Spis treści:
- Sytuacja wokół Iranu - wielki chaos
- Ostatnie takie posiedzenie Fed
"Ostatni poniedziałek miesiąca, który jednocześnie otwiera tydzień o podwyższonej wrażliwości rynkowej" - tak sytuację rynkową skomentował Mikołaj Sobierajski, analityk XTB. Przypomniał, że nakładają się na siebie trzy kluczowe czynniki: sytuacja geopolityczna związana z Iranem, oczekiwania wobec wyników największych spółek technologicznych oraz środowe posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej.
Sytuacja wokół Iranu - wielki chaos
Sytuacja wokół Iranu pozostaje wielką niewiadomą. Pojawiają się pogłoski o propozycjach (ze strony Iranu) trwałego otwarcia cieśniny Ormuz i prowadzenia dalej negocjacji dot. programu nuklearnego Teheranu.
Z drugiej strony - co jest istotne dla rynku ropy - eksperci nie pozostawiają złudzeń i zaczynają się godzić z dłuższą perspektywą wysokich cen ropy naftowej. "Droga ropa pozostanie z nami na dłużej" - zdają się mówić nie tylko analitycy dużych instytucji finansowych (np. Goldman Sachs), ale także wyceny kontraktów na ropę. Te już nie spadają w kolejnych miesiącach br., lecz utrzymują się powyżej 100 dolarów za baryłkę.
"Ropa Brent na kontrakcie lipcowym znajduje się powyżej 100 dolarów za baryłkę, natomiast czerwcowy kontrakt notowany jest blisko 108 USD za baryłkę, co oznacza blisko poziomów rekordowych zamknięć z ostatnich tygodni. Warto zwrócić również uwagę, że krzywa terminowa na dalszym końcu idzie w górę, co jest przedstawiane m.in. poprzez dalsze kontrakty" - komentują eksperci XTB.
Taka sytuacja tłumi nadzieję na rychły powrót normalności na światowych rynkach ropy i najpewniej powinniśmy oswoić się z drogim surowcem i wyższymi cenami na stacjach paliw.
Dodatkowo sytuacja samego Iranu komplikuje się przez przedłużającą się blokadę Ormuz dla statków tego kraju. Zbiorniki irańskiej ropy są wypełnione - Teheran nie może wywozić surowca i już mówi się o zagrożeniu dla wypełnionych po brzegi instalacji.
Ostatnie takie posiedzenie Fed
Poza czynnikami geopolitycznymi rynki na początku nowego tygodnia pozostają pod presją oczekiwania na decyzje banków centralnych - EBC i, przede wszystkim, Fed (w środę).
"Ten tydzień będzie dość istotny, jeżeli chodzi o ważne wydarzenia - dzisiaj wprawdzie w kalendarzu makro jest jeszcze nudno, ale od jutra zaczną nam spływać doniesienia z banków centralnych - w tym tygodniu mamy Bank Japonii, Bank Kanady, FED, Europejski Bank Centralny i Bank Anglii" - zapowiada Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.
"W USA uwaga inwestorów skupia się na trwającym sezonie wynikowym, gdzie inwestorzy czekają na raporty m.in. Microsoftu, Alphabet (Google), Amazona w środę czy Apple'a jeszcze dziś" - dodaje w komentarzu Konrad Ryczko, analityk i dyr. wykonawczy DM BOŚ.
"Para EURUSD kontynuuje zwyżkę z piątku. W pewnym sensie rynek wycenia komunikaty, jakie napłyną w tym tygodniu z FED (najprawdopodobniej ostatnie posiedzenie z Jeromem Powellem i utrzymanie trybu wait&see) i ECB (ostrożne komentarze dotyczące możliwego zacieśnienia polityki w III kwartale b.r.), ale wiele zależy też od obaw, co do słabnącej pozycji geopolitycznej USA po tym, jak negocjacje z Iranem utknęły w kolejnym impasie" - dodaje Marek Rogalski (DM BOŚ w poniedziałkowym komentarzu).
Na czekające nas posiedzenia EBC i Fed zwraca uwagę także Izabela Sajdak, zarządzająca w BNP Paribas TFI.
"Dzisiejsze notowania na rynku długu i walutowym przebiegają spokojnie ze względu na brak istotnych danych makroekonomicznych i geopolitycznych. Złoty zachowuje się stabilnie do euro i dolara, a zmiany względem piątkowego zamknięcia są niewielkie. Kurs EUR/USD ruszył w stronę 1,175 - napisała w komentarzu dla Polskiej Agencji Prasowej Izabela Sajdak. Podkreśliła, że w tym tygodniu odbędą się posiedzenia najważniejszych banków centralnych, w tym Rezerwy Federalnej w środę i Europejskiego Banku Centralnego dzień później. W obu przypadkach rynek nie spodziewa się jednak zmiany stóp procentowych.

















