Spis treści:
- Ceny ropy. Na giełdach we wtorek rano ropa tanieje (na razie)
- Wojna w Zatoce Perskiej - konflikt nie słabnie
- Ropa Brent w tym roku podrożała o niemal 90 proc.
"Maersk potwierdził, że jeden z jego frachtowców opuścił Zatokę pod osłoną US Navy, lecz zdarzenie to raczej uwypukliło skalę impasu niż go przełamało" - komentuje Konrad Ryczko, analityk i dyrektor wykonawczy DM BOŚ, podkreślając, że USA i Iran wymieniły kolejne ciosy w Zatoce Perskiej, gdy operacja "Project Freedom" ("Projekt Wolność", próba przeprowadzenia tankowców przez Cieśninę Ormuz pod eskortą wojskową) napotkała irański opór.
Także analitycy XTB zwracają uwagę, że ceny ropy nieco cofają się po wczorajszych wzrostach, mimo utrzymującej się niepewnej oraz ekstremalnie napiętej sytuacji w Zatoce Perskiej. "Statek transportowy Maersk pod banderą USA opuścił Zatokę Perską przez Cieśninę Ormuz w eskorcie sił amerykańskich, co wskazuje na podwyższone ryzyko operacyjne w jednym z kluczowych szlaków energetycznych świata. Tego typu działania sugerują realne zagrożenia dla ciągłości dostaw i rosnącą militaryzację regionu" - komentuje XTB.
Ceny ropy. Na giełdach we wtorek rano ropa tanieje (na razie)
Ceny ropy naftowej na globalnych rynkach na razie spadają. Inwestorzy śledzą odnowienie napięcia na Bliskim Wschodzie po starciach sił USA i Iranu - informują maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VI jest na NYMEX w Nowym Jorku po 104,42 USD - niżej o 1,88 proc.
Brent na ICE na VII jest wyceniana po 113,55 USD za baryłkę, w dół o 0,78 proc., po zwyżce w poniedziałek aż o 5,8 proc.
Inwestorzy śledzą napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie, gdzie doszło do nowych starć sił USA i Iranu.
Wojna w Zatoce Perskiej - konflikt nie słabnie
Do fali wrogich działań doszło w chwili, gdy USA próbowały "oczyścić drogę" przez Cieśninę Ormuz dla statków "uwięzionych" w tym rejonie.
W poniedziałek siły Iranu przeprowadziły kilka ataków z użyciem pocisków manewrujących, dronów i łodzi szturmowych na okręty USA i statki handlowe w Cieśninie Ormuz.
W rezultacie USA miały zatopić sześć z tych łodzi.
Prezydent USA Donald Trump zagroził w rozmowie z Fox News, że Iran "zostanie zmieciony z powierzchni Ziemi", jeśli zaatakuje siły USA pomagające w żegludze przez Cieśninę Ormuz.
"Mamy więcej broni i amunicji o znacznie wyższej jakości niż wcześniej" - powiedział Trump. "Mamy najlepszy sprzęt. Mamy go na całym świecie. Mamy bazy na całym świecie. Wszystkie są wyposażone w sprzęt. Możemy z niego skorzystać i zrobimy to, jeśli zajdzie taka potrzeba" - zadeklarował.
Jednocześnie ocenił, że - jego zdaniem - Iran stał się "znacznie bardziej podatny na wpływy" w negocjacjach pokojowych.
Analitycy przypominają, że trwający na Bliskim Wschodzie konflikt pozbawił światowe rynki paliw milionów baryłek ropy.
Ropa Brent w tym roku podrożała o niemal 90 proc.
Cena benchmarkowej ropy Brent wzrosła w tym roku już o niemal 90 proc., a Cieśnina Ormuz - główny szlak transportowy dla ropy i gazu - nadal pozostaje praktycznie "nieprzejezdna".
Jest podwójnie zablokowana - przez USA i Iran. Teheran usiłuje uniemożliwiać przepływy statków, a Waszyngton blokuje przepływanie łodzi do lub z Republiki Islamskiej.
W Zatoce Perskiej widać setki statków, a ich skupiska są m.in. w pobliżu Dubaju.
"Obecne ataki wskazują na zerwanie zawieszenia broni pomiędzy USA a Iranem" - uważa Saul Kavonic, starszy analityk ds. energii w MST Marquee. "Ceny ropy mogą znacząco wzrosnąć jeśli nastąpi odnowienie wojny, a zwłaszcza jeśli dojdzie do uszkodzeń infrastruktury naftowej" - ostrzega.
Analitycy są pesymistami co do możliwego udrożnienia cieśniny.
"Nie spodziewam się szybkiego wznowienia przepływu dwukierunkowego statków przez Cieśninę Ormuz" - mówi Annop Singh, globalny szef badań żeglugi w Oil Brokerage Ltd. "Stany Zjednoczone próbują zaprowadzić równowagę sił w cieśninie Ormuz, a Iran jest temu przeciwny - i mamy eskalację" - podsumowuje.
















