W skrócie
- Polska jako pierwsza z grupy 19 krajów Unii Europejskiej sfinalizowała negocjacje w sprawie programu SAFE, a to buduje zaufanie inwestorów do naszego sektora zbrojeniowego.
- Spółki notowane na GPW produkują wiele sprzętu wojskowego - m.in. detektory podczerwieni, hełmy, kamizelki kuloodporne, namioty stelażowe i pneumatyczne oraz obuwie dla służb mundurowych.
- Kilka polskich spółek zajmuje się projektowaniem, produkcją i sprzedażą systemów wykorzystywanych w przemyśle kosmicznym. Wiele z nich ma zastosowanie militarne.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Polska zaczyna realizować program Security Action for Europe (SAFE), którego celem jest szybkie osiągnięcie stanu wysokiej gotowości obronnej państw UE poprzez finansowanie zakupów sprzętu wojskowego ze środków wspólnotowych. Całkowita pula pożyczki przyznanej naszemu krajowi wynosi 43,7 miliarda euro (185-190 miliardów złotych). To oznacza, że staliśmy się największym w całej Unii (30-procentowym) beneficjentem tego instrumentu finansowego, który ma być wykorzystywany do końca 2030 roku.
W dodatku, Polska jako pierwsza z grupy 19 krajów UE sfinalizowała negocjacje, a to buduje zaufanie inwestorów do naszego sektora zbrojeniowego. SAFE to system oprocentowanych pożyczek, które zaciągnie Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Dzięki temu mechanizmowi, spłata długu nie będzie wliczana do minimalnego limitu wydatków na obronność. Trzeba tu dodać, że całe tegoroczne wydatki MON mają wynieść około 200 miliardów złotych, co stanowi 4,8 proc. PKB.
Giełda wierzy w MON
Ponad 80 proc. pieniędzy z programu SAFE ma trafić do polskiego przemysłu obronnego - do prawie 12 tysięcy firm. Przedsiębiorstwa te działają we wszystkich województwach i niemal w każdym powiecie. SAFE ma sfinansować blisko 140 konkretnych projektów, wśród nich produkcję nowoczesnych moździerzy z Tarnowa i systemów przeciwlotniczych Piorun ze Skarżyska-Kamiennej.
Aż 28 proc. puli, czyli około 48 miliardów złotych, zostanie przeznaczone na systemy artyleryjskie, co jest odpowiedzią na doświadczenia z konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Natomiast 25 proc., czyli 44 miliardy złotych, trafi na rozwój obrony przeciwrakietowej, przeciwlotniczej i systemów antydronowych.
Inwestorzy na GPW wiedząc, że polski rząd będzie wydawał bardzo dużo pieniędzy na dozbrojenie armii od początku tego roku, interesują się akcjami takich spółek jak: Niewiadów, Zremb Chojnice, Lubawa czy Creotech Instruments. Ich ceny mocno wzrosły, choć na jakiś czas notowaniom "zbrojeniówki" zaszkodziło weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o SAFE ogłoszone 12 marca.
Niewiadów czeka na SAFE
Bardzo wyczulone na polityczne zamieszanie wokół SAFE były akcje spółki Niewiadów Polska Grupa Militarna. Pod koniec grudnia 2025 roku jeden walor kosztował około 10 zł. Przed wetem prezydenta podrożał do 19,60 zł i osiągał historyczne szczyty. Potem potaniał do 15 zł, a dziś znów kosztuje 19 zł.
Zakłady Sprzętu Precyzyjnego Niewiadów (spółka zależna grupy) deklarują gotowość do rozpoczęcia produkcji min przeciwpiechotnych i przeciwpancernych w skali przemysłowej. Zarząd ZSP zapewnia, że firma jest jednym z najlepiej przygotowanych polskich podmiotów prywatnych do prowadzenia tego typu działalności pod względem infrastruktury, technologii i organizacji.
Dodatkowo spółki z prywatnej Grupy Niewiadów podpisały umowę z amerykańskim koncernem obronnym Northrop Grumman o współpracy przy produkcji amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm. Northrop Grumman należy do najważniejszych koncernów obronnych w USA. Dostarcza wiele różnych rodzajów uzbrojenia - od amunicji i systemów rakietowych po zaawansowane systemy dowodzenia i bombowce dalekiego zasięgu.
Kontenery z Chojnic i ADI Odlewni Polskich
Innym liderem militarnej hossy jest Zremb Chojnice. Od końca grudnia 2025 roku jedna akcja podrożała z 7,10 zł do 11,30 zł, by spaść do 8,51 zł i dźwignąć się do 10,78 zł. Firma produkuje konstrukcje stalowe i kontenery, które mogą być wykorzystane do budowy tymczasowych baz wojskowych lub do transportu lądowego, morskiego i lotniczego. Zremb poinformował kilka tygodni temu o otrzymaniu zamówień od podmiotu działającego na rynku niemieckim na wykonanie specjalistycznych kontenerów wojskowych stanowiących elementy centrum dowodzenia dla Bundeswehry. Łączna wartość zamówień wynosi około 4,1 miliona złotych.
Wcześniej spółka dostała zamówienia na wykonanie kontenerów dla sił zbrojnych Szwecji i Norwegii o wartości 4,5 miliona złotych. Ponadto konsorcjum z udziałem Polskiego Holdingu Rozwoju i Zrembu Chojnice realizuje projekt wykonania elementów platform transportowych dla wojsk NATO o wartości około 59 milionów złotych brutto.
Ostatnio do grona spółek korzystających z rosnących wydatków militarnych dołączyły Odlewnie Polskie. Firma podpisała umowę z podmiotem należącym do Polskiej Grupy Zbrojeniowej o wartości niemal 28,5 miliona złotych brutto. Jedna akcja spółki pół roku temu kosztowała niewiele ponad 9 zł, a dziś jest to 19,80 zł.
Asem w rękawie Odlewni Polskich i szansą na następne kontrakty jest technologia tworzywa ADI. W tej dziedzinie spółka jest jednym z liderów w Europie. ADI (Austempered Ductile Iron) to materiał o wyjątkowych właściwościach - wysokiej wytrzymałości, plastyczności i odporności na zużycie. Z opinii specjalistów wynika, że mamy tu do czynienia z "procesem hartowania izotermicznego żeliwa sferoidalnego, który znacząco poprawia jego właściwości mechaniczne, a osiągane parametry sprawiają, że materiał idealnie sprawdza się w przemyśle zbrojeniowym".
Sprzęt z Lubawy i Protektora
Lista spółek, które mogą skorzystać z programu SAFE, jest dużo dłuższa. Akcje notowanej na GPW od 1996 roku Lubawy od końca grudnia 2025 roku podrożały z 7,35 zł do 9,80 zł, potem spadły do 8 zł, by w ostatnich tygodniach wspiąć się na poziom 9,11 zł. Firma znana jest z produkcji wyspecjalizowanego sprzętu logistycznego i ochrony osobistej przeznaczonego dla wojska i policji. Oferowany asortyment to przede wszystkim namioty stelażowe i pneumatyczne, hełmy i kamizelki kuloodporne oraz zaawansowane systemy maskowania.
Sprzęt szeroko rozumianym służbom mundurowym dostarcza także Protektor. Spółka oferuje specjalistyczne obuwie ochronne, zarówno wojskowe jak i dla jednostek ratowniczych i policji. Produkty spółki eksportowane są do krajów europejskich, ale też do Azji, Afryki i Ameryki Południowej. Jedna akcja Protektora jeszcze w lutym kosztowała 95 groszy, miesiąc później trzeba było za nią płacić 1,70 zł. Potem zanotowano spadek do 1,12 zł, a następnie wzrost do 1,40 zł.
Do niedawna głównymi rynkami zbytu obuwia Protektora były Niemcy, Austria i Szwajcaria, które odpowiadały za około 50 proc. przychodów firmy. Inwestorzy stawiają na tę spółkę, gdyż zakładają, że będzie beneficjentem dużych dostaw dla polskiego wojska zwiększającego swą liczebność. Protektor ma w swoim dorobku współpracę z Akademią Marynarki Wojennej, Strażą Graniczną i Służbą Kontrwywiadu Wojskowego.
Kosmos polskich spółek
Zwiększone polskie wydatki na obronność przyczyniają się do skoku notowań spółki Creotech Instruments, która zajmuje się projektowaniem, produkcją i sprzedażą systemów wykorzystywanych w przemyśle kosmicznym oraz systemów do zarządzania operacjami dronowymi. Jedna akcja Creotech Instruments pod koniec grudnia kosztowała 355 zł, na początku kwietnia osiągnęła historyczne maksimum na poziomie 743 zł, potem potaniała do 581 zł i podrożała do 633 zł.
Firma ma własną platformę mikrosatelitarną HyperSat. W 2024 roku zawarła umowę z Polską Agencją Uzbrojenia na dostawę Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi (SSOZ). Spółka przeprowadziła emisję akcji, by sfinansować to przedsięwzięcie szacowane na 560 milionów złotych. W dodatku, jest szansa, że Creotech Instruments podpisze umowę z prywatnym podmiotem na dostarczenie małych satelitów HyperSat o wartości aż 350 milionów euro.
Jedna akcja spółki Scanway pod koniec zeszłego roku kosztowała 160 zł, by 20 kwietnia osiągnąć pułap 474 zł. Potem w krótkim czasie najpierw potaniała do 314 zł i podrożała do 350 zł. Scanway działa w branży systemów wizyjnych i optoelektroniki. Rozwija między innymi systemy obserwacyjne dla satelitów, które mogą być wykorzystywane do celów rozpoznawczych. Wraz z ICEYE Polska pracuje nad projektami satelitów o wysokiej rozdzielczości.
Rozwiązania, które spółka oferuje, mogą być przydatne wojsku w rozwijaniu systemów bezzałogowych. Scanway może stać się także dostawcą kluczowych komponentów do urządzeń celowniczych montowanych na polskich pojazdach bojowych, takich jak Borsuk.
Detektory podczerwieni i półprzewodniki
Program SAFE uwzględnia wydatki na nowe technologie w cybernetyce, sztucznej inteligencji oraz walce radioelektronicznej, na co zarezerwowano ponad 5 miliardów złotych. Wojsko Polskie planuje m.in. trenowanie własnych modeli AI, co ma wspomóc systemy dowodzenia i rozpoznania.
Popularnością wśród inwestorów cieszy się spółka Vigo Photonics, dawniej znana jako Vigo System. Cena akcji tej firmy pod koniec grudnia 2025 roku wynosiła 442 zł, a w następnych miesiącach wzrosła do 674 zł, spadła do 490 zł i podniosła się do 560 zł. Vigo Photonics specjalizuje się w produkcji detektorów podczerwieni i materiałów półprzewodnikowych. Detektory Vigo są stosowane w systemach obserwacyjnych i celowniczych dronów, a także w inteligentnych i samonaprowadzających pociskach. Spółka współpracuje z NASA, dostarczając detektory dla misji kosmicznych, takich jak Curiosity na Marsie.
Jacek Brzeski
















