (wzrost rentowności) obligacji.
Dodajmy, że obecne poziomy rentowności papierów dłużnych 10-letnich są najwyższe od stycznia 2025 r. Jeszcze niedawno (przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie i konfliktem o Safe) szef resortu finansów i gospodarki Andrzej Domański chwalił się spadkiem rentowności obligacji 10-letnich, co dawało nadzieję na obniżanie kosztów obsługi długu publicznego i łatwiejszego plasowania na rynku nowych emisji papierów skarbowych. Jednak wzrost rentowności tych ostatnich (oraz bardzo duża zmienność na rynku długu) skłoniło nawet nasze Ministerstwo Finansów do odwołania marcowego przetargu.












