Spis treści:
- Na rynku walutowym złoty tracił do dolara i euro
- Energetyka odbija na warszawskiej giełdzie
- Ropa wciąż droga - rynek czeka na "wojenne" decyzje Donalda Trumpa
"Weekend nie przyniósł przełomu w kontekście wydarzeń na Bliskim Wschodzie, więc cały czas rynek jest w atmosferze wyczekiwania" - powiedział Polskiej Agencji Prasowej Przemysław Kwiecień, główny ekonomista Domu Maklerskiego XTB. "Dzisiaj mamy w miarę spokojny dzień, biorąc pod uwagę okoliczności. Obserwujemy niewielkie osłabienie złotego i niewielkie umocnienie dolara na globalnym rynku. Nastroje są w miarę stabilne" - dodał odnosząc się do sytuacji na rynku walutowym
Na rynku walutowym złoty tracił do dolara i euro
Trwa proces umacniania dolara w stosunku do euro. W poniedziałek niemiecki Destatis podał wstępne dane dot. marcowej inflacji CPI u naszego zachodniego sąsiada. Jej wzrost był spodziewany (do 2,7 proc. w skali rocznej z 1,9 proc. w lutym). Zaskoczenia więc nie było.
Złoty tymczasem wciąż tracił umiarkowanie w poniedziałek do głównych walut. Trwa wycenianie globalnego ryzyka, a nasza waluta wciąż postrzegana jest jako pieniądz z rynku wschodzącego. W poniedziałek późnym popołudniem dolar wyceniany był już na 3,74 zł, a euro kosztowało 4,29 zł.
Energetyka odbija na warszawskiej giełdzie
Na warszawskiej giełdzie mieliśmy dzień wytchnienia po ubiegłotygodniowych, piątkowych spadkach. WIG 20 na zamknięciu wyniósł 3283,06 pkt (wzrost 0,44 proc.).
W poniedziałek po południu na GPW rosły spółki energetyczne i surowcowe. Tauron i PGE rosły w tempie dwucyfrowym - ostatecznie zakończyły sesję ze wzrostami odpowiednio ponad 12 proc. i ponad 9 proc.
Być może inwestorzy wyceniają ew. zyski z planowanej zmiany w systemie ETS, które poprawiłyby sytuację spółek energetycznych. Zmniejszenie kosztów emisji CO2 byłoby dla tych firm istotnym czynnikiem.
W przypadku Taurona ważną z punktu widzenia inwestorów informacją jest rekomendacja wypłaty 20 groszy dywidendy na akcję z zysku za ubiegły rok. Łącznie dałoby to kwotę dywidendy w wysokości 350,5 mln zł.
Dodajmy, że w poniedziałek na warszawskiej giełdzie traciły niektóre banki. Ostatecznie WIG-BANKI zakończył dzień z 0,95-proc. stratą
Ropa wciąż droga - rynek czeka na "wojenne" decyzje Donalda Trumpa
Na rynku surowcowym wciąż panują "wojenne" nastroje - nie wiadomo, w którą stronę podążą wyceny kontraktów na ropę. Wszystko zależy od rozwoju sytuacji w wojnie na Bliskim Wschodzie, a ta pozostaje niewiadomą.
W poniedziałek cena ropy rosła. Baryłka ropy Brent na razie utrzymuje się poniżej poziomu 110 dolarów, choć nie brakuje opinii, że w razie eskalacji konfliktu (np. lądowej operacji wojsk USA w Iranie) staniemy się świadkami "wystrzału" cen ropy do niewyobrażalnych poziomów.
Dodatkowo świat zaczyna sobie zdawać sprawę ze skutków już wyrządzonych szkód w krajach Zatoki Perskiej, a kryzys dotyczy nie tylko wydobycia i transportu ropy i gazu, ale także nawozów, helu czy aluminium.

















